eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Pandemia COVID-19 zwiększa lęk przed utratą pracy

Pandemia COVID-19 zwiększa lęk przed utratą pracy

2021-01-26 12:34

Pandemia COVID-19 zwiększa lęk przed utratą pracy

COVID-19 zwiększa lęk przed utratą pracy © pixabay.com

Randstad opublikował wyniki 42. edycji badania Monitor Rynku Pracy. Przedłużająca się pandemia i lockdown niektórych sektorów powoduje, że pracownicy, zwłaszcza branż takich jak gastronomia czy hotelarstwo, bardziej obawiają się o utratę pracy. IV kwartał 2020 roku to także spadek optymizmu pracowników co do szans na znalezienie nowej pracy. Pocieszający w obrazie rynku może być fakt, że aż 76% pracowników jest zadowolonych z pracy.

Przeczytaj także: Monitor Rynku Pracy: maleją obawy o zatrudnienie, ale szukamy go dłużej

Z tego tekstu dowiesz się m.in.:

  • Kto najbardziej obawia się utraty pracy?
  • Jak oceniamy swoje szanse na znalezienie nowej pracy?
  • Dlaczego zmieniamy pracę?

Jak Polacy oceniają swoje szanse na znalezienie nowej pracy?


Z badania Monitor Rynku Pracy wynika, że w ostatnim kwartale 2020 roku w porównaniu do III kwartału odsetek badanych widzących jakiekolwiek szanse na znalezienie nowej pracy spadł o 5 p.p. i wynosi obecnie 79 proc. Jeszcze mniej pracowników widzi możliwość znalezienia pracy równie dobrej lub lepszej - to 55 proc (w III kwartale 62 proc.).

W kwestii znalezienia nowej pracy większymi optymistami są mężczyźni. 84 proc. z nich uważa, że znajdzie nową pracę w ciągu 6 miesięcy. Tego samego zdania jest tylko 71 proc. kobiet.
Sytuacja pandemii wzmocniła zróżnicowanie polskiego rynku pracy. Obecną sytuację cechuje duża niepewność odnośnie przyszłości poszczególnych branż i zawodów. Są takie branże, które z uwagi na ograniczenia administracyjne, mają duże trudności w utrzymaniu działalności gospodarczej. Pracownicy z tych branż boją się o swoje zatrudnienie, i – o ile mogą – starają się wyprzedzać ewentualne zwolnienia szukając pracy w innych sektorach rynku – podkreśla Monika Fedorczuk, ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan. Jak dodaje, są także firmy, które w okresie pandemii radzą sobie bardzo dobrze. Mam na myśli głównie sektor IT i telekomunikacji. W tym obszarze nadal trwa ostra konkurencja o pracowników, a czynnikiem motywującym do zmiany pracodawcy jest oferta lepszego wynagrodzenia. Ciekawym wynikiem badania jest duża różnica w ocenie możliwości znalezienia pracy pomiędzy kobietami i mężczyznami. Wpływ na to może mieć ograniczenie oferty usług opiekuńczych i zamkniecie szkół. W wielu wypadkach to na kobiety spadają obowiązki związane ze wsparciem dzieci w nauce czy opieka nad dziećmi przedszkolnymi, co powoduje nie tylko znacząco zwiększenie obciążenia, ale też gorszą ocenę swoich możliwości jako pracownika – tłumaczy ekspertka.

fot. pixabay.com

COVID-19 zwiększa lęk przed utratą pracy

Pracownicy gastronomii czy hotelarstwa boją się o swoje zatrudnienie.


Idealnym pracownikiem na polskim rynku jest zdrowy bezdzietny mężczyzna ok. 30-tki z dekadą doświadczenia zawodowego i wyższym wykształceniem. Im bardziej pracownik odbiega od tego wzoru, tym jest mu trudniej: szybciej traci pracę, dłużej szuka nowej, rzadziej może liczyć na awans czy podwyżkę. W latach dobrej koniunktury ta różnica traktowania się zmniejsza, a w czasie kryzysu – przeciwnie. Kobiety nie tylko gorzej widzą swoje szanse w razie szukania nowego zajęcia (zarówno podobnego do obecnie wykonywanego, jak i dowolnego), ale też bardziej obawiają się utraty pracy, a w dodatku częściej mają do czynienia z obniżką wynagrodzenia, a rzadziej z jego podwyżką. Trudniejszą pozycję kobiety na rynku pracy pokazuje szereg danych statystycznych – dla przykładu w liczącej 112 kwartalnych edycji historii Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności tylko czterokrotnie kobiety mogły pochwalić się niższą stopą bezrobocia niż mężczyźni – komentuje Łukasz Komuda, ekspert ds. rynku pracy z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych i redaktor portalu Rynekpracy.org.

Im starsi pracownicy, tym gorzej oceniają swoje szanse na znalezienie nowej pracy. Podczas, gdy 84 proc. badanych w wieku 18-29 jest zdania, że znalazłoby jakąkolwiek pracę w ciągu 6 miesięcy, w grupie wiekowej 50-64 lata było to tylko 70 proc. osób.

Wśród grup zawodowych najlepiej swoje szanse oceniają brygadziści (91 proc.), wśród branży – pracownicy sektora ochrony (88 proc.), transportu i logistyki (85 proc.), budownictwa (83 proc.) oraz edukacji (82 proc.).

Wyższe wynagrodzenie wciąż głównym powodem zmiany pracy


Jak wynika z badania, pracę w sześciu miesiącach poprzedzających sondaż zmieniło 23 proc. respondentów. To o 3 punkty procentowe więcej w porównaniu do trzeciego kwartału 2020 roku. Mniej badanych osób, bo 18 proc., zmieniło stanowisko u swojego aktualnego pracodawcy. To najniższy wynik notowany w Monitorze Rynku Pracy od wiosny 2018 r., kiedy to wynosił on 17 proc. Płeć nie miała wpływu na rotację pracowników. Co innego wiek – pracodawcę zmieniło 39 proc. respondentów wieku od 18 do 29 lat i jest to najwyższy wynik spośród wszystkich grup wiekowych. Jednym z decydujących czynników było wyższe wynagrodzenie w nowej firmie. Widać jednak znaczny spadek tego wskaźnika w stosunku do ubiegłego kwartału – z 42 proc. do 34 proc. W drugiej połowie 2020 roku równie duża część badanych (34 proc.) zmieniła pracę, ponieważ została dotknięta redukcją etatów. Tu z kolei nastąpił wzrost o 8 p.p. w porównaniu do poprzedniego kwartału (34 proc. vs. 26 proc.).
Wskaźnik ten znacząco wzrósł w porównaniu do poprzednich lat. Podczas gdy w latach 2018 i 2019 powód ten podawało od 18 do 24 proc. respondentów, średnia z całego roku 2020 wynosi blisko 27 proc. Nie mamy wątpliwości co do tego, że w dużej mierze przyczyniła się do tego pandemia koronawirusa. Redukcje widoczne są przede wszystkim w sektorze usług, branży gastronomicznej i hotelarskiej, a także częściowo w handlu. Z drugiej strony są sektory, które cały czas prowadzą rekrutacje, m.in. branża produkcyjna i logistyczna. Dla wielu pracowników, którzy stracili pracę, podjęcie zatrudnienia w tych branżach może być dobrym rozwiązaniem, choćby tymczasowo wspierającym ich sytuację finansową do czasu pojawienia się możliwości zawodowych w ich specjalizacjach – mówi Monika Hryniszyn, Dyrektor Personalna i HR Consultancy w Randstad Polska.

Kolejnymi istotnymi powodami zmiany miejsca pracy, choć tracącymi na znaczeniu w stosunku do poprzedniego kwartału, są: potrzeba rozwoju zawodowego – spadek z 39 do 33 proc. oraz korzystniejsza forma zatrudnienia u nowego pracodawcy – spadek z 39 do 33 proc..

Zatrudnienia najdłużej szukają osoby 50+


Osoby, które w ostatnich 6 miesiącach zmieniły pracę, szukały jej średnio przez 2,7 miesiąca. Podczas gdy mężczyznom zwykle udawało się osiągnąć cel przed upływem kwartału (dokładnie w 2,4 miesiąca), kobietom znalezienie nowej pracy zajmowało średnio 3,1 miesiąca. Oznacza to, że mężczyźni szukali zatrudnienia krócej niż przed kwartałem, kobiety zaś dłużej. Biorąc pod uwagę wiek badanych, najszybciej nowe miejsce pracy znajdowały osoby w wieku od 18 do 29 lat (2,2 miesiąca). Dwa razy dłużej zajmowało to badanym między 50 a 64 rokiem życia. Najkrócej na nową posadę czekali respondenci z wykształceniem podstawowym (1,9 miesiąca, krócej niż przed kwartałem). Osoby z wykształceniem średnim i wyższym musiały poświęcić na to średnio 2,8 miesiąca.
Stosunkowo duża różnica pomiędzy okresem poszukiwania pracy przez osoby z wykształceniem podstawowym a wykształceniem średnim i wyższym może dziwić na pierwszy rzut oka. Warto jednak zauważyć, że po pierwsze na polskim rynku mamy nadmiar osób z wykształceniem wyższym humanistycznym, co jest efektem boomu edukacyjnego z lat 90-tych i początku XXI wieku. Wielość uczelni niepublicznych i nie zawsze rzetelnie realizowany program spowodowały, że tytuł magistra nie jest już gwarancją uzyskania zatrudnienia, szczególnie w wyuczonym zawodzie. Często też wyższemu poziomowi wykształcenia towarzyszą wyższe oczekiwania odnośnie przyszłej pracy w zakresie zarobków, możliwości rozwoju, dodatkowych benefitów, komfortu dojazdu itp. Równolegle, od kilku lat pracodawcy wskazują na deficyt pracowników do prac prostych i pracowników posiadających umiejętności techniczne na poziomie podstawowym. Zapotrzebowanie na tego typu kwalifikacje występują choćby w produkcji i przetwórstwie. Warto zauważyć, że proces rekrutacji w przypadku stanowisk niższych jest dużo krótszy, często jednoetapowy, co też wpływa na przeciętną długość okresu poszukiwania pracy – tłumaczy Monika Fedorczuk, ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan.

Najdłużej nowego stanowiska szukali mieszkańcy regionu północnego (3,4 miesiąca w województwie pomorskim i zachodniopomorskim) oraz południa (3 miesiące w województwach: dolnośląskim, opolskim, śląskim i małopolskim). Dłuższy okres poszukiwania nowego zatrudnienia dotyczy też osób zamieszkałych w miastach od 20 do 50 tys. mieszkańców (3,8 miesiąca) oraz do 20 tys. mieszkańców (3 miesiące). Najkrócej znalezienie nowej pracy zajęło osobom z zachodnich regionów Polski (2 miesiące w województwach: lubuskim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim), a także pracownicy ze wsi w obrębie dużej aglomeracji miejskiej oraz z miast od 50 do 200 tys. mieszkańców – średnio 2,3 miesiąca.

Samozatrudnieni najbardziej zadowoleni z pracy


Na pytanie “Na ile jesteś zadowolony z pracy w swojej firmie?” 76 proc. respondentów odpowiedziało, że jest raczej lub bardzo zadowolonych z pracy. Osoby bardzo niezadowolone stanowią zaledwie 1 proc. ankietowanych. Największa satysfakcja z wykonywanego zawodu dotyczy mieszkańców północnej (83%) oraz wschodniej (81% w województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i podkarpackim) części Polski. Z badania wynika, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zadowolenie Polaków z pracy nie zmieniło się. Najwyższy notowany do tej pory wynik (79 proc.) dotyczył pierwszego kwartału roku 2019. Najbardziej usatysfakcjonowane pozostają osoby samozatrudnione – aż 88% badanych prowadzących własną działalność podkreśla swoje zadowolenie z wykonywanego zawodu.

Widoczna jest tendencja spadku satysfakcji z pracy wraz z wiekiem pracownika – im starsi pracownicy, tym zadowolenie jest mniejsze. Podczas gdy w grupie osób od 18 do 29 lat sięga ono 79 proc., u czterdziestolatków wynosi już 73 proc. Z badania wynika także, że najbardziej zadowoleni są pracownicy edukacji (90%), brygadziści (88%), osoby z kadry zarządzającej (87%) oraz inżynierowie (85%).

Prawie połowa Polaków nie szuka nowej pracy


Badanie pokazuje, że 47 proc. ankietowanych nie szuka nowego zatrudnienia. Niewiele mniej, bo 41 proc. jedynie rozgląda się za ofertami, natomiast 12 proc. osób aktywnie poszukuje innych możliwości zawodowych. O zmianie nie myśli ponad połowa pracowników z miast do 20 tys. mieszkańców (54 proc.) oraz wsi poza aglomeracjami (52 proc.) i stanowią oni największe odsetki spośród badanych grup. Niechęć do zmiany pracy rośnie wraz z wiekiem. Nowej posady nie szuka 38 proc. respondentów w wieku 18-29 oraz 30-39 lat, 49 proc. ankietowanych od 40 do 49 roku życia oraz 67 proc. osób w przedziale 50-64 lata. Im niższe wykształcenie, tym mniejsza chęć zmiany. Nie myśli o niej 55 proc. badanych z wykształceniem podstawowym i zawodowym, podczas gdy w grupie respondentów z wykształceniem wyższym jest to już 41 proc.

Pracy aktywnie poszukuje 23 proc. osób na stanowiskach sprzedawców= i kasjerów. W innych zawodach (m.in. specjalista z wyższym wykształceniem, pracownik biurowy, robotnik niewykwalifikowany, inżynier, kierowca) wskaźnik ten nie sięga 20 proc. Za nową posadą rozglądają się przede wszystkim osoby z branży takich jak hotelarstwo i gastronomia (18 proc.), telekomunikacja i IT (18 proc.), ochrona (18 proc.) oraz handel detaliczny i hurtowy (16 proc.).

Stosunkowo niewielu Polaków aktywnie poszukuje dla siebie nowego zajęcia. Badanie pokazuje, że 46 proc. osób satysfakcjonują warunki u obecnego pracodawcy. Dla 25 proc. respondentów nie był to dobry czas na zmianę, zaś 22 proc. ankietowanych przyznało, że ze względu na pandemię nie ma zbyt wielu ogłoszeń. 18 proc. osób twierdzi, że brakuje ofert, które spełniają ich oczekiwania”.
Za niektórymi odpowiedziami stoi także strach. 13 proc. badanych boi się utraty stanowiska w nowym miejscu, a dla 10 proc. poszukiwanie nowego zajęcia wiąże się ze stresem. 7 proc. obawia się natomiast uczestnictwa w rozmowach kwalifikacyjnych z powodu koronawirusa. To kolejna odpowiedź, która pokazuje, jak na rynek pracy wpłynęła pandemia. W tej sytuacji rolą pracodawców, którzy poszukują pracowników, jest podkreślanie stabilnej sytuacji ekonomicznej firmy, pokazywanie działań, które przedsiębiorcy wdrożyli, aby zapewnić kandydatom bezpieczeństwo zarówno na etapie rekrutacji, jak i zatrudnienia. Te działania mogą zwiększyć szansę pracodawców w branżach, w których odczuwany jest deficyt kandydatów, czyli na przykład w przemyśle i logistyce – zaznacza Monika Hryniszyn, Dyrektor Personalna i HR Consultancy w Randstad Polska.

 

1 2

następna

Przeczytaj także


Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: