eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Upadłości firm I 2019 r.

Upadłości firm I 2019 r.

2019-02-13 11:15

Upadłości firm I 2019 r.

W styczniu liczba niewypłacalności polskich firm wciąż rosła © gustavofrazao - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (4)

Są już znane najświeższe dane dotyczące upadłości polskich przedsiębiorstw, do których doszło w pierwszym miesiącu br. Z informacji, które udostępnił właśnie Euler Hermes wynika, że sytuacja nie prezentowała się najlepiej - z bankructwem musiało zmierzyć się aż 98 firm. To o 16 przypadków więcej niż w analogicznym okresie minionego roku i o 29 więcej niż przed dwoma laty. Dynamika upadłości rdr sięga dziś 20%. Największy wzrost niewypłacalności zanotowała branża transportowa.
Na wstępie tradycyjnie przypominamy, że analizowane przez Euler Hermes niewypłacalności odnoszą się do braku zdolności do regulowania zobowiązań wobec dostawców, których następstwem jest upadłość albo też któraś z form postępowania restrukturyzacyjnego.

Kluczowe wnioski:


  • Styczeń 2019 roku zaowocował 98 niewypłacalnościami przedsiębiorstw, co w ujęciu rocznym oznacza wzrost na poziomie 20%,
  • Dwucyfrowy wzrost liczby niewypłacalności można traktować jako efekt przedłużającego się spadku koniunktury w gospodarce, który daje się we znaki wielu firmom, a w szczególności sektorowi MSP.
  • Łyżką miodu w beczce dziegciu jest fakt, że orzeczenia są sprawnie wydawane przez sądy i bez zbędnej zwłoki publikowane, co bez wątpienia wpływa na pewność obrotu gospodarczego, a także może zwiększać szanse wierzycieli na odzyskanie chociaż części pieniędzy.
  • Upadłości w największej mierze dotknęły sektor przemysłowy(23, wobec 22 w styczniu 2018 roku). Kolejne pod względem skali niewypłacalności były w styczniu: budownictwo (17 firm, wobec 16 przed rokiem) i transport (7 wobec 2).
  • Główne przyczyny wzrostu niewypłacalności w produkcji to spadek eksportu, a w budownictwie opóźnienia w płatnościach spowodowane są długim łańcuchem dostawców i podwykonawców.
  • Wzrost liczby upadłości w województwach centralnych i północnych.

fot. mat. prasowe

Liczba opublikowanych w styczniu informacji o niewypłacalności firm

W styczniu 2019 odnotowano 98 niewypłacalnych przedsiębiorstw.


Dwucyfrowe tempo wzrostu liczby niewypłacalności


Tempo wzrostu liczby niewypłacalności w porównaniu r/r ponownie ma wynik dwucyfrowy. W styczniu 2019 było to 20%, a w styczniu 2018 - 19%. Znaczący wzrost liczby niewypłacalności nie jest zatem efektem niskiej bazy, ale wielomiesięcznego trendu i rzeczywistej sytuacji rynkowej, co potwierdza fakt, iż większość niewypłacalności to nie są - tak jak bywało kiedyś - sprawy sprzed wielu miesięcy. Zdecydowana większość orzeczeń podejmowana jest w okresie kilku tygodni i zapadła w grudniu-styczniu, przy czym są one równie sprawnie, niemal natychmiast podawane do publicznej wiadomości. Pomimo, iż samo zjawisko niewypłacalności, wzrostu ich liczby nie napawa optymizmem, to szybkość rozstrzygania oraz informowania o tym sprzyja zarówno zobrazowaniu aktualnej sytuacji rynkowej, jak i odzyskiwaniu należności przez wierzycieli.

– To, że sądy przeprowadzają postępowania sprawnie jest bardzo dobrą wiadomością. – wskazuje Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiadający za ocenę ryzyka. – System zaczyna działać wydajnie, a samo prawo zostało już „oswojone” zarówno przez przedsiębiorców, doradców restrukturyzacyjnych jak i sądy. Warto bowiem podkreślić, że im wcześniej firma otworzy postępowanie a sąd je rozpatrzy, tym większa szansa, że zakończy się ono pozytywnie. Z korzyścią dla firmy – mogącej kontynuować działalność w przypadku skutecznej restrukturyzacji a także dla wierzycieli, którzy nawet pomimo np. redukcji zobowiązań mają dużą szansę odzyskać chociaż część swoich pieniędzy.

