eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościPublikacje › Ropa naftowa jako oręż

Ropa naftowa jako oręż

2015-06-30 08:10

Przeczytaj także: Ropa naftowa. Jakie prognozy na 2021 rok?


Czasy reaganomiki


Z tymi wszystkimi konsekwencjami musiała się zmierzyć administracja republikańskiego prezydenta Ronalda Reagana, gdy obejmował on urząd w 1980 r.

Przyjmując za kryterium wartość dolara z 2013 r., w latach 1950-1972 cena baryłki ropy liczona jako średnia na koniec roku wynosiła 17,66 dol. Do 1980 r. wzrosła pięciokrotnie do 85,98 dol. Reagan wiedział, że wysokie ceny ropy naftowej w 1980 r. nie odzwierciedlały jej „prawdziwej” wartości, właściwej dla realnej gospodarki. Zostały one spowodowane przez osłabienie dolara amerykańskiego.

To nie wyścig zbrojeń prowadzony przez Reagana, jego program Star Wars, zdecydował o zwycięstwie USA w „zimnej wojnie”. Prawdziwą przyczyną upadku i rozpadu ZSRR był spadek cen ropy. A było to konsekwencją polityki umocnienia dolara prezydenta Reagana, której wykonawcami i egzekutorami byli prezesi Fed Paul Volcker i Alan Greenspan,. Po dojściu do władzy Reagan natychmiast uwolnił w USA ceny ropy, co nakręciło stronę podażową gospodarki USA. Ale też, co ważniejsze, mocno wsparł kampanię prezesa Rezerwy Federalnej Volckera mającą na celu wzmocnienie i ustabilizowanie dolara.

Na koniec drugiej kadencji Reagana ceny ropy spadły do 27,88 dol. za baryłkę. Podobnie jak Rosja dziś, były już ZSRR uzależniony był od przychodów z eksportu ropy naftowej – to było główne źródło finansowania wymiany handlowej, jak również przychodów budżetu państwa. Spadek cen ropy naftowej o 68 proc. w czasach Reagana doprowadził ZSRR do upadłości. W 1990 r. Gorbaczow bezskutecznie zabiegał o kredyty, aby zażegnać katastrofę finansową. W 1991 r. Związek Radziecki upadł.

Gazowe dywizje w ofensywie


Politykę „silnego dolara” prowadził też prezydent Bill Clinton. Była ona realizowana poprzez utajnione regulacje systemu cen surowców autorstwa wiceprezesa Fed Wayne’a Angella. Niskie ceny ropy naftowej utrzymywano w latach 90., pomimo rosnącego na świecie popytu na ropę. Średnia cena ropy naftowej w czasie kadencji Clintona wyniosła tylko 27,16 dol. za baryłkę. Przy takich poziomach cen ropy, Rosji nie stać finansowo na sprawianie większych problemów. To dopiero nieudolna polityka „słabego dolara” prezydentów George’a W. Busha i Baracka Obamy sprawiła, że Rosja odbudowała swoją pozycję i z miejsca stanęła do geopolitycznej rywalizacji.

Od końca 2000 do końca 2013 r., wartość dolara mierząc ceną złota spadła o 77 proc., a realna cena ropy się potroiła, do średniorocznie 111,76 dol. za baryłkę. Dla wszystkich stało się jasne, że wysokie ceny ropy naftowej napędzają maszynę polityki Władimira Putina. To, co umożliwiło finansowanie sowieckiego ekspansjonizmu w latach 70., umożliwia agresywną politykę Rosji dziś. Stara i sprawdzona zasada polityki mówi: „Kiedy skarb jest pusty, rząd pada”. To, co się stało z ZSRR, być może spotka też Rosję Władimira Putina.

Rosyjski budżet na 2014 r. zakładał przychody 409,6 mld dol., wydatki 419,6 mld dol., deficyt 10,0 mld dol., czyli 0,4 proc. przewidywanego na 2,5 bln dol. PKB. W przeciwieństwie do USA, które mogą liczyć na olbrzymie finansowanie przez rynki finansowe i „drukują” światową walutę rezerwową, Rosja nie może pozwolić sobie na duży deficyt budżetowy bez obawy o hiperinflację. Biorąc pod uwagę, że Rosja oczekuje uzyskania około połowy swoich przychodów z podatków od swojej branży ropy naftowej i gazu, jest jasne, że spadek światowych cen ropy naftowej oznacza poważne trudności finansowe dla Rosji.

Trzeba jednak pamiętać, że Rosjanie zdają sobie w dużym stopniu sprawę z konsekwencji zmian na światowych rynkach, bo sami z powodzeniem stosują „broń surowcową”, a Gazprom i inne rosyjskie firmy od dawna pełnią rolę gwardyjskich armii pancernych. Sam Władimir Putin, gdy na początku lat 90. przechodził z KGB do administracji i biznesu, skończył coś w rodzaju rosyjskiego MBA i pracę dyplomową pisał na temat związku rynku surowców z polityką.

Trudno zakładać, że spadek cen ropy, który miał miejsce na przełomie 2014 i 2015 r. wynikał ze zmian podaży popytu. Nie było doniesień o odkryciach nowych złóż, powstaniu nowych technologii. Podobno światowa gospodarka wychodzi z kryzysu, co powinno popyt na surowce, w tym oczywiście „czarne złoto”, podnieść. Zwiększenie wydobycia przez Arabię Saudyjską w żaden sposób nie tłumaczy tak drastycznego spadku cen. Cena „czarnego złota” podobnie jak innych surowców ustalana jest na rynkach finansowych, w tym na rynku kontraktów terminowych. A tu Zachód nadal dominuje. Które państwo najmocniej odczuje ostanie „wyceny rynkowe” nie jest dla nikogo tajemnicą.
Przeczytaj także: Węgiel na wagę złota Węgiel na wagę złota

poprzednia  

1 2

oprac. : Lech Godziński / Gazeta Bankowa Gazeta Bankowa

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: