Zbieranie grzybów w Polsce: kto i dlaczego chodzi na grzyby, a kto boi się lasu?
2025-09-27 00:03
Zbieranie grzybów w Polsce: kto i dlaczego chodzi na grzyby, a kto boi się lasu? © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Grzybobranie. Jakich przepisów prawnych powinien przestrzegać grzybiarz?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ponad 60% Polaków zbiera grzyby, ale 38% unika lasu z obawy przed zatruciami i kleszczami.
- Główne powody lęku to trudność rozróżnienia grzybów jadalnych od trujących oraz obecność pająków i złapanie kleszcza.
- Grzybobranie jest traktowane przede wszystkim jako hobby i sposób na kontakt z naturą, a nie źródło dochodu.
- W 2024 roku odnotowano w Polsce zaledwie 13 zatruć grzybami z jednym przypadkiem śmiertelnym.
- Eksperci zalecają korzystanie z pomocy specjalistów przy identyfikacji grzybów i wskazują na możliwość ubezpieczenia na wypadek zatrucia.
Niecałe dwie trzecie Polaków zbiera grzyby
Z badania zleconego przez Rankomat.pl wynika jasno, że znacznie więcej jest zwolenników grzybobrania niż przeciwników. Jednak przewaga grzybiarzy (62 proc.) w stosunku do nie-grzybiarzy (38 proc.) wcale nie jest miażdżąca. Zwłaszcza że w powszechnej opinii grzybobranie jest uznawane za sport narodowy Polaków, dostęp do lasów w Polsce jest prawie nieograniczony, a Lasy Państwowe podają, że co roku zbiory grzybiarzy oscylują wokół 100 tys. ton grzybów.
fot. mat. prasowe
Udział Polaków w grzybobraniu
Badanie przeprowadzone w sierpniu 2025 roku wskazuje, że 62% dorosłych Polaków uczestniczy w grzybobraniu, natomiast 38% rezygnuje z tej formy aktywności. Wynik pokazuje przewagę zwolenników grzybobrania, choć nie jest ona miażdżąca, a społeczne postrzeganie tej tradycji wyraźnie odbiega od rzeczywistości.
Leśne lęki: zatrucie grzybami, złapanie kleszcza i… potargane spodnie
Grzybobranie, wbrew obawom o zatrucia, to bezpieczne hobby. W 2024 r. na terenie Polski doszło do 13 zatruć grzybami, z czego hospitalizowano 11 osób, w tym stwierdzono 1 zgon – podaje Państwowa Inspekcja Sanitarna.
Najwięcej zatruć wystąpiło w województwie podlaskim, a powodem zatrucia były muchomor sromotnikowy, muchomor czerwony, rydz, piestrzenica kasztanowata i smardz jadalny. Ten ostatni wbrew nazwie jest trujący przy spożyciu na surowo i mylony z wymienioną piestrzenicą.
Mimo to 21 proc. przeciwników grzybobrania mówi wprost, że obawia się zatrucia, a 37 proc. podświadomie unika grzybów z obawy przed ich nierozróżnianiem. Inne lękowe powody to strach przed pająkami i kleszczami (25 proc.), zgubienie się w lesie (14 proc.), napotkanie dzikiej zwierzyny (7 proc.), postrzelenie przez myśliwych (3 proc.) i wreszcie ryzyko pobrudzenia czy zniszczenia odzieży (3 proc.).
Oprócz lęków powodem unikania grzybobrań jest brak frajdy – tak odpowiedziało 37 proc. przeciwników, a prawie co czwarty przyznaje wprost, że go to nudzi. 2 proc. niechodzących na grzyby podjęło taką decyzję przez zły stan zdrowia.
fot. mat. prasowe
Powody rezygnacji z grzybobrania
Najczęstsze powody unikania grzybobrania to brak umiejętności rozróżniania gatunków grzybów oraz brak satysfakcji z tej aktywności. Blisko 40% osób rezygnuje przez ryzyko pomyłki, a ponad jedna piąta obawia się zatrucia. Dla części respondentów ważne są również lęki związane z kleszczami, pająkami czy z możliwością zgubienia się w lesie. Mniejsza grupa obawia się dzikich zwierząt, myśliwych, zniszczenia odzieży lub ma przeszkody zdrowotne.
Po odpoczynek zamiast pieniędzy – powody grzybobrania
Zadeklarowani grzybiarze kierują się do lasu dla samych grzybów – to zdanie 68 proc. zwolenników. Niewiele mniej ceni sobie kontakt z naturą (64 proc.), a dokładnie świeże powietrze (54 proc.).
Dla 48 proc. zbieraczy grzybów powodem jest też możliwość uspokojenia się i rozwoju, 32 proc. podtrzymuje rodzinną tradycję, a zaledwie 5 proc. bierze udział w grzybobraniu dla zarobku.
fot. mat. prasowe
Motywacje grzybiarzy w Polsce
Większość Polaków deklarujących uczestnictwo w grzybobraniu robi to przede wszystkim ze względu na smak i walory grzybów. Dla wielu ważny jest także kontakt z naturą, świeże powietrze oraz możliwość wyciszenia się, odpoczynku czy podtrzymania rodzinnych tradycji. Tylko niewielki odsetek traktuje grzybobranie jako potencjalne źródło dochodu.
Zatrucie grzybami a bezpieczeństwo
Spożycie trujących grzybów często prowadzi do poważnych powikłań zdrowotnych. Najłagodniejszymi objawami są bóle żołądka, ale może też zdarzyć się konieczność leczenia szpitalnego, nie wyłączając zgonu.
Główny Inspektorat Sanitarny zachęca, by w razie wątpliwości przynieść zebrane grzyby do najbliższej siedziby stacji sanitarno-epidemiologicznej, w której dyżury pełnią grzyboznawcy lub klasyfikatorzy grzybów. Specjalista bezpłatnie oceni, czy grzyby są jadalne, niejadalne czy też trujące.
Z ubezpieczeniowego punktu widzenia, jeśli już przydarzy się zatrucie, jego finansowe skutki można zniwelować odszkodowaniem z polisy. Większość takich ubezpieczeń dopuszcza wypłatę świadczenia z tytułu zatrucia, poza kilkoma wyjątkami obecnymi w OWU.
W polisie na życie zatrucie grzybami może być uznane za jeden z powodów do hospitalizacji czy nawet rehabilitacji. Pod warunkiem, że nie doszło do zażycia substancji odurzającej na bazie grzybów. Warto pamiętać, aby ubezpieczenie zawierało konkretne elementy, jak na przykład leczenie szpitalne. Dzięki temu za każdy dzień pobytu w szpitalu ubezpieczyciel wypłaci nawet kilkaset złotych – radzi Ewelina Ratajczak, ekspertka ubezpieczeń na życie Rankomat.pl
Metodologia
Badanie na zlecenie Rankomat.pl zostało przeprowadzone w sierpniu 2025 roku na ogólnopolskiej grupie 883 osób w wieku 18-64 lata
Mandat za psa i wyprawę na grzyby? Za co jeszcze możemy zostać ukarani?
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)








Pożyczki na bardzo wysoki procent