Przemysł metalowo-maszynowy: decydujący spadek zamówień eksportowych


Liczba niewypłacalności utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie w przemyśle, gdzie kilkumiesięczny już spadek zamówień eksportowych skutkuje obok niewypłacalności także bardzo wysokimi stanami magazynowymi. Największa grupa niewypłacalnych firm w przemyśle pochodziła z sektora metalowego – 9 przedsiębiorstw spośród 23. Pięć z nich produkowało konstrukcje metalowe, nie tylko na eksport ale też na na potrzeby budownictwa, a cztery kolejne dostarczały maszyny przemysłowe - m.in. chłodnicze czy piece i paleniska. Prawdopodobnymi przyczynami ich kłopotów jest więc z jednej strony spadek zamówień z zagranicy, a z drugiej regres w inwestycjach rodzimych firm. Mniejszy popyt z zagranicy wpływa też na zmniejszenie zamówień eksporterów na półprodukty do produkcji maszyn i urządzeń na eksport – a co za tym idzie kłopoty mniejszych poddostawców.

fot. mat. prasowe

Liczba niewypłacalności w styczniu w poszczególnych sektorach

Niewypłacalności rosną w sektorach: produkcyjnym, budowlanym i transportowym.



– Na wyniki wielu firm, nawet tych niekoniecznie eksportujących wpływ ma mniejszy popyt z rynku unijnego, w tym w szczególności z Niemiec. Mamy bowiem do czynienia z efektem domina spadku zamówień, a ponadto producenci zaangażowani w eksport - zwykle większe i bardziej profesjonalne podmioty - przekierowują nadmiar produkcji na rynek krajowy, kosztem mniejszych i słabszych konkurentów, którzy do tej pory mieli do dyspozycji większą cześć rynku krajowego – wskazuje Tomasz Starus.

Produkty konsumenckie: trudna kwestia sezonowości (obok konkurencji z tanimi towarami z Azji)


Wśród niewypłacalności firm produkcyjnych widocznych jest też kilka przypadków firm produkujących na rynek konsumencki - odzież, obuwie, zabawki etc.
– Odzież, obuwie i zabawki to kategorie zdominowane przez tanich dostawców z Azji. Mniejsi, lokalni producenci, którzy wcześniej bazowali na taniej sile roboczej w krajowych szwalniach obecnie nie mają szans wygrać z dalekowschodnią konkurencją – wskazuje Tomasz Starus. – W przypadku odzieży, obuwia ale i też zabawek dochodzi dodatkowo kwestia mody – nietrafionych kolekcji oraz nieprzewidywalności pogody. Opóźnienie lub skrócenie pór roku (zimy czy wiosny) wpłynąć może na problem ze sprzedażą sezonowego asortymentu – a więc i z płynnością wielu producentów i dystrybutorów.

Budownictwo: problemy firm realizujących prace infrastrukturalne


Liczba niewypłacalności w budownictwie wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, pomimo kolejnego sezonu wzrostu wartości rynku budowlanego w tempie dwucyfrowym, w okolicach 20% r/r.

Zjawisko upadłości wiąże się z realizowanymi pracami, a nie ich brakiem o czym świadczy m.in. obecność w zestawieniu kilku firm budowlanych prowadzących specjalistyczne prace towarzyszące inwestycjom infrastrukturalnym - w tym wodno-kanalizacyjne czy elektryczne, nie wspominając o samych spółkach drogowych.
– Z budownictwem jest trochę jak z rolnictwem – trudno o zadowalającą stabilizację, a zamiast tego jest albo klęska urodzaju, albo nieurodzaju. W budownictwie kontraktów jest więc albo za mało, albo za dużo, a wtedy materiały są za drogie, pracowników jest za mało i dodatkowo są oni wysokim kosztem – trudno więc w efekcie osiągnąć zadowalającą rentowność. W dodatku długi łańcuch dostawców i podwykonawców powoduje, że kumulują się opóźnienia w płatnościach, co najbardziej uderza w najsłabszych, regionalnych podwykonawców będących na końcu łańcucha płatności – mówi Tomasz Starus.

Wzrost liczby niewypłacalności w województwach Polski centralnej i północnej


Najwięcej upadłości w styczniu 2019 roku odnotowano w województwie mazowieckim (25) oraz śląskim (11). Przy czym, gdy w mazowieckim wiązało się to z najwyższym wzrostem w porównaniu r/r (+6), to w śląskim liczba ta spadła o 1. Drugim województwem z najwyższą dynamiką wzrostu było kujawsko-pomorskie (+4). Kolejne pod względem dynamiki przyrostu liczby niewypłacalności zarejestrowanych w nich firm były województwa pomorskie i warmińsko-mazurskie (w obydwu było to o 3 niewypłacalności więcej niż przed rokiem.

fot. mat. prasowe

Niewypłacalności w poszczególnych województwach

Najwięcej niewypłacalnych przedsiębiorstw w styczniu 2019 roku odnotowano w województwie mazowieckim (25) oraz śląskim (11).


Na przeciwległym biegunie – stabilizacji bądź spadku liczby niewypłacalności są województwa przygraniczne: zachodnie (zachodniopomorskie -2), wschodnie (lubelskie również spadek o 2) czy opolskie, śląskie i małopolskie (spadki o 1-2 niewypłacalności r/r).

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 1

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: