eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Wyjazdy na narty. Czy narciarze dopiszą?

Wyjazdy na narty. Czy narciarze dopiszą?

2017-11-29 10:58

Wyjazdy na narty. Czy narciarze dopiszą?

Narciarz © Mny-Jhee - Fotolia.com

Wprawdzie wyjazdy na narty na dobre rozpoczną się w okolicach świąt Bożego Narodzenia, to już dziś śmiało można powiedzieć, że miłośnicy białego szaleństwa raczej dopiszą. Dowodem na to mogą być prowadzone przez Travelplanet.pl statystyki, z których wynika, że do tej pory o rezerwację zimowych wakacji na stoku zadbało o 30 proc. osób więcej niż rok wcześniej. Widać też pewne zmiany w preferencjach narciarzy. Okazuje się, że włoskie stoki ustępują miejsca położonym bliżej Polski trasom austriackim, czeskim i słowackim. Średni koszt wyjazdu w tym sezonie (bez dojazdu oraz karnetu) to około 1500 zł na osobę.
Narciarskie szaleństwo zbliża się wielkimi krokami. Travelplanet.pl przyjrzał się rezerwacjom na tegoroczny sezon, obejmujący okres od 10 grudnia (kiedy to rusza większość stacji alpejskich) do 1 kwietnia (Wielkanoc zwyczajowo uznawana jest za schyłek sezonu narciarskiego). Analiza dowodzi, że do połowy listopada zarezerwowano o 30 proc. więcej wyjazdów niż przed rokiem.
- To dość spory wzrost, biorąc pod uwagę chociażby to, że wyjazdy na narty uwarunkowane są m.in. odpowiednimi warunkami atmosferycznymi - podkreśla Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.pl. – W niektórych przypadkach optymistyczne nastawienie narciarzy oraz ufność, że w razie potrzeby stoki w Alpach zostaną standardowo naśnieżono asekurowane jest możliwością nieodpłatnej zmiany rezerwacji w wypadku niedostatecznych warunków. Klientów przyciągają również karnety w cenie pobytu czy zniżki dla dzieci.

Austria goni Włochy


Miłośnicy białego szaleństwa zmieniają swe zimowe preferencje dotyczące kierunków narciarskich wakacji. Przez wiele sezonów, nie wyłączając i obecnego, Włochy to wciąż numer jeden pod względem rezerwacji na narty. Ale teraz wybiera się tam 48 proc. klientów biur podróży, wobec 60 proc. rezerwujących narciarskie wakacje na włoskich stokach w poprzednim sezonie. Z kolei znacznie zwiększyło się zainteresowanie szusowaniem na stokach austriackiego Tyrolu, Karyntii czy Salzburgerlandu. Przed poprzednim sezonem narciarski pobyt w Austrii zarezerwowało 17 proc. miłośników białego szaleństwa, obecnie jest to aż 27 proc.

Skąd ta zmiana? Przede wszystkim to kwestia kosztów. Wyjazdy na narty do Austrii kosztują średnio 1650 zł. To raptem o 35 zł więcej niż w poprzednim sezonie. Tymczasem narciarskie wakacje zdrożały aż o 170 zł od osoby, do 1580 zł, i pod względem średnich kosztów doganiają austriackie.
– Przy czym trzeba pamiętać, że włoskie stoki to dodatkowe kilkaset km jazdy samochodem – przypomina Radosław Damasiewicz. – A oprócz paliwa trzeba zapłacić dodatkowo za przejazd autostradami.

fot. Mny-Jhee - Fotolia.com

Narciarz

Znacznie zwiększyło się zainteresowanie szusowaniem na stokach austriackiego Tyrolu, Karyntii czy Salzburgerlandu.


Moda na Karkonosze i Tatry


Dojazd własny wybiera wciąż ponad 90 proc. narciarzy. Dlatego za zmianą preferencji może stać po prostu wygoda. Dojazd samochodem na stoki do Austrii, nie mówiąc o Czechach czy Słowacji - jest znacznie krótszy niż do włoskich Dolomitów czy Doliny Aosty.

Być może również z tego powodu polscy narciarze znacznie chętniej niż przed poprzednim sezonem rezerwują zimowy wypoczynek w Czechach i Słowacji.

W poprzednim sezonie do połowy listopada narty u naszych południowych sąsiadów w sumie zarezerwowało 12 proc. klientów biur podróży, teraz – blisko 20 proc. Narty w Czechach nigdy nie były drogie w porównaniu do Alp – w tym sezonie średnia wartość rezerwacji na osobę to ok. 800 zł - ale też i tamtejsze ośrodki nie rzucają na kolana ogólną długością tras. Słowacja, która zblokowała na jednym karnecie możliwość jazdy w kilku ośrodkach (w sumie to ponad 100 km nartostrad) z kolei mocno obniżyła ceny i w tym sezonie narciarze płacą średnio 1100 zł za 6-7 dni a nie 1800 zł, jak w poprzednim sezonie.

Jeśli na narty z dziećmi, to na Słowację


Słowacja to również najchętniej rezerwowany kierunek na narciarskie wyjazdy z dziećmi. Średni odsetek wyjeżdżających z rodzicami lub opiekunami to ok 10 proc. na Słowację wyjedzie w tym sezonie blisko 14 proc. małych narciarzy. (do Włoch – 11 proc. a do Austrii 9 proc.) Warto jednak pamiętać, że analiza obejmuje cały sezon narciarski, zaś dzieci wyjeżdżają na narty przede wszystkim w okresie ferii zimowych.

W tym sezonie narciarskie wakacje kosztują 1463 zł na osobę. To 50 zł więcej niż w poprzednim sezonie. Grubo poniżej średniej lokują się rezerwacje nart w Czechach i Polsce (ok 800 zł na osobę). Z kolei za narty we Włoszech i Austrii klienci biur podróży płacą ok. 1600 zł od osoby. Trzeba jednak przy tym pamiętać o ofertach free ski, czyli karnetach w cenie pobytu, niezwykle popularnych poza wysokim sezonem we Włoszech i niektórych ośrodkach w Austrii, a które praktycznie nie istnieją w Polsce i Czechach.

Chętniej hotel z wyżywieniem niż apartament


Narciarzom coraz rzadziej chce się urządzać apres ski w apartamentach i przygotowywać posiłki we własnym zakresie. W poprzednim sezonie apartamenty bez wyżywienia rezerwowało 30 proc. narciarzy, w tym już tylko 24 proc. Za to wzrósł znacznie odsetek klientów, kupujących narciarski pobyt z dwoma posiłkami i wariant all inclusive. Teraz do hoteli ze śniadaniami i obiadokolacjami wybiera się 70 proc. narciarzy, poprzedniej zimy taki wariant rezerwowało zaś 60 proc.
- Takiemu ewoluowaniu zachowań narciarzy sprzyja duże spłaszczenie cen ofert bez wyżywienia i dwoma posiłkami dziennie – tłumaczy Radosław Damasiewicz.
Różnica wynosi ok 300 – 400 zł i zwłaszcza ci, którzy na narty za granicę jadą nie pierwszy raz wiedzą doskonale, że warto dopłacić takie pieniądze za obfite śniadania i 3-4 daniowe kolacje oraz mieć najczęściej wstęp na basen, do sauny itp. bonusy.

Najbardziej popularne regiony narciarskie:


Włochy: Val di Sole, Livigno, Passo Tonale
Austria: Kaprun – Zell am See, Karyntia (Bad Kleinkircheim, Nassfeld), Maishofen
Słowacja: Jasna, Demianowska Dolina
Czechy: Szpindlerowy Młyn, Jańskie Łaźnie

Najciekawsze oferty free ski, z wyżywieniem HB


1000 – 1100 zł Włochy Folgaria, Bormio, Livigno
1200 – 1400 zł Sportwelt Amade (Embach), Passo Tonale, Bormio (Santa Caterina)

Bez karnetu, z wyżywieniem HB


500 zł Szpindlerowy Młyn, Harrahov (6 dni)
600 – 700 zł Wisła Korbielów
800 – 900 Embach, Ski Juvel (Alpbach), Zell am See, Strbskie Pleso, Tatrzańska Łomnica, Val di Fiemme (Tesero), Paganella, Kaunertal

oprac. : eGospodarka.pl

Więcej na ten temat: sezon narciarski, wyjazd na narty, narty, zima

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (2)

  • janusz.z / 2017-12-04 19:01:04

    Komentarz edytowany 1 raz (ostatnio 2017-12-04 19:02:07)

    Pewnie, że dopiszą. Jak się raz spróbuje to potem człowiek co sezon jeździ. Dopiero w tamtym roku nauczyłem się jeździć w Czorsztyn Ski, bo to pasja mojej żony, więc chciałem sprawić jej przyjemność, a okazało się, że sam się w to nieźle wkręciłem. W tym roku też jedziemy w to samo miejsce, bo nam się podobają urozmaicone stoki. odpowiedz ] [ cytuj ]

  • karolina_kowalczyk / 2017-12-06 14:04:22

    Mi niestety kolano nie pozwala na wyjazd, ale dzieciaki jadą z BUT-em do Zakopanego, mam nadzieję że chociaż one odpoczną odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.