eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Producenci mebli liczą straty. Sprzedaż ma spaść o 1/3

Producenci mebli liczą straty. Sprzedaż ma spaść o 1/3

2020-05-15 09:41

Producenci mebli liczą straty. Sprzedaż ma spaść o 1/3

Sklep meblowy ©  interiorphoto - Fotolia.com

W dobie kryzysu związanego z koronawirusem spora rzesza Polaków ograniczyła zakupy do niezbędnego minimum. W efekcie tego wiele branż zaczęło odczuwać zastój. W tej grupie są również producenci mebli. Szacunki przedstawione przez DNB Bank Polska wskazują, że w tym roku najprawdopodobniej będą się oni musieli skupić na liczeniu strat. Co więcej, niepewnie wygląda również sytuacja pracowników zatrudnionych przy produkcji mebli. Nie można wykluczyć, że branżę czeka fala upadłości oraz utrata przewagi konkurencyjnej.

Przeczytaj także: Jakie perspektywy mają przed sobą producenci mebli?

Polscy producenci mebli zdążyli już zasłynąć w różnych zakątkach świata. Przy polskich stołach jadają tysiące ludzi na całym świecie, a drugie tyle wyleguje się na kanapach znad Wisły. Meblarstwo to eksportowa potęga, a na dobrą kondycję branży wpływają również zakupy polskich konsumentów.

Dane Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli w Polsce wskazują, że na rodzimym rynku działa przeszło 28 tys. przedsiębiorstw meblarskich (w tym również działalności jednoosobowe), które zatrudniają przeszło 200 tys. pracowników. Wartość sprzedaży wygenerowanej w minionym roku przez producentów mebli wyniosła 50,5 mld zł. DNB Bank Polska podkreśla przy tym, że branża meblarska jest jedną z tych, która może pochwalić się bardzo stabilnymi wzrostami. Na przestrzeni ostatnich 5 lat odnotowywała coroczne wzrosty rzędu 6-8 punktów procentowych.

Około 90 proc. produkowanych w Polsce mebli trafia na eksport, głównie do krajów Unii Europejskiej. Największym odbiorcą jest rynek niemiecki. W ubiegłym roku wartość eksportu szacowano na 10,9 mld euro. Dla charakterystyki tej branży istotne jest też, że jej segment sprzedaży online stanowił do tej pory tylko 8 proc. Choć spodziewane są wzrosty, można zauważyć, że takie towary jak meble konsumenci wolą jednak wybierać osobiście, podczas wizyty w stacjonarnym punkcie sprzedaży.

fot. interiorphoto - Fotolia.com

Sklep meblowy

Spadki sprzedaży w branży meblowej w 2020 roku mogą sięgać 35 proc., a likwidacji może ulec nawet 40 tys. miejsc pracy.


Dobra passa polskich producentów mebli została dramatycznie zakończona wraz z wprowadzeniem ograniczeń wynikających z walki z pandemią koronawirusa. Opierając się na wynikach ankiety przeprowadzonej przez B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego przy współpracy z OIGPM, można spodziewać się likwidacji 40 tys. miejsc pracy i spadków sprzedaży na poziomie 35 proc. – do ok. 33 mld zł.

Spadek popytu, kłopoty z płynnością



Podstawowym problemem sektora meblowego jest dramatyczny spadek popytu. Nowe meble nie są produktem pierwszej potrzeby. Taki zakup można zazwyczaj odłożyć w czasie i poczekać aż sytuacja się ustabilizuje. Co więcej, biorąc pod uwagę, że Polska, po Chinach i Niemczech, jest trzecim największym eksporterem mebli na świecie, a aż 90 proc. produkcji jest z naszego kraju sprzedawana za granicą, nie powinno dziwić, że obecne ograniczenia w handlu dotyczące praktycznie wszystkich najważniejszych rynków eksportowych, mają tak wielki wpływ na sytuację tego sektora w Polsce - mówi Wojciech Kochański, Doradca Klienta Korporacyjnego w DNB Bank Polska.

Dlatego tylko część fabryk nadal pracuje, a większość producentów mebli zdecydowała się jednak na czasowe wstrzymanie działania swoich zakładów. Jak mówi Wojciech Kochański, w najtrudniejszym położeni znaleźli się producenci mebli mieszkaniowych do sprzedaży w handlu tradycyjnym. Stosunkowo najlepiej radzą sobie natomiast mikrofirmy, realizujące zlecenia na wymiar.

Czynnikiem, który mógłby nieco ożywić sprzedaż wydaje się segment online, ale nawet jeśli wzrósłby on wyraźnie ponad dotychczasowe 8-10 proc. i tak nie będzie raczej w stanie zrekompensować spadków.

Myśląc o przyszłości producentów mebli trzeba mieć na uwadze, że nawet jeśli zostaną zniesione ograniczenia i ruszy tradycyjna sprzedaż, producenci mebli nie od razu mogą liczyć na napływ gotówki. Salony sprzedażowe w pierwszej kolejności będą starały się sprzedawać to, co zalega w ich magazynach. Zanim sięgną po kolejne zamówienia minie pewnie nawet półtora miesiąca, w czasie którego producenci będą musieli utrzymać się z własnych środków. To z kolei wiążę się z walką o utrzymanie płynności – zarówno przez dostawców, jak i odbiorców.

Jak podkreśla Wojciech Kochański, w tym celu producenci mebli powinni wykazać się elastycznością, mając świadomość tego, że kryzys uderzył także w ich kontrahentów. Często decydują się więc na ustępstwa dotyczące terminów płatności, żeby pozwolić swoim kontrahentom na przetrwanie. Jednocześnie powinny cały czas kontrolować swoją płynność.

Wszystkie powyższe problemy nie pozostały bez wpływu na branże powiązane z meblarstwem, np. przemysł drzewny. Fabryki mebli są głównym odbiorcą produkowanych w Polsce płyt drewnopochodnych, a także strategicznym klientem wielu tartaków.

Konieczne dostosowanie oferty i metod działania
Najważniejszą kwestią jest obecnie ograniczenie strat i zapewnienie odpowiedniego bufora płynnościowego. W tym celu producenci mebli, głównie z sektora MŚP, aktywnie korzystają z rozwiązań tarczy antykryzysowej, takich jak dofinansowanie do pensji pracowników, odroczenie płatności składek na ZUS czy preferencyjne kredyty płynnościowe.
Zrozumienie obecnej sytuacji okazuje również sektor bankowy. Często stosowanym mechanizmem jest przykładowo odraczanie terminów płatności najbliższych rat kredytowych, mające na celu poprawę bieżącej płynności - mówi Wojciech Kochański.

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli postuluje też kolejne działania mające przyczynić się do wzrostu popytu – np. wznowienie handlu w niedzielę lub ulgi podatkowe dla konsumentów, którzy w roku 2020 zdecydują się na zakup mebli.

Istotne jest, że część firm stara się też dostosować do zmieniających się oczekiwań rynku – tak pod względem oferowanego asortymentu, jak i sposobów prowadzenia działalności. Firmy produkujące meble tapicerowane przestawiły swoją produkcję na szycie maseczek lub kombinezonów ochronnych. Część przedsiębiorstw również zdecydowało się na wzmocnienie kanału online – zmieniło strategie marketingowe i podjęło kroki w kierunku ulepszenia swoich narzędzi internetowych.

Tak jak w wielu innych branżach, obecna sytuacja może doprowadzić do upadłości wielu biznesów, które były gorzej przygotowane na kryzys, gorzej dokapitalizowanych i finansujących się głównie należnościami, a to z kolei otwiera szansę na przejęcia dla tych, którzy utrzymali się nad wodą. Bez istotnego wsparcia ze strony państwa producenci mebli będą zmuszeni do akumulowania środków przeznaczonych na inwestycje i rozwój, co w przyszłości może spowodować zmniejszenie ich konkurencyjności - podsumowuje Wojciech Kochański.

W lepszej sytuacji znajdują się spółki o zdywersyfikowanych rynkach zbytu, które szybciej powinny powrócić do normalności.

oprac. : eGospodarka.pl eGospodarka.pl

Przeczytaj także

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: