eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaInwestycje › Inwestycje zagraniczne - niewyczerpany potencjał Polski

Inwestycje zagraniczne - niewyczerpany potencjał Polski

2017-06-19 13:38

Inwestycje zagraniczne - niewyczerpany potencjał Polski

Inwestor © nito - Fotolia.com

Polska gospodarka nie ma powodów do narzekań. Od ostatniej recesji, kiedy to PKB pikował w ujęciu rocznym aż o 7 proc., minęło już przeszło ćwierć wieku. Od tej pory możemy cieszyć się jednym z najdłuższych na świecie okresów niczym właściwie niezmąconego wzrostu gospodarczego, przy jednoczesnym osiągnięciu naprawdę zadowalającego poziomu stabilności. W takich realiach napływ inwestycji zagranicznych nie jest niczym, co powinno zaskakiwać.
Jak wynika z raportu „Inwestycje w Polsce. Niewyczerpany potencjał” - wspólnego opracowania Deloitte i Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej - niemiecki biznes, czyli najsilniej reprezentowana w naszym kraju grupa inwestorów zagranicznych, ceni sobie w szczególności kwalifikacje, produktywność i motywację polskich pracowników, a także jakość i dostępność w naszym kraju lokalnych poddostawców.

Okazuje się również, że atrakcyjność inwestycyjna Polski, pomimo stopniowego nasycania zagranicznymi inwestycjami, ciągle pozostaje bardzo duża. Dowodem na to może być chociażby to, że wielkość kapitału, który przypada u nas na jednego pracownika, jest nawet czterokrotnie niższa niż w krajach wysokorozwiniętych i dwa razy mniejsza niż w Czechach. Prognozy wskazują, że w najbliższej przyszłości inwestycje zagraniczne w naszym kraju skupiać będą się w dużej mierze na przetwórstwie przemysłowym oraz sektorze nowoczesnych usług dla biznesu.

Polska gospodarka rozwija się nieprzerwanie od 26 lat, co jest rekordem wśród krajów Unii Europejskiej. Na dodatek jest to rozwój dynamiczny – w ostatnich dwudziestu latach PKB per capita (według parytetu siły nabywczej) rósł w średnim tempie 6 proc. rocznie. To najlepszy wynik w regionie Europy Środkowej. Polska, w porównaniu z innymi krajami, w niewielkim stopniu odczuła skutki światowego kryzysu finansowego oraz kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. Wielkość rynku wewnętrznego była czynnikiem stabilizującym, ale mniej istotnym niż odpowiedzialna polityka monetarna, sprawny nadzór nad rynkiem finansowym i elastyczny kurs walutowy. Wsparciem dla koniunktury była także obniżka podatków w latach 2007-2008 i napływ funduszy UE.

fot. nito - Fotolia.com

Inwestor

Przetwórstwo przemysłowe i usługi dla biznesu – te branże interesują inwestorów.


Wskaźniki ekonomiczne sprzyjają Polsce


Głównym czynnikiem dynamicznego i stabilnego rozwoju Polski są inwestycje zagraniczne i napływający kapitał. W latach 2010-2015 ich udział w tworzeniu PKB Polski był znacząco wyższy niż w innych krajach Europy Środkowej. Wyjątkiem pod tym względem była Bułgaria.
– Spadek inwestycji w 2016 r. dotknął cały region i wynikał przede wszystkim z opóźnień w wydatkowaniu funduszy UE oraz podwyższonej niepewności. W 2017 i następnych latach najważniejsze instytucje finansowe prognozują ożywienie w aktywności inwestycyjnej – mówi Julia Patorska, ekonomistka Deloitte.

Według większości indeksów mierzących konkurencyjność gospodarczą i rozwój społeczny, Polska ustępuje w regionie jedynie Czechom. Wynika to z faktu, że nasz południowy sąsiad ma wiele cech dojrzałej i uprzemysłowionej gospodarki. Czesi mogą się pochwalić najniższym w regionie poziomem ryzyka inwestycyjnego, ale w porównaniu z Polską mają dwukrotnie niższą dynamikę wzrostu PKB (średnio 1,5 proc. w latach 2010-2015). Z kolei w porównaniu do Bułgarii i Rumunii, Polska osiąga znacznie lepsze oceny w zakresie jakości instytucji, regulacji i rozwoju społecznego.

Innowacje zwiększą produktywność Polski


Potencjałowi siódmej największej gospodarki UE, którą jest Polska, wciąż jednak daleko do wyczerpania. Ważnym powodem jest niższa produktywność niż w wysokorozwiniętych krajach UE oraz w dalszym ciągu niewielki zasób kapitału. W ostatnich dwudziestu latach Polska osiągnęła około dwukrotny wzrost wartości kapitału przypadającego na jednego pracownika, co pozwoliło przegonić Słowację i Węgry. Mimo to wciąż nasycenie kapitałem jest niemal dwukrotnie niższe niż w tradycyjnie uprzemysłowionych Czechach.

Liderem w przyciąganiu BIZ (bezpośrednich inwestycji zagranicznych) w latach 2004-2015 była Bułgaria, ale najbardziej korzystna struktura napływającego kapitału wystąpiła w Czechach, w Polsce i na Słowacji. Relatywnie niska wartość kapitału produkcyjnego w Polsce sprzyja też osiąganiu wysokich stóp zwrotu z podjętych inwestycji.
– Krańcowa produktywność kapitału, czyli dodatkowa produkcja z każdej zainwestowanej złotówki czy euro, jest w Polsce niemal czterokrotnie wyższa niż w krajach strefy euro, a także wyższa niż na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech. W pozostałych krajach Europy Środkowej istnieją też znaczne rezerwy do poprawy produktywności, a zatem atrakcyjne możliwości inwestycyjne, zwłaszcza w relacji do obecnych warunków rynkowych w Eurolandzie oraz prowadzonej polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny – mówi Julia Patorska.
Produktywność Polski może się poprawić m.in. poprzez import innowacyjnych technologii, know-how oraz poprawę efektywności rynków i sektora publicznego.

Więcej robotyzacji i automatyzacji


- Szansą dla polskiego przemysłu i przepustką do podnoszenia produktywności jest robotyzacja i automatyzacja produkcji – podkreśla Michael Kern, Dyrektor Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK Polska).
Jak dodaje, o ile na 10 tys. pracowników zatrudnionych w sektorze produkcyjnym w skali globalnej przypada średnio 69 robotów przemysłowych, o tyle w Polsce wskaźnik ten wynosił w 2015 r. ok. 28 robotów na 10 tys. zatrudnionych. W porównaniu do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej to wciąż niewiele, bo w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech wskaźnik ten sięgał w tym samym czasie odpowiednio: 93, 79, 57, zaś w Niemczech ponad 301.
- W okresie ostatnich dwóch lat obserwujemy jednak coraz większe zainteresowanie ze strony polskich firm produkcyjnych technologiami automatyzacji produkcji, oferowanymi przez dostawców z Niemiec – zaznacza Michael Kern.

Przetwórstwo przemysłowe i usługi dla biznesu – te branże interesują inwestorów


Do szczególnie atrakcyjnych inwestycyjnie branż w Polsce należy przetwórstwo przemysłowe, gdzie trafiło dotąd blisko 230 mld zł kapitału zagranicznego. Stanowi to jedną trzecią ulokowanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. Oprócz tego inwestorzy koncentrowali się na branży finansowej i ubezpieczeniowej oraz handlu samochodami. W ostatnich latach coraz większe znaczenie zyskuje sektor nowoczesnych usług dla biznesu (BPO/SSC), który według danych Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych rozwija się w tempie 20 proc. rocznie i do 2020 r. ma zatrudniać 300 tys. osób. W 2016 r. w polskich miastach działało około 1000 centrów BPO/SCC (w tym 676 zagranicznych), w których pracę znalazło już około 200 tys. osób.

Inwestycje oczami niemieckich firm


Zdaniem inwestorów niemieckich uczestniczących w badaniu Deloitte, jednym z priorytetów rządu powinno być przełamanie barier dzielących naukę od gospodarki. Zwracają uwagę, że pomimo oczywistych korzyści związanych z rozwojem branży BPO/SSC, bez odpowiednich reform nie uda się przyciągnąć bardziej zaawansowanych usług biznesowych, a także centrów B+R. Nadzieją w przyciąganiu tego typu inwestycji mogą być natomiast polskie startupy. Nie brakuje również głosów, że bardziej „tradycyjne” branże, jak np. produkcja żywności i napojów czy handel detaliczny wciąż mają w Polsce potencjał. Wynika to m.in. z wysokich aspiracji i potrzeb konsumpcyjnych Polaków, przy jednocześnie relatywnie niskich płacach.

Niemcy są najważniejszym krajem eksportującym kapitał do Polski w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Do 2015 r. niemieckie podmioty zainwestowały w Polsce 135,9 mld zł, co odpowiada niemal jednej piątej ulokowanych BIZ. Niemal wszyscy (95,6 proc.) niemieccy inwestorzy ankietowani przez Polsko-Niemiecką Izbą Przemysłowo-Handlową zadeklarowali, że zainwestowaliby w Polsce ponownie. Niezmiennie wysoko cenią oni członkostwo Polski w UE, które zwiększa jakość i stabilność otoczenia regulacyjnego. Innymi czynnikami, które skłoniły niemieckie firmy do inwestycji w Polsce są kwalifikacje, produktywność i motywacja pracowników, a także jakość i dostępność lokalnych poddostawców.

Inwestorów niepokoi tempo zmian legislacyjnych


Inwestorzy doceniają wyniki ekonomiczne Polski, jej różnorodność możliwości inwestycyjnych i stabilność gospodarki, ale zwracają uwagę na zwiększającą się niepewność otoczenia regulacyjnego. Problemem ich zdaniem jest też poziom skomplikowania oraz sposób egzekwowania regulacji podatkowych, przy czym nie budzi ich większych zastrzeżeń sama wysokość obciążeń.
– Z wypowiedzi inwestorów niemieckich obecnych od wielu lat w Polsce wynika, że ważnym czynnikiem stabilizującym jest członkostwo w Unii Europejskiej. Poza tym ramy prawne są w wielu wypadkach zbliżone do tych obowiązujących w Niemczech, dzięki czemu inwestorzy zza Odry dobrze odnajdują się w naszym kraju. Zwracają jednak uwagę, że obecnie tempo wprowadzania zmian legislacyjnych może dezorientować. Ważna ich zdaniem jest też spójność komunikacji planowanych zmian, a to nie zawsze ma miejsce. – mówi Marcin Diakonowicz, Partner Deloitte, Lider German Desk w Polsce i Europie Środkowej.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 1

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.