eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaEuropa › Europa: wydarzenia tygodnia 34/2019

Europa: wydarzenia tygodnia 34/2019

2019-08-26 08:51

Przeczytaj także: Europa: wydarzenia tygodnia 33/2019

  • Co dalej z budową Nord Stream 2. Ta magistrala gazowa wg założeń ma być gotowa do końca 2019 roku. Oddanie jej w terminie do użytku pozwoli Rosji na eksport gazu do Europy bez dotychczasowego pośrednictwa Kijowa. Gazprom otrzymał już zgody na realizację tej inwestycji od kilku krajów bałtyckich, ale nie od Danii. Teraz wszystko wskazuje na to, że na skutek oporu rządu w Kopenhadze nastąpi opóźnienie w budowie o kilka miesięcy, a budowa będzie droższa nawet o kilkaset milinów euro. Duńskie władze nie wydały jeszcze zgody na przeprowadzenie gazociągu przez swoją wyłączną morską strefę ekonomiczną. Kopenhaga opóźnienie swojej decyzji uzasadnia koniecznością zakończenia badań związanych z bezpieczeństwem dla środowiska naturalnego. Jak wiadomo formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za Nord Stream 2 jest Gazprom, ale rosyjski koncern podpisał umowy o sfinansowaniu połowy kosztów tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV. Wszystkie te firmy energetyczne mają być odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca. Jak zaznaczyłem z realizacją tej ważnej dla Europy inwestycji są problemy. Oficjalnie na przeszkodzie stoi Dania, ale głównym przeciwnikiem są Stany Zjednoczone, a partnerami w tym sprzeciwie jest Polska i i kraje nadbałtyckie. Sprzeciw amerykański oparty jest na kilku argumentach. W pierwszej kolejności USA zwracają uwagę na problemy strategiczne. Amerykanie uważają, że prowadzi to do zwiększenia zależności energetycznej krajów unijnych od dostaw gazu z Rosji. Uważają też, że realizacja tego projektu uderzy w gospodarkę ukraińską pozbawiając ją opłat tranzytowych. W ich ocenie nie bez znaczenia jest też to, że przechodzący dotąd przez Ukrainę gazociąg to ważna magistrala, przez którą rosyjski gaz płynie do Europy Zachodniej. Mając duży wpływ na politykę rządu w Kijowie mieliby w w swoich rękach "kurek" do tego gazociągu i możliwość wywierania presji na Brukselę... Wreszcie w takiej polityce Białego Domu należy dostrzegać interes amerykańskich firm zainteresowanych dostawami gazu do Europy. Już teraz usiłują wejść na europejski rynek z gazem łupkowym. Na zakończenie sygnalizuję jeszcze jeden problem, chcę zwrócić uwagę na ważny parametr, jaki jest upływający czas. Zaplanowany termin zakończenia prac przy budowie Nord Stream 2 to koniec 2019 r. , a zbiega się on w czasie z wygaśnięciem umowy podpisanej przez rosyjski Gazprom z Ukrainą na tranzyt gazu przez terytorium tego państwa... resztę rozważań w tej sprawie pozostawiam czytelnikowi...
  • Od kilku miesięcy z uwagą, ale równocześnie z niepokojem obserwujemy rozwój sytuacji w niemieckiej gospodarce. Analitycy przedstawiają też różne prognozy rozwoju tak niemieckiej gospodarki, jak i gospodarki unijnej i światowej. My, w ocenie sytuacji od dłuższego czasu posiłkujemy się analizami publikowanymi przez firmę Markit Economics (to znany, specjalistyczny dostawca badań gospodarczych. Publikowany przez Markit Indeks PMI dla niemieckiego sektora przemysłowego wyniósł w sierpniu 43,6 pkt (wobec 43,2 pkt przed miesiącem). Wskaźnik PMI niemieckiego sektora usługowego wyniósł w opisywanym okresie 54,4 pkt (wobec 54,5 pkt przed miesiącem). Przypominam, że wartość wskaźnika PMI wynosząca ponad 50 pkt oznacza wzrost aktywności, a poniżej tego progu - spadek aktywności, jak widać ten wskaźnik wskazuje tendencje w analizowanych gospodarkach. Jak widać przemysłowy indeks PMI w Niemczech wciąż wskazuje na słabnięcie aktywności tego sektora gospodarki, równocześnie PMI usługowy jest powyżej granicznego poziomu 50, to wskazuje na wzrost aktywności, chociaż nie należy zapominać, że ten wynik jest na najniższym poziomie od siedmiu miesięcy. Ostatnio Markit opublikował również dane o aktywności gospodarki strefy euro. PMI dla usług eurolandu wyniósł 53,4 pkt w sierpniu 2019 r. (wobec 53,2 pkt miesiąc wcześniej). Natomiast PMI dla przemysłu strefy euro wzrósł do 47 pkt w sierpniu 2019 r. (z 46,5 pkt miesiąc wcześniej)...
  • Obserwatorzy sceny politycznej i wydarzeń gospodarczych nie mają wątpliwości, że wojna handlowa amerykańsko-chińska ma i będzie miała znaczący wpływ na gospodarkę światową, europejską, a także na gospodarkę polską. Pogorszyła się też atmosfera międzynarodowa w tym to, co nazywamy zaufaniem. Formę działań USA w obszarze handlu większość ekspertów nazywa działaniami hegemonicznymi o charakterze globalnym. Te działania już w poważnym stopniu zakłóciły światowe łańcuchy przemysłowe i dostawcze. Negatywne skutki obecnej atmosfery w świecie są widoczne już teraz, a będą dostrzegane także w najbliższej przyszłości i trudno będzie je odbudować. ONZ i OECD przewidują obniżenie globalnego wzrostu gospodarczego w 2019 r. o 0,3 punktu procentowego; według najnowszych prognoz Banku Światowego na 2019 r. tempo globalnego wzrostu gospodarczego spadnie do 2,6 proc. Natomiast wg prognoz Uniwersytetu Oksfordzkiego tegoroczne tempo wzrostu handlu światowego wyniesie tylko 1,2 proc. (w ubiegłym roku, wynosiło 4,9 proc.). To osłabienie w gospodarce odczuwają już Hiszpania, Włochy, Francja i Niemcy co widać w ich PMI. Przypominam, że w czerwcu niemiecki eksport spadł o 8 proc. w porównaniu do roku poprzedniego, a produkcja przemysłowa spadła o 1,5 proc. Wg Banku Światowego 47 proc. produkcji gospodarczej Niemiec pochodzi z handlu opartego na wysokiej klasy samochodach i skomplikowanych urządzeniach i maszynach przemysłowych. Analitycy nie mają wątpliwości, że sygnalizowane spowolnienie gospodarcze w Niemczech dotknie też Polskę i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej.
  • Jak wiadomo D. Trump zmienił także taryfy celne w stosunku do unijnych produktów i zagroził Na działania odwetowe UE nie kazała długo czekać. 22 czerwca 2018 roku Bruksela wprowadziła cła odwetowe wobec USA. Zostały one nałożone na towary, których wartość eksportu wynosiła 2,8 mld euro. Na liście obciążonych wyższymi cłami (25 proc.) znalazło się amerykańskie whiskey. W rezultacie okazało się, że producenci tych trunków mają problemy. Z danych Distilled Spirits Council of the United States wynika, że eksport whiskey z USA do Europy skurczył się aż o 21 proc. w okresie między czerwcem 2018 a 2019 rokiem. Wg Distilled Spirits Council podniesione taryfy celne dotyczą 63 proc. eksportu whiskey z USA. Nałożyły je: Unia Europejska, Chiny, Turcja, Kanada i Meksyk. Amerykanie rozważają nałożenie wyższych ceł na europejskie alkohole i wina.

Komentarz do wydarzeń gospodarczych

MERCEDES Z REKORDOWĄ SPRZEDAŻĄ KULTOWEGO MODELU. Z SALONÓW ZNIKNĘŁA CAŁA DOSTĘPNA W TYM ROKU NA RYNEK POLSKI PULA KLASY G.

Mercedes Klasy G jest już kultowym samochodem, a popyt na niego nie maleje. W 2017 roku sprzedano w Polsce 130 samochodów, rok później - 350, a w tym roku jest to już 400 sztuk, czyli cała dostępna pula na rynek polski. Z okazji 40. urodzin Gelendy do sprzedaży trafiają trzy specjalne edycje "Stronger Than Time" - Mercedes-Benz G 400 d, Mercedes-Benz G 500 oraz Mercedes-AMG G 63. Klienci mogą wybierać spośród miliona opcji. Miłośnicy klasy G w Polsce spotkali się w dniach 15-18 sierpnia w Srebrnej Górze na Dolnym Śląsku.

– W 2018 roku sprzedaliśmy 350 sztuk Klasy G w Polsce. W tym roku sprzedaliśmy już wszystkie samochody, jakie są w ogóle dostępne na rynek polski, na chwilę obecną jest to 400 sztuk. Czas oczekiwania na nowy samochód wynosi ponad rok czasu, więc nie narzekamy na brak zainteresowania – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Grzegorz Gos z Mercedes-Benz Polska.

Produkcja Mercedesa Klasy G ruszyła w austriackim Grazu 40 lat temu. Samochód szybko stał się ikoną off-roadu. Od 20 lat pojazd funkcjonuje również jako model AMG, z dodatkowym ładunkiem osiągów. To najdłużej produkowana seria modelowa w historii osobowych Mercedesów. O jej fenomenie może świadczyć to, że 80 proc. wyprodukowanych egzemplarzy nadal jest eksploatowane.

– Fenomenem Klasy G jest jej niepowtarzalna bryła, lecz także kultowa historia, możliwości terenowe. To kawał porządnej niemieckiej stali i komfort w jeździe w terenie. Dla mnie jako dla użytkownika jest to nieocenione – przekonuje Rafał Śnieżek, organizator zlotu polskich miłośników Mercedesa Klasy G.

– Nikt nie musi już udowadniać ideału tego samochodu. Rzesza klientów, którzy nie bez kozery wybierali ten samochód przez tyle lat i nadal go wybierają, świadczy o tym, że jest to ikona off-road – dodaje Grzegorz Gos. – Auto jest gotowe po wyjeździe z fabryki do tego, żeby pokonywać ciężkie, trudne przeszkody terenowe oraz ułatwia podróżowanie w trudnych, ekstremalnych warunkach. Moja największa trasa to przejechanie całej Rosji do Alaski samochodem, wyjeżdżając z Warszawy, dojeżdżając do Morza Ochockiego i z powrotem. Z dziećmi i bliskimi zwiedziłem już praktycznie cały świat.

Z okazji okrągłych urodzin Klasy G do sprzedaży trafią trzy specjalne edycje „Stronger Than Time” – Mercedes-Benz G 400 d, Mercedes-Benz G 500 oraz Mercedes-AMG G 63. Pierwszy z nich to najmocniejszy wariant 6-cylindrowego silnika wysokoprężnego OM 656. Wariant z wzmocnionym dieslem (330 KM) dostępny jest tylko w ramach tej specjalnej edycji. Jak podkreślają eksperci, w kolejnych generacjach Klasy G zmieniają się tylko szczegóły.

– W tym samochodzie główną zaletą jest mechanika, rozwiązania techniczne, które w zasadzie od 40 lat się nie zmieniają. Są na tyle uniwersalne i na tyle przemyślane technologicznie, że do dziś są praktycznie niezmiennie wykorzystywane – mówi Rafał Śnieżek.

Nowy program indywidualizacji G manufaktur sprawia, że teoretycznie pojazdy mogłyby być produkowane przez kilka dziesięcioleci, a żaden z nich nie byłby taki sam. Łącznie dla aut seryjnych i G manufaktur dostępnych jest ok. miliona opcji.

– Od strony wizualnej nadal konstrukcja jest bardzo podobna. W środku ten samochód zmienił się nie do poznania, więc w kontekście kolorystyki i wyposażenia jest zupełnie innym autem – mówi Grzegorz Gos.

Przykładowo, w przypadku siedzeń dostępne są 64 różne kombinacje tapicerki i typów foteli, przy projektowaniu nadwozia można wybierać spośród 34 lakierów. Przy wyborze kolorów skóry na kierownicy, tablicy rozdzielczej i siedzeniach, czy odcieni przeszyć i pasów bezpieczeństwa, oferta jest niemal nieograniczona.

– Dobrego konia się nie zmienia. Samochód oczywiście ewoluuje, żeby dopasowywał się do XXI wieku, ale tak, aby klienci mogli z tego samochodu korzystać na co dzień, a auto zachowało aspekty stricte off-roadowe – zaznacza Grzegorz Gos.

Z okazji okrągłych urodzin 15-18 sierpnia polscy miłośnicy Klasy G spotkali się na terenie Dolnego Śląska w Srebrnej Górze. Na zlot, według szacunków organizatorów, przyjechało ok. 50–70 samochodów, zarówno klasycznej Gelendy, jak i najnowszej generacji modelu.

– Klasa G ma bardzo dużą rzeszę fanów, pomijając samych użytkowników. Obecnie mamy około 5–6 tys. cywilnych użytkowników G Klasy w Polsce. Spotykamy się na zlotach od około 15 lat, mniej więcej co roku – wylicza Rafał Śnieżek. – G Klasa łączy ludzi. Na zlot przyjechali użytkownicy i fani z całej Polski: Ełku, Koszalina, Gdańska, Krakowa, Rzeszowa, Łodzi, Poznania, Warszawy, a także z Austrii, Niemiec, Słowacji. Ten samochód łączy ludzi z różnych środowisk, o różnych przekonaniach, pasjach i sposobach na życie.

Jak przekonuje organizator zlotów, samochód jest kultowy, łączy ludzi, a przy tym spełnia najbardziej rygorystyczne wymagania.

– Jeżeli ktoś zaczął przygodę z Klasą G to prędzej czy później do niej wróci, nawet jeśli z nią na chwilę wziął rozwód. Ma ona w sobie to coś, co nie pozwala przejść obojętnie, zostawić tego samochodu. Każdy użytkownik przekonuje się do możliwości terenowych auta – podkreśla Śnieżek.

oprac. : Magdalena Kolka / Global Economy Global Economy

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: