Workation a cyberbezpieczeństwo - jak chronić firmowe dane przed cyberatakami
2025-08-16 00:09
Workation a cyberbezpieczeństwo - jak chronić firmowe dane przed cyberatakami © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Praca zdalna na wakacjach: jak chronić się przed cyberzagrożeniami?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego coraz więcej Polaków decyduje się na pracę zdalną w formie workation i jakie są najnowsze statystyki tego trendu.
- Jakie zagrożenia cybernetyczne wiążą się z korzystaniem z publicznych sieci Wi-Fi i urządzeń podczas wyjazdów służbowo-wakacyjnych.
- W jaki sposób koncepcja Zero Trust, automatyzacja i zdalne zarządzanie urządzeniami pomagają działom IT w zapewnieniu bezpieczeństwa danych.
Polacy coraz częściej decydują się na pracę z odległych, wakacyjnych lokalizacji. Jak pokazuje raport „International Travel Confidence Index 2025” przygotowany przez Allianz Partners, już 25% badanych z naszego kraju planuje pracować zdalnie przez kilka tygodni, a 22 proc. przez kilka miesięcy.
Choć workation nie jest już nowością, jego wpływ na bezpieczeństwo organizacji wciąż rośnie. Dla działów IT to jednak nie tylko trend, lecz realne wyzwanie operacyjne, które wymaga zapewnienia bezpiecznego, stabilnego i wydajnego dostępu do firmowych zasobów w rozproszonym środowisku. Kluczowe stają się automatyzacja, zdalne zarządzanie urządzeniami końcowymi oraz podejście Zero Trust, które umożliwia kontrolę nad IT niezależnie od miejsca pracy.
Elastyczność wymaga gotowości
Przez lata praca z laptopem w egzotycznych czy wakacyjnych miejscach uchodziła za symbol elastycznego stylu pracy. Dziś widać jednak dwie wyraźnie różne postawy wobec urlopu. Z jednej strony, jak pokazuje raport „International Travel Confidence Index 2025”, 25 proc. Polaków planuje podczas wakacji pracować zdalnie przez kilka tygodni, a 22 proc. rozważa taki tryb nawet przez kilka miesięcy w roku. Z drugiej strony, badanie HRK pokazuje, że aż 65 proc. pracowników traktuje urlop jako czas całkowitego odcięcia się od obowiązków zawodowych, a jedynie 6,5 proc. decyduje się zabrać ze sobą służbowego laptopa.
Te statystyki pokazują, że model pracy hybrydowej daje dziś pracownikom większą autonomię. Jedni świadomie stawiają na regenerację, inni na większą swobodę w planowaniu czasu i miejsca wykonywania obowiązków. Z możliwości pracy zdalnej najchętniej korzystają młodsze pokolenia, ceniące niezależność i możliwość łączenia rozwoju zawodowego z podróżami.
Dla firm oznacza to nie tylko konieczność dostosowania się do nowych oczekiwań, ale też konkretne wyzwania w obszarze bezpieczeństwa, dostępności systemów i wsparcia technicznego. Workation staje się więc realnym problemem dla działów IT, niezależnie od tego ilu pracowników z niego korzysta w danym momencie. W efekcie zespoły IT muszą działać w coraz mniej przewidywalnym środowisku.
Workation przestało być ciekawostką, a stało się realnym scenariuszem, z którym muszą liczyć się działy IT. Dla zespołów odpowiedzialnych za infrastrukturę oznacza to konieczność wspierania użytkowników w bardzo zróżnicowanych warunkach, nie tylko technicznych, ale też organizacyjnych.
Elastyczność pracowników musi iść w parze z elastycznością IT. W praktyce oznacza to rosnącą rolę automatyzacji procesów IT, zdalnego zarządzania urządzeniami końcowymi oraz wdrażania podejścia Zero Trust. To właśnie te elementy pozwalają zespołom IT zachować kontrolę nad bezpieczeństwem i dostępnością systemów, nawet gdy pracownicy są rozproszeni po całym świecie - mówi Sebastian Wąsik, Country Manager baramundi Software w Polsce.
Cyberprzestępcy nie mają wakacji
Coraz popularniejsza mobilność sprawia, że okres urlopowy staje się nie tylko czasem wzmożonego ruchu turystycznego, ale również okresem nasilonej aktywności cyberprzestępców. Ci chętnie wykorzystują wakacyjną beztroskę, rozkojarzenie i częste korzystanie z urządzeń poza biurem.
Wśród najczęstszych metod oszustw są fałszywe ogłoszenia wynajmu apartamentów, kradzieże za pomocą przejętych kont społecznościowych przyjaciół i rodziny, wyłudzanie kodów BLIK czy fałszywe kody QR naklejane np. na automatach parkingowych, restauracyjnych menu czy plakatach, które kierują użytkownika do spreparowanych stron wyłudzających dane osobowe, dane logowania, a w niektórych przypadkach prowadzą nawet do przejęcia kontroli nad komputerem i zaszyfrowaniem plików.
Jedną z najgroźniejszych metod wykorzystywanych w takich sytuacjach jest phishing, który pozostaje groźny także w czasie urlopów. W ostatnich miesiącach szczególnie głośno jest o grupie Octo Tempest - organizacji cyberprzestępczej pokazującej, że phishing to nie tylko masowe maile, ale początek znacznie poważniejszych ataków. Przestępcy zaczynają od wiadomości e-mail, aby zdobyć dane logowania, przejąć konta i obejść zabezpieczenia. W kolejnym kroku potrafią zwiększać swoje uprawnienia aż do uzyskania pełnego dostępu do firmowej infrastruktury. Czasem kontaktują się nawet bezpośrednio z pracownikami, podszywając się pod osoby z działu IT. Takie ataki kończą się często szyfrowaniem danych i próbą szantażu. To pokazuje, że phishing jest precyzyjnym narzędziem, które może sparaliżować całą organizację.
Dla wielu organizacji phishing wciąż kojarzy się z masowymi wiadomościami e-mail, ale dziś to znacznie bardziej wyrafinowane działania. Grupy cyberprzestępcze pokazują, że jedno kliknięcie może uruchomić łańcuch zdarzeń prowadzących do pełnego przejęcia danych firmy.
W sezonie wakacyjnym, gdy zespoły IT mają ograniczoną widoczność nad urządzeniami pracowników zdalnych, kluczowe staje się podejście Zero Trust, zakładające, że każde logowanie, urządzenie i użytkownik musi być stale weryfikowany. W ten sposób można ograniczyć ryzyko wynikające z rosnącej mobilności i zaawansowanych metod ataku – ostrzega Sebastian Wąsik.
Workation a ryzyko cyberataków
Wakacyjna mobilność musi iść w parze z cyfrową ostrożnością. Wraz z rosnącą popularnością pracy zdalnej z hoteli, kurortów czy festiwali, zwiększa się też zagrożenie dla bezpieczeństwa. Ponad połowa Polaków (54 proc.), jak pokazuje badanie „International Travel Confidence Index 2025”, obawia się cyberataków podczas wyjazdów. Największe wątpliwości budzą niezabezpieczone sieci Wi-Fi, które narażają użytkowników na podsłuchiwanie i przejmowanie danych, oraz publiczne stacje ładowania mogące posłużyć do zainfekowania urządzeń lub kradzieży informacji.
Większa świadomość zagrożeń cyfrowych przekłada się także na zmianę podejścia do szeroko pojętego bezpieczeństwa cyfrowego w podróży. Jak wskazują badania Mastercard „Cyberprzestępczność a małe firmy w Polsce” aż 40 proc. szefów polskich firm uważa ryzyko cyberoszustwa za największe zagrożenie z jakim się mierzą w biznesie. Stanowi to najwyższy wynik w Europie, a sama Polska zajmuje 2 miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby cyberataków w 2024 roku, według danych Eurostatu. W odpowiedzi na te zagrożenia na rynku ubezpieczeń zaczęły pojawiać się cyberpolisy. Nie zastępują inwestycji w infrastrukturę czy szkolenia, ale stanowią dopełnienie działań zabezpieczających, jednocześnie wymuszając na firmach podnoszenie standardów bezpieczeństwa. Chronią one zarówno firmę jak i pracownika wykonującego obowiązki służbowe zarówno w biurze jak i zdalnie, podczas pracy zgodnie z wewnętrznymi procedurami firmy.
Mimo rosnącego zagrożenia, posiadanie cyberpolisy wciąż deklaruje relatywnie niewielki odsetek przedsiębiorstw z sektora MŚP. To 13 proc. w przypadku mikroprzedsiębiorstw, 17 proc. małych firm oraz 28 proc. firm średniej wielkości. Średnio zaledwie co piąta firma z tego segmentu jest objęta taką ochroną. Zainteresowanie polisą różni się też w zależności od branży. Najczęściej decydują się na nią firmy handlowe (25 proc.), transportowe (25 proc.) i budowlane (22 proc.), podczas gdy w sektorze usług cyberubezpieczenie posiada zaledwie 5 proc. organizacji. Równocześnie aż 65 proc. firm MŚP w Polsce lekceważy zagrożenia cybernetyczne, a tylko 13 proc. czuje się bezpiecznie, dzięki posiadaniu cyberpolisy. Część firm błędnie traktuje ją jako środek zapobiegający atakom. Tymczasem jej faktycznym celem jest łagodzenie skutków incydentów, takich jak wyciek danych czy paraliż infrastruktury IT, które mogą mieć poważne konsekwencje operacyjne i finansowe.
Praca zdalna, również w formie workation, wiąże się z istotnymi wyzwaniami w zakresie cyberbezpieczeństwa. Korzystanie z niezaufanych sieci czy urządzeń poza biurem zwiększa ryzyko naruszeń danych i dostępu osób nieuprawnionych do firmowych zasobów. Dlatego tak ważne jest zarówno właściwe przygotowanie techniczne, jak i edukacja pracowników w zakresie bezpiecznych praktyk. – mówi ekspert.
Cyberprzestępcy bez urlopu. Na co uważać w wakacje?
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)





Jak kupić pierwsze mieszkanie? Eksperci podpowiadają
