eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Redukcja zatrudnienia sposobem na kryzys? Niekoniecznie

Redukcja zatrudnienia sposobem na kryzys? Niekoniecznie

2020-04-24 10:28

Redukcja zatrudnienia sposobem na kryzys? Niekoniecznie

Redukcja zatrudnienia sposobem na kryzys? ©  thodonal - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (3)

Doniesienia o trudnej sytuacji finansowej firm, nie dziwią już chyba nikogo. Ich potwierdzeniem są również rezultaty badania zrealizowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny i Polski Fundusz Rozwoju. Wynika z nich, że spadek przychodów dostrzega już ponad 60 proc. firm, co dziesiąta deklaruje, że posiadane fundusze wystarczą jej na zaledwie miesiąc aktywności, a co trzecia narzeka na problemy z egzekwowaniem należności. Część przedsiębiorców decyduje się na redukcję wynagrodzeń lub etatów. Pewnym optymizmem może napawać jednak fakt, że tego rodzaju deklaracje pojawiają się rzadziej niż pod koniec marca.

Przeczytaj także: Polskie firmy: lepsza płynność finansowa, większe zatrudnienie

Z tego tekstu dowiesz się m.in.:


  • Z jakimi negatywnymi konsekwencjami pandemii zmagają się firmy?
  • Co doskwiera im w największym stopniu?
  • Czy pracownicy powinni się bać się o zatrudnienie i pensje?

Z badania wynika, że w kwietniu br. spadek przychodów zaobserwowało 61 proc. firm, wśród których 43 proc. zadeklarowało, iż był on większy niż 25 proc. Najbardziej poszkodowane okazały się przedsiębiorstwa handlowe, których udziałem stał się aż 53-procentowy spadek sprzedaży. Na kolejnych pozycjach uplasowały się usługi oraz produkcja, w których o spadku przychodów wspomina odpowiednio 46 i 34 proc. firm.

Kolejnym z negatywnych efektów pandemii jest pikujący popyt. Spadek zamówień odnotowało 62 proc. firm. W przypadku 45 proc. przedsiębiorstw spadek zamówień przekroczył 25 proc. Wyzwaniem stają się również narastające zatory płatnicze - czytamy w komunikacie z badania.

Problemy w tym obszarze zgłasza 23 proc. firm. Prawie jedna trzecia badanych przedsiębiorstw (32 proc.) deklaruje, że nieopłacone w terminie należności stanowią od 25 do 50 proc. wszystkich należności przedsiębiorstwa. Z kolei egzekwowanie należności stanowi wyzwanie dla 36 proc. przedsiębiorstw, a 7 na 10 firm ocenia, że sytuacja pod tym względem pogorszyła się w porównaniu do lutego.

fot. mat. prasowe

Problemy z egzekwowaniem płatności od kontrahentów

Problemy z egzekwowaniem płatności od kontrahentów w największym stopniu dotyczą najmniejszych firm.


- Polska gospodarka zaczyna odczuwać skutki wyhamowania aktywności na skutek rozwoju pandemii koronawirusa. Świadczą o tym zarówno spadki przychodów przedsiębiorstw, mniejsza liczba zamówień, jak i zauważalny spadek popytu na pracę. W marcu liczba nowych ofert pracy zamieszczonych w serwisach internetowych była niższa o 35 proc. wobec liczby z marca 2019 r. 47 proc. firm deklaruje, że będące w ich dyspozycji środki finansowe pozwolą im przetrwać maksymalnie kwartał. Z drugiej strony, 79 proc. przedsiębiorców twierdzi, że zamierza utrzymać dotychczasowy poziom zatrudnienia. Musimy jednak pamiętać, że szereg reperkusji będzie miał charakter długofalowy. Niemal ¼ firm ma problemy z regulowaniem zobowiązań wobec kontrahentów, a 36 proc. ma trudności w egzekwowaniu należności. Zatory płatnicze to jeden z wielu elementów, które mogą utrudnić bezbolesny powrót na ścieżkę wzrostu gospodarczego – mówi Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Czy pracownicy powinni się bać się o zatrudnienie i pensje?


W sytuacji kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa bardzo ważne jest monitorowanie sytuacji na rynku pracy oraz planów firm w zakresie polityki zatrudnienia. 13 proc. mikrofirm planuje zmniejszenie zatrudnienia, ale aż 80 proc. z nich nie ma takich planów, co jest sygnałem pokazującym, że w pierwszej połowie kwietnia zwalnianie pracowników mniej pożądanym elementem strategii firm w dobie kryzysu. Wyniki badań PIE i PFR wskazują, że także wśród małych, średnich i dużych firm plany dotyczące redukcji zatrudnienia nie są podstawowym sposobem przetrwania trudnych czasów. W przypadku małych firm zmniejszenie zatrudnienia planuje 18 proc., odmienne plany ma 73 proc.

Jeżeli chodzi o średnie przedsiębiorstwa, to redukcję zatrudnienia deklaruje 11 proc., a 85 proc. jej nie planuje. Spośród dużych firm, zmniejszenie zatrudnienia planuje 16 proc., zaś 74 proc. nie planuje zmian w wielkości zatrudnienia. Najbardziej narażeni są pracownicy sektora handlu, w którym zwolnienie od 10 do 25 proc. załogi deklaruje 38% proc. firm oraz sektora produkcji, w którym 35 proc. przedsiębiorstw planuje redukcję zatrudnienia o od 25 do 50 proc.
Pierwsze dane z rynku pracy, obejmujące już okres zamrożenia części gospodarki, uwidoczniły tendencję do redukcji zatrudnienia w firmach. Nie są to zjawiska jeszcze najbardziej pesymistyczne i porównywalne z tym co występuje między innymi w USA, ale widać, że część przedsiębiorstw chcąc przetrać stawia na zwolnienia. Warto jednak odnotować, że w naszych badaniach odsetek firm które planują takie kroki zmalał względem końca marca z poziomu 28 proc. do obecnych 14 proc. Może to oznaczać, że po pierwszym szoku i uderzeniu kryzysu sytuacja zatrudnieniowa ulegnie uspokojeniu – podkreśla Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Nawet jednak ci pracownicy, którzy utrzymają zatrudnienie, mogą doświadczyć obniżki wynagrodzeń. Cięcia płac planuje bowiem 36 proc. dużych firm, 37 proc. średnich, 35 proc. małych i 25 proc. mikrofirm. Utrzymanie dotychczasowego poziomu wynagrodzeń deklaruje 59 proc. mikrofirm, 50 proc. firm małych, 51 proc. średnich i 44 proc. dużych. Plany w tym zakresie różnicują przedsiębiorstwa w zależności od sektora działalności w znacznie mniejszym stopniu, aniżeli statystyki dotyczące spadku przychodów oraz zwolnień. Utrzymanie wynagrodzeń na obecnym poziomie zgłasza 51 proc. firm z sektora handlu, 56 proc. przedsiębiorstw produkcyjnych oraz 52 proc. firm usługowych. Z kolei obniżkę płac planuje 32 proc. firm handlowych, 30 proc. produkcyjnych oraz 33 proc. przedsiębiorstw z sektora usług.

fot. mat. prasowe

Plany dotyczące zmiany poziomu wynagrodzeń

Cięcia płac planuje 36 proc. dużych firm.


Nota metodologiczna:
Badanie na zlecenie Polskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Polskiego Funduszu Rozwoju przeprowadzone przez IBRiS w dniach 15-17 kwietnia 2020 r. wśród właścicieli firm lub osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach na temat ich sytuacji i planów po nastaniu w Polsce epidemii koronawirusa. Badanie przeprowadzono za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na próbie losowo-kwotowej obejmującej 400 firm, w 4 kategoriach wielkości i 3 sektorach branżowych. Na podstawie tej próby możemy przeprowadzić wnioskowanie o populacji polskich przedsiębiorstw przy poziomie ufności 0,95, a błąd szacunku wskaźników struktury wyniesie 5 proc.

oprac. : eGospodarka.pl

Przeczytaj także


Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: