eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › 9 mitów nt. transformacji gospodarczej w Polsce

9 mitów nt. transformacji gospodarczej w Polsce

2019-06-11 11:14

9 mitów nt. transformacji gospodarczej w Polsce

Mity transformacji gospodarczej w Polsce © Tata2anka - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (10)

W związku z 30. rocznicą wyborów z 4 czerwca 1989 r., a także zbliżającą się 30. rocznicą Planu Balcerowicza, Forum Obywatelskiego Rozwoju przygotowało specjalny komunikat pt. "Mity transformacji gospodarczej w Polsce".

Mit 1: Po 1989 roku Polska rozwijała się słabo


  • Niektóre kraje postkomunistyczne są obecnie lepiej rozwinięte od Polski. Dlatego niektórym wydaje się, że Polska po 1989 roku rozwijała się słabo, a na pewno słabiej od tych krajów.
  • To, że Polska pozostaje za tymi krajami nieco w tyle, nie wynika ze słabego rozwoju w ostatnich 30 latach, lecz z tego, że w 1989 roku była krajem na tle regionu bardzo zacofanym. Polska była najbiedniejsza spośród wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które później weszły do Unii Europejskiej. Znajdowała się na poziomie rozwoju ówczesnej Ukrainy.
  • Niemal trzy dekady dynamicznego rozwoju pozwoliły Polsce przegonić Bułgarię, Rumunię, Chorwację, Łotwę i –według większości szacunków –Węgry, a także znacząco zmniejszyć dystans do regionalnych liderów: Czech i Słowenii (z ok. 55% do ok. 80% PKB per capita).
  • To także najważniejszy w naszej historii okres doganiania Zachodu: Polska znacząco zmniejszyła dystans dzielący ją od krajów najwyżej rozwiniętych. Np. w 1989 roku polski PKB per capita stanowił ok. 1/4 PKB per capita w USA. Obecnie osiągnęliśmy poziom 50% USA.

fot. mat. prasowe

PKB per capita PPP w 2019 roku w stosunku do 1989 roku

W 1989 roku polski PKB per capita stanowił ok. 1/4 PKB per capita w USA. Obecnie osiągnęliśmy poziom 50% USA.


Mit 2: Rozwój Polski nie wynika z przyjętego przez nią modelu reform


  • Mimo przytłaczających dowodów przemawiających za słusznością modelu radykalnych reform rynkowych wciąż pojawiają się głosy, że Polska powinna była wprowadzać gospodarkę rynkową stopniowo.
  • Kraje, które zdecydowały się na radykalne reformy i ich później nie odwróciły, szybko wyszły z kryzysu, w jakim znalazły się wszystkie gospodarki bloku wschodniego w wyniku dziesięcioleci dominacji państwowej własności środków produkcji i szczątkowego rynku.
  • Argumentem przemawiającym za podjęciem reform radykalnych, a nie stopniowych, była chęć stworzenia masy krytycznej przemian, by zapobiec w ten sposób odwróceniu reform przez grupy interesu związane z dawną elitą. Jednak nie wszystkim krajom się to udało.
  • Czasami za wzór stopniowych reform stawiane są Chiny. Jednak warunki panujące w Chinach na początku reform (1978 rok) znacząco różniły się od warunków w krajach byłego ZSRR i jego satelitach. Chiny były na początku reform o wiele słabiej rozwinięte, a podstawą ich gospodarki było rolnictwo (ok. 70% PKB), nie miały problemu z hiperinflacją i zachowały kontrolę nad aparatem biurokratycznym. Poza tym tzw. model chiński jest nie do pogodzenia z demokracją.

fot. mat. prasowe

Postęp transformacji gospodarczej i PKB per capita PPP w stosunku

Po lewej średnie nieważone Transition Indicators (średnia sześciu wskaźników); po prawej średnie nieważone PKB per capita na podstawie Total Economy Database.


Mit 3: Plan Balcerowicza wepchnął Polskę w długotrwały kryzys


  • Początek lat 90. był trudnym okresem dla wszystkich krajów byłego bloku wschodniego. Socjalizm zbankrutował, objawiając zniekształcenia spowodowane dziesięcioleciami centralnego planowania.
  • Polska zaczęła reformy już w 1988 roku tzw. ustawą Wilczka, która jednak nie rozwiązywała głównych problemów gospodarki centralnie planowanej, czyli braku rynkowych cen i związanego z tym nawisu inflacyjnego, niewymienialności złotego, państwowego monopolu w handlu zagranicznym oraz dominacji sektora państwowego w gospodarce. Problemy te adresował dopiero Plan Balcerowicza z końca grudnia 1989 roku.
  • Celem programu było uwolnienie cen (by w ten sposób zlikwidować niedobory) i osiągnięcie makroekonomicznej stabilizacji przez zwalczenie hiperinflacji. Dzięki zdecydowanym reformom kryzys w Polsce był na tle innych krajów regionu łagodny i szybko się skończył.
  • Polska była pierwszym krajem regionu, który osiągnął dodatnią stopę wzrostu i należała do krajów, które najwcześniej zapanowały nad inflacją, sprowadzając ją do poziomu poniżej 50%. Polska też wraz z Czechami i Słowacją należy do krajów, które jako pierwsze osiągnęły poziom PKB per capita z 1989 roku.

fot. mat. prasowe

Inflacja i wzrost gospodarczy

Polska była pierwszym krajem regionu, który osiągnął dodatnią stopę wzrostu i należała do krajów, które najwcześniej zapanowały nad inflacją.


Mit 4: W latach 90. inwestorzy zagraniczni tylko kupowali państwowe firmy


  • Inwestycje zagraniczne budzą w Polsce wiele emocji, przez co narosło wokół nich też wiele mitów.
  • W drugiej połowie lat 90., kiedy było już wiadomo, że Polska raczej nie zawróci z drogi reform rynkowych, nasz kraj stał się bardzo atrakcyjnym miejscem dla inwestorów zagranicznych. To bardzo dobrze, gdyż dzięki temu mogliśmy korzystać z najlepszych zachodnich wzorców.
  • Fakt, że do Polski szerokim strumieniem napływały inwestycje zagraniczne, skłonił Mateusza Morawieckiego do wygłoszenia insynuacji, że obecnie dochody inwestorów zagranicznych to tak naprawdę zyski „kapitału z prywatyzacji, który tu tanio bardzo wykupił nasz przemysł”.
  • To oczywista nieprawda. W Polsce inwestorzy zagraniczni niezbyt często uczestniczyli w prywatyzacjach. Zamiast tego budowali przedsięwzięcia od podstaw (greenfieldy), nabywali zakłady od firm prywatnych lub rozwijali posiadane już przedsiębiorstwa.

fot. mat. prasowe

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne i przychody z prywatyzacji

To oczywista nieprawda. W Polsce inwestorzy zagraniczni niezbyt często uczestniczyli w prywatyzacjach.


Mit 5: Zagraniczne koncerny drenują Polskę z kapitału


  • Niektórzy politycy i publicyści wyolbrzymiają kwoty, jakie na inwestycjach w Polsce zarabiają zagraniczni inwestorzy. Uważają, że z powodu tych kwot Polska staje się wręcz płatnikiem netto kapitału na rzecz zagranicy. Mateusz Morawiecki stwierdził nawet, że dywidendy czerpane przez kapitał zagraniczny w Polsce to ok. 100 mld zł rocznie.
  • To oczywista nieprawda. 100 mld zł to łączna kwota dochodów inwestorów zagranicznych z bezpośrednich inwestycji zagranicznych i inwestycji portfelowych. Dochody z bezpośrednich inwestycji zagranicznych wyniosły w 2017 roku ok. 70 mld zł.
  • Kiedy jednak porównamy tę kwotę z wartością inwestycji (636 mld zł), okaże się, że stopa zwrotu nie jest wcale zawyżona –wynosi 11%. Ale tylko część tych dochodów inwestorzy zagraniczni wypłacili sobie w postaci dywidendy. 55% swoich dochodów reinwestowali. Nie jest to przypadek odosobniony –podobnie działo się w poprzednich latach.

fot. mat. prasowe

Stan bezpośrednich inwestycji zagranicznych i dywidendy

Dochody z bezpośrednich inwestycji zagranicznych wyniosły w 2017 roku ok. 70 mld zł.


Mit 6: W wyniku transformacji upadł polski przemysł


  • Upadek przemysłu to jeden z najpopularniejszych mitów na temat transformacji gospodarczej w Polsce. Nieraz możemy usłyszeć, że przecież zlikwidowano tak wiele prężnie działających zakładów przemysłowych z czasów PRL.
  • W rzeczywistości przemysł nie upadł, tylko przeniósł się z centrów miast na przedmieścia –ale przecież brak widoku kominów fabrycznych z okna nie może być wyznacznikiem upadku. Jednocześnie polski przemysł dostosował się do warunków rynkowych, dzięki czemu doświadczył bezprecedensowego wzrostu.

fot. mat. prasowe

Wartość dodana w przetwórstwie przemysłowym per capita

Upadek przemysłu to jeden z najpopularniejszych mitów na temat transformacji gospodarczej w Polsce.


Mit 7: Przemysł w Polsce znajduje się w obcych rękach


  • Nie wystarczy pokazać, że polski przemysł się rozwija, gdyż takie stwierdzenie –zgodne z faktami –zaraz napotyka na obiekcję, że to nie „polski przemysł”, tylko „przemysł w Polsce”.
  • Polska, podobnie jak inne kraje naszego regionu, opiera swój wzrost w dużej mierze na przyjmowanych inwestycjach zagranicznych. Nie oznacza to jednak, że polskie firmy się nie rozwijają. Pamiętajmy również, że w firmach zagranicznych na terenie Polski pracują głównie Polacy.
  • W 2017 roku firmy kontrolowane przez kapitał zagraniczny wytworzyły 43,6% wartości dodanej w przetwórstwie przemysłowym. To o 7 punktów procentowych więcej od średniej unijnej, a zarazem o 9,5 punktu procentowego mniej od średniej dla Europy Środkowo-Wschodniej.
  • Większe niż w Polsce znaczenie kapitału zagranicznego w przemyśle cechuje wysokorozwinięte gospodarki: brytyjską, szwedzką, belgijską, luksemburską czy irlandzką. Z drugiej strony, mały udział kapitału zagranicznego w przemyśle jest charakterystyczną cechą pogrążonej w stagnacji Europy Południowo-Zachodniej.

fot. mat. prasowe

Udział kapitału zagranicznego w przetwórstwie przemysłowym w 2017 roku

W 2017 roku firmy kontrolowane przez kapitał zagraniczny wytworzyły 43,6% wartości dodanej w przetwórstwie przemysłowym.


Mit 8: W wyniku transformacji Polska stała się rynkiem zbytu dla Zachodu


  • „Polska stała się rynkiem zbytu” –to dziwaczny zarzut, ale zarazem dość popularny. Zdarza się słyszeć, że fundusze unijne to swego rodzaju łapówka za otwarcie naszego rynku na zachodnie produkty.
  • Zarzut jest dziwaczny, bo przecież konsumpcja jest ostatecznym celem produkcji. Po to produkujemy, by konsumować. Jeśli zatem mamy większy wybór towarów, to dla nas lepiej, a nie gorzej. Skoro tak, to nikt nie musi nam nic dodatkowo dawać, by opłacało nam się otworzyć rynek na import.
  • Jednak aby importować, trzeba zwykle też coś eksportować –przynajmniej w długim okresie. W czasach PRL-u Polska eksportowała przetworzone produkty głównie do innych krajów Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Po upadku socjalizmu okazało się, że większości tych produktów –ze względu na niską jakość –nie da się sprzedać na Zachodzie. Stąd chwilowe, na początku lat 90., załamanie eksportu.
  • Później jednak polscy producenci zdołali rozwinąć towary i usługi, które nabywcy z zagranicy chętnie by nabywali. Możliwości eksportowe polskiej gospodarki zwiększyło też wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku.

fot. mat. prasowe

Eksport dóbr i usług z Polski w cenach stałych

Możliwości eksportowe polskiej gospodarki zwiększyło wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku.


Mit 9: Polska transformacja została okupiona wielką liczbą ofiar


  • Bardzo często słyszymy o ofiarach transformacji –pracownikach dawnych PGR-ów, zamykanych zakładów itd. W rzeczywistości jednak to nie ofiary transformacji, lecz zniekształceń w gospodarce, wynikających z trwającego dziesięciolecia centralnego planowania.
  • Według Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w Polsce wzrosły dochody w każdym odsetku grup dochodowych –i to co najmniej o 40% (średnia dla krajów G7). Aczkolwiek trzeba przyznać, że pomiar dochodów według różnych grup jest dość trudnym zadaniem. Jednak nawet według o wiele bardziej zachowawczych szacunków Bukowskiego i Novokmetapo 1989 roku wzrosły dochody w 96 grupach centylowych.
  • Prawdą jest, że po 1989 roku wzrosły oficjalnie mierzone nierówności dochodowe, chociaż lepszym określeniem byłoby, że owe nierówności zostały ujawnione. W PRL-u o konsumpcji decydowała nie tyle płaca, jaką pracownik zarabiał, co jego przywileje i dojścia: do konsumów (sklepów przy komitetach PZPR) czy czarnorynkowych sprzedawców. Wielkość indywidualnej konsumpcji ograniczał też system kartkowy. Dzięki reformom rynkowym ludzie mogą swobodnie dysponować swoimi dochodami, w wyniku czego pomiar nierówności dochodowych nabrał jakiegokolwiek sensu.

fot. mat. prasowe

Wzrost dochodów w latach 1989-2016

Według Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w Polsce wzrosły dochody w każdym odsetku grup dochodowych.


Marcin Zieliński

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

1 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (1)

  • Niestety te mity to prawda

    kubuś / 2019-06-11 17:02:41

    Polska byłą zacofana , przez destrukcje solidarności , żaden z krajów ówczesnego systemu nie wydrenował tak rynku z towarów i nie doprowadził do dewastującej inflacji. W żadnym z krajów społeczeństwo nie zostało skłócone w takim stopniu i nauczone roszczeniowości. Na temat reform Balcerowicza , nikt teraz nie umacnia własnej waluty. Wysokie stopy procentowe , usztywnienie kursu walut spowodowało pełne eldorado spekulacyjnego kapitału. szkoda czasu na dyskutowanie z postulatami ,że pozostałe tezy to mity. Wg. planów dawnego PRL-u , rok 2000 miała być zakończona budowa EJ w Żarnowcu !!! Po transformacji kompletnie nie dajemy rady z tego typu inwestycjami. odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: