Jak zdobyć fortunę w Polsce?
2012-01-30 13:40
Przeczytaj także: Tworzenie nazw produktów spożywczych
W Warszawie pod zaborem pruskim istniał rejon miasta zakazany dla Żydów. Były to m.in. ulice Świętojerska, Senatorska, Miodowa i Długa. Oczywiście zakaz nie oznaczał, że władze nie mogły wydać zgody na zamieszkanie ograniczonej liczbie osób, przeważnie dla bogatych bankierów i kupców.
Tak właśnie stało się w przypadku wspomnianego wcześniej Lejzora Hirszowicza. Przeprowadził się on z Wyszogrodu do Warszawy, gdzie przybrał nazwisko Samuel Kronenberg. Założył kantor wymiany pieniędzy i rozbudował go we własny dom bankowy przy ulicy Senatorskiej (czyli ulicy zakazanej). Potem kupił dom przy ul. Miodowej (również ulicy zakazanej) i nawiązał kontakty z rodzącą się burżuazją, sferami ziemiańskimi i arystokracją polską. Ulica Miodowa znajdowała się wtedy w samym centrum miasta i należała do ulic wybitnie handlowych. To właśnie tam lokowali swoje przedsiębiorstwa najbogatsi kupcy warszawscy, tam też mieszkali. Obie te lokalizacje – Miodowa i Senatorska – były dowodem wysokiej pozycji Samuela Kronenberga w społecznej hierarchii.
Jak można przypuszczać, taki zakup wywołał spore poruszenie, większość sąsiadów nie przyjęła tego faktu pozytywnie. Pełne pogardy „Spójrzcie, państwo, jak to-to się panoszy” było zapewne jednym z bardziej kulturalnych komentarzy, jakie doszły do uszu członków rodziny Kronenberga. Jednak uczciwość prowadzenia interesów, utrzymanie finansowe obu prestiżowych lokacji (kupić i dwa miesiące zwinąć interes to żaden sukces) i regularne kontakty z wpływowymi osobistościami sprawiły, że ludzie się przyzwyczaili. Nie wszyscy, to jasne. Ale Samuel Kronenberg przetrwał okres nieufności, zyskał akceptację środowiska biznesowego i politycznego. Okazało się to bardzo cenne dla jego syna, Leopolda, który przejął po ojcu interesy i stworzył prawdziwe imperium biznesowe: bank emitujący obligacje dla projektów gospodarczych, cukrownie, przemysł tabaczny (papierosy, cygara), wreszcie koleje (główny środek logistyki).
A były to czasy częstych potyczek zbrojnych, braku żywności, nie istniały mosty na Wiśle, 80% społeczeństwa było analfabetami, a wszystko dokładnie kontrolowali wrogo nastawieni zaborcy.
Dobra nazwa i wejście w centrum społeczne najważniejszej grupy klientów – na tym w Polsce budowano imperia biznesowe.
fot. mat. prasowe
Inspiracją tekstu i źródłem informacji historycznych jest biografia polskiego magnata biznesowego Ludwika Kronenberga pod tytułem „Kronenberg. Dzieje fortuny”, autorstwa Andrzeja Żora (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011).
Era nieznanych niewiadomych w biznesie
1 2
oprac. : Wydawnictwo Naukowe PWN
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Wiadomości
-
Reklama w internecie, telewizji i w radio w XII 2025
-
Wieża widokowa na Górze Parkowej już otwarta. Nowa perspektywa na Krynicę-Zdrój
-
Dezinformacja w Polsce. Nowy raport ujawnia, dlaczego wierzymy w fake newsy
-
Kalendarz emocji, nie promocji. Jak wykorzystać święta i ważne okazje do budowy lojalności klientów?





Nowa era rynku nieruchomości: 9 prognoz na 2026 rok
