eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Firmy w czasie pandemii. Czego boją się najbardziej?

Firmy w czasie pandemii. Czego boją się najbardziej?

2020-07-02 12:47

Firmy w czasie pandemii. Czego boją się najbardziej?

Mikrofirmy w potrzasku ©  pinkyone - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (3)

Z badania przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że firmy różnie postrzegają swoją sytuację w czasach pandemii i mają odmienne wizje swojej przyszłości. Przykładowo firmy transportowe najbardziej boją się braku zleceń, budownictwo liczy się ze spadkiem cen, a firmy usługowe stoją przed widmem upadłości. Najbardziej o swoją przyszłość obawiają się mikrofirmy.
Pandemia i zamrożenie gospodarki dotknęły niemal wszystkie firmy. Oczywiście jedne branże ucierpiały bardziej (turystyka, usługi), a inne mniej (nowe technologie, e-handel). Odmrażanie biznesów postępuje stopniowo i na razie nie ma mowy o szybkim powrocie do normalności sprzed pandemii.

Czego najbardziej obawiają się firmy? Badanie przeprowadzone na zlecenie BIG InfoMonitor przez Keralla Research pokazało, że największą obawą firm jest utrata klientów z tego powodu, że będą oni musieli oszczędzać (44,2 proc. pytanych) albo będą bać się zakażenia.

Co w takiej sytuacji zamierzają zrobić przedsiębiorcy? Czy firmy planują podjęcie jakichś działań?
- Najwięcej, bo aż 40 proc. przedsiębiorców mówi o zamiarze utrzymania dotychczasowego sposobu działania i niechęci do wprowadzania zmian. Z jednej strony oznacza to, że firmom tym udało się wyjść cało z kłopotów, które gospodarce zafundował lockdown i liczą, że tak będzie dalej, ale rodzi się pytanie, czy da się nie zmieniać nic, jeśli wszyscy inni będą to robić? Ponad 22 proc. pytanych przedstawicieli firm nie wie, jaki powinien być kolejny krok, więc albo są zagubieni i nie potrafią przewidzieć, co jeszcze może spotkać ich biznes, a to nie rokuje zbyt dobrze na przyszłość, albo, tak jak zwolennicy utrzymania status quo, wyszli z pandemii bez większego szwanku – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Działania rozważane przez firmy w zależności od branży


Przeanalizowano 5 branż: transport, przemysł, budownictwo, handel i usługi. Okazało się, że najkorzystniej swoją przyszłość widzi budownictwo, które rozważa co najwyżej konieczność obniżki cen (12,5 proc. badanych) i przemysł, który myśli wręcz o rozwoju działalności (prawie 12 proc.). Niemal co dziesiąty przedstawiciel przemysłu rozważa też zmianę profilu, 6 proc. przymierza się do podwyżki cen, niemal 5 proc. do obniżki cen, a 4 proc. do ograniczenia działalności. W tym samym czasie w transporcie więcej niż co piąta firma obawia się przymusu ograniczenia działalności gospodarczej, 7 proc. boi się spadku cen, a dodatkowo trzy na sto nie wykluczają nawet ogłoszenia upadłości. Nie ma tu więc mowy o optymizmie, ale są obszary gospodarki, gdzie prognozy z bankructwem w tle są równie częste. To handel, ale też usługi, w których dodatkowo ponad osiem firm na sto bierze też pod uwagę zawieszenie działalności, a co dziesiąty usługodawca obawia się również konieczności obniżki cen. W handlu głównym kierunkiem, choć mniej powszechnym niż można byłoby się spodziewać jest przebranżowienie, wspomina o nim ponad 5 proc. pytanych. Po 3,5 proc. wskazało plan wejścia w sprzedaż online, ograniczenie działalności i ogłoszenie upadłości.

fot. mat. prasowe

Firmy w pandemii - branże

Końca biznesu obawiają się usługi, mniejszej liczby zleceń transport.


Działania rozważane przez firmy w zależności od skali biznesu


W najgorszej sytuacji są mikrofirmy liczące od 1 do 9 pracowników, które jako jedyne rozważają ogłoszenie upadłości lub połączenie z inna firmą, 10 proc. z nich chce także obniżać ceny.

Firmy największe, w których pracuje od 50 do 249 osób, najwyraźniej wskazały, że nie widzą potrzeby podejmowania żadnych działań, bo obecne nastawienie w zupełności im w tym trudnym okresie wystarcza. Co więcej, według deklaracji, to te przedsiębiorstwa są najbardziej skłonne rozwijać działalność mimo przeciwności oraz przechodzić na tryb pracy zdalnej.

fot. mat. prasowe

Firmy w pandemii - skala działalności

Mikrofirmy są w największym potrzasku.


Praca zdalna w zasięgu ręki


Warto zauważyć, że choć w początkowym okresie lockdownu dało się słyszeć o trudnościach wynikających z konieczności technicznego dostosowania się do funkcjonowania w nowych warunkach, obecnie nie jest to sfera mająca wpływ na działanie firm. Dwa czy trzy miesiące temu nawet niektóre biznesy komputerowe borykały się z niedoborami sprzętowymi i procedurami przystosowującymi ich systemy do działania w warunkach powszechnego trybu home office. Tymczasem z badania dla BIG InfoMonitor wynika, że obecnie przedsiębiorstwa nie widzą na tym polu technologicznych ograniczeń. W przemyśle co ósma firma zamierza na stałe skierować część załogi na pracę zdalną, w usługach co dwunasta, a w handlu co czternasta.

Nowa rzeczywistość pokazała, że zmienią się nasze nawyki, np. dotyczące pracy zdalnej. I wiele wskazuje na to, że nie jest to chwilowe dostosowanie się do wymogów narzuconych ograniczeniami, ale początek długofalowego trendu, który na każdym kroku udowadnia, że jeśli ma wpływ na efektywność takiego rozwiązania, to tylko pozytywny.

Badanie przeprowadzone przez Research&Grow techniką CATI na próbie małych i średnich firm – do 250 pracowników, N=251, 16-18 marca 2020 r.

Badanie Keralla Research techniką wywiadów telefonicznych na próbie 500 mikro, małych i średnich firm. Termin badania: kwiecień/maj 2020.


oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: