eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Audyt wewnętrzny na rozstaju dróg. Brakuje specjalistów

Audyt wewnętrzny na rozstaju dróg. Brakuje specjalistów

2016-10-04 12:06

Audyt wewnętrzny na rozstaju dróg. Brakuje specjalistów

Audyt © Jakub Jirsák - Fotolia.com

Co do zasady, audyt wewnętrzny powinien być kołem zamachowym usprawnień operacyjnych w firmie. Praktyka pokazuje jednak zupełnie co innego - z opracowanego przez Deloitte raportu "Ewolucja czy marginalizacja? Audyt wewnętrzny na rozstaju dróg" ("Evolution or irrelevance? Internal Audit at a crossroads") wynika, że jedynie 28 proc. dyrektorów ds. audytu zauważa silny wpływ, jaki podległe im działy wywierają na funkcjonowanie organizacji. Dlaczego tak jest? Problemem jest min. brak odpowiednich kwalifikacji wśród pracowników.

Przeczytaj także: Audyt wewnętrzny w teorii i praktyce

Przeprowadzona przez Deloitte analiza objęła swoim zasięgiem 1,2 tys. dyrektorów ds. audytu reprezentujących 29 krajów i firmy z ośmiu różnych sektorów gospodarki.

Badanie dowiodło, że niespełna 1/3 ankietowanych (28 proc.) jest zdania, iż działy audytu wewnętrznego w ich firmach silnie wpływają na organizację. Kolejne 16 proc. uważa natomiast, że wpływ podległych im działów na radę nadzorczą, kadrę zarządzającą oraz innych pracowników o kluczowym znaczeniu jest niewielki lub żaden.
„Firmy nie powinny lekceważyć tych wyników. W szybko zmieniającej się rzeczywistości organizacje muszą być czujne i szybko identyfikować zagrożenia. Aby zyskać takie kompetencje, niezbędny jest sprawnie działający, niezależny i obiektywny dział audytu wewnętrznego. To się nie uda, jeżeli nie uzyska on odpowiedniego wpływu na decyzje podejmowane przez zarząd” – mówi Szymon Urbanowicz, Partner w Dziale Konsultingu Deloitte.

Jednocześnie 64 proc. respondentów przyznaje, że możliwość wywierania silnego wpływu na organizację będzie niezwykle ważna w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat. Jedynie 3 proc. było przeciwnego zdania.

Jak pokazuje badanie, ponad połowa dyrektorów ds. audytu (57 proc.) uważa, że kwalifikacje oraz wiedza podległych im pracowników nie są wystarczające, aby spełnić oczekiwania interesariuszy dotyczące skuteczności audytów, dostarczania wnikliwych raportów czy zapewniania odpowiedniego wsparcia w procesie decyzyjnym.
„Zaledwie 13 proc. respondentów wyraża duże zadowolenie z kwalifikacji swoich pracowników, przyznając jednocześnie, że najbardziej problematyczny jest dostęp do specjalistów z zakresu informatyki, w tym cyberbezpieczeństwa i przetwarzania w chmurze, a także analizy danych. W erze walki o talenty audyt wewnętrzny ma utrudnione zadanie w pozyskiwaniu najbardziej obiecujących i wykwalifikowanych specjalistów” – mówi Jakub Bojanowski, Partner w Dziale Konsultingu Deloitte.

fot. Jakub Jirsák - Fotolia.com

Audyt

Sukces w zarządzaniu ryzykiem w firmie zależy od sprawności działu audytu wewnętrznego.


Większość respondentów wykorzystuje już wprawdzie narzędzia analityczne podczas przeprowadzania audytu, ale odsetek ankietowanych, którzy stosują takie rozwiązania w procesie planowania rocznego oraz określania zakresu projektów audytowych, jest już mniejszy. W chwili obecnej analiza danych stosowana jest w podstawowym zakresie – mimo że 86 proc. respondentów przyznaje, że wykorzystuje analizę w swojej codziennej pracy, to tylko 24 proc. z nich robi to w stopniu średniozaawansowanym, a 7 proc. w stopniu zaawansowanym. Większość dyrektorów ds. audytu (66 proc.) stosuje podstawowe, doraźne narzędzia analityczne (np. arkusze kalkulacyjne) lub nie stosuje żadnych. Jednak 58 proc. dyrektorów ds. audytu spodziewa się, że w perspektywie najbliższych trzech do pięciu lat będzie wykorzystywać narzędzia z zakresu analizy danych co najmniej w połowie przeprowadzanych audytów. Z kolei 37 proc. z nich oczekuje, że narzędzia te będą stosowane bardzo często (co najmniej w 75 proc. projektów).

Badanie Deloitte ujawniło nie tylko braki z zakresu analizy danych, ale również oczekiwania interesariuszy dotyczące działań podejmowanych przez działy audytu wewnętrznego, które pozwoliłyby w większym stopniu przewidzieć rozwój sytuacji w przyszłości (np. szacowanie ryzyka) – możliwych dzięki zastosowaniu narzędzi analitycznych.
„Zwiększenie inwestycji w narzędzia analityczne stwarza ogromne możliwości w zakresie poprawy efektywności, wzrostu wartości oraz znaczenia audytów. Aby zwiększyć jakość usług, działy audytu wewnętrznego powinny również w większym stopniu wykorzystywać zakres danych, do których mają dostęp” – mówi Szymon Urbanowicz.


Jak wynika z raportu Deloitte menedżerowie uważają, że motorem istotnych zmian będzie innowacyjność. Ich zdaniem szacowanie ryzyka (39 proc.) oraz analityka danych (34 proc.) to dwa rozwiązania, które będą najprawdopodobniej miały wpływ na podległe im działy w perspektywie najbliższych trzech do pięciu lat.

Dużym problemem w planach wzrostu znaczenia działów audytu wewnętrznego może być fakt, że ich budżety najprawdopodobniej nie ulegną większym zmianom. Aż połowa dyrektorów ds. audytu oczekuje, że środki, jakimi będą dysponować, pozostaną na niezmienionym poziomie, podczas gdy niewielkiego wzrostu spodziewa się jedna trzecia respondentów. Z drugiej strony ograniczenia budżetu oczekuje zaledwie 10 proc. ankietowanych.
„Organizacje muszą mieć zdolność do przewidywania zagrożeń i wdrożenia odpowiednich rozwiązań. Działy audytu wewnętrznego będą pełnić kluczową rolę w tym procesie, ale bez odpowiednich umiejętności, narzędzi, a przede wszystkim zdolności do wywierania wpływu będzie to jednak bardzo trudne” – podsumowuje Jakub Bojanowski.

oprac. : eGospodarka.pl eGospodarka.pl

Więcej na ten temat: audyt wewnętrzny, kontrola wewnętrzna

Przeczytaj także

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (1)

  • Kontrola wewnętrzna BIS.

    kolega / 2016-10-06 20:39:30

    Często audytem wewnętrznym zajmują się psychopaci lub nieuki. Jedni i drudzy są szkodliwi. Zarządy/dyrektorzy nie pracują z audytem wychodząc z założenia, że na nich doniesie. Audyt nie może być narzędziem kary. Jeżeli jest, to należy go zlikwidować, bo zastrasza ludzi, obniża prestiż zarządu i szkodzi organizacji. Audyt ma pokazywać niedostatki organizacji - jeżeli jest dobry - to również sposoby jej naprawy. Przez niedostatki należy rozumieć zarówno przeorganizowanie jak i brak zorganizowania organizacji. Audyt powinien pokazywać miejsca i ludzi, którzy nie grają w jednej drużynie w organizacji. A nie grają, ponieważ nie mają przydzielonych dostatecznych kompetencji, aby to robić co mają robić lub ich kompetencje własne są za niskie, albo niewłaściwe do zadań, które mają wypełniać. Mogą mieć też za wysokie kompetencje i też nie będą grać w drużynie, ponieważ ich oczekiwania wobec organizacji są wyższe, niż aktualnie dała im organizacja. Doświadczony audytor powinien, to znaleźć i opisać. Rolą dyrektora personalnego jest na nowo ustawienie takich osób w strukturze organizacji. Ale zwykle jeden i drugi - jak ja to mówię - raczej są kadrowymi niż zarządzającymi. Często szkodzą organizacji robiąc roszady pracowników, co jeszcze bardziej wrogo nastawia pracowników do audytu. Audyt powinien być narzędziem zarządzania w rękach prezesa/dyrektora, a często jest sposobem na pozbycie lub ukaranie osób niewygodnych. Często audytora utożsamia się z kapusiem. Co jest skrajną nieodpowiedzialnością zarządzających. W wielu organizacjach, audyt wygląda właśnie tak, jak to opisałem. odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: