eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaPolska › Polska: wydarzenia tygodnia 46/2018

Polska: wydarzenia tygodnia 46/2018

2018-11-22 08:10

  • Niebezpieczne sygnały z handlu zagranicznego. Kraje unijne są głównym naszym partnerem gospodarczym, do nich kierujemy większość polskiego eksportu. W GE od kilku miesięcy sygnalizujemy niekorzystne tendencje w gospodarkach naszych zachodnich sąsiadów. Ostatnio pojawiły się pierwsze, wyraźne sygnały, że powyższe procesy mają także wpływ na polską gospodarkę. Świadczą o tym wrześniowe wyniki w naszym handlu zagranicznym. Według NBP polski eksport wzrósł we wrześniu tego roku tylko o 0,3 proc. r/r (do 17,7 mln euro), natomiast import wzrósł o 5,4 proc. r/r (do 18,1 mln euro). Saldo obrotów towarowych było ujemne i wyniosło 449 mln euro, podczas gdy w analogicznym miesiącu 2017 r. wyniosło +430 mln euro. Jest to najsłabszy od 2012 r. jednorazowy deficyt w handlu. Oznacza to także, że wzrost PKB w III kw. tego roku będzie obciążony bilansem handlowym.
  • Opublikowano prognozy rozwoju polskiego lotnictwa pasażerskiego i towarowego. Z tego dokumentu firmowanego Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Transportu Powietrznego (IATA) wynika, że w 2030 roku polskie lotniska muszą się liczyć z liczbą pasażerów na poziomie ok. 68 mln. Równocześnie w ciągu dwóch dekad liczba lotów nad Polską ma się podwoić do 1,5 mln rocznie. By sprostać takim prognozom IATA i Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) przygotował Strategię Rozwoju Przestrzeni Powietrznej dla Polski. W strategię wpisano m.in. plany budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), modernizację terminali lotnisk regionalnych, unowocześnienie systemów zarządzania ruchem w przestrzeni powietrznej, kwestie ochrony środowiska. Ten program ma stworzyć dodatkowe 65 tys. miejsc pracy. Już teraz, według obliczeń IATA, transport lotniczy w Polsce odpowiada za 140 tys. miejsc pracy. Ten sektor gospodarki ma w perspektywie 2035 r. przyczynić się do wzrostu wpływów do polskiego budżetu o 6 mld euro.
  • Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą podatek od osób zarabiających ponad milion złotych rocznie. Rząd nazywa ten podatek daniną solidarnościową. Oficjalnie ustawa dotyczy utworzenia Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych i właśnie ten podatek i część składki z Funduszu Pracy będą zasilały ten fundusz. Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2019 r. Powyższy podatek od dochodów osób fizycznych będzie wynosił 4 proc. od nadwyżki dochodów powyżej miliona złotych za rok podatkowy (suma dochodów będzie pomniejszana o zapłacone składki na ubezpieczenia społeczne). Wg rządowych szacunków podatek od najbogatszych w 2019 roku będzie płaciło ok 21 tys. osób. Pieniądze będą wpływać do tego samego urzędu skarbowego, w którym rozliczany jest podatek dochodowy. Generalnie przyjęto, że pieniądze z tego funduszu zostaną przeznaczone "m.in. na wsparcie społeczne i zawodowe osób niepełnosprawnych, na zadania związane z promowaniem i wzmacnianiem systemu wsparcia dla niepełnosprawnych i na zadania z zakresu innowacyjnych rozwiązań dotyczących rehabilitacji społecznej i zawodowej".
  • W ubiegłym tygodniu obserwowaliśmy przebieg kongresu w Jasionce. Mimo dużych wysiłków organizatorów kongres odbywał się w cieniu kolejnych informacji i komentarzy związanych z tzw. aferą w KNF. Rezygnując z omawiania tego tematu, chcę zwrócić uwagę naszych Czytelników na ciekawą, kuluarową wypowiedź ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego nt. energetyki jądrowej w Polsce. Mam świadomość, że ten temat od trzech dekad jest przedmiotem licznych rozmów i spekulacji. Wielokrotnie członkowie rządu, a nawet premierzy określali terminy rozpoczęcia budowy i biznesowych partnerów tej kluczowej inwestycji energetycznej. Niestety jak dotąd niewielkie są skutki... W Jasionce minister powiedział, że decyzja nieformalna rządu o budowie elektrowni atomowej już zapadła, ale formalna – jeszcze nie… A więc jak dotąd nic nowego. K. Tchórzewski powiedział też, że do końca 2018 roku zostanie przedłożona Radzie Ministrów nowelizacja programu polskiej energetyki jądrowej. Otrzymaliśmy też informację, że kilka dni temu Polska i USA podpisały porozumienie o strategicznym dialogu w obszarze energii. Współpraca dotyczyć ma bezpieczeństwa energetycznego, w tym m.in. energetyki jądrowej. USA zadeklarowała chęć zaangażowania się kapitałowo w budowę elektrowni jądrowej w Polsce...
  • Byłem zaskoczony ostatnią dłuższą wypowiedzią prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego na Kongresie 590 w Jasionce. Nie chodzi mi tylko o niezręczną politycznie treść jego wypowiedzi. Uważam bowiem, że prezes tak ważnej instytucji w każdym kraju powinien być bardzo ostrożny w swoich wypowiedziach publicznych, bo może to dać bardzo niekorzystne skutki. A. Glapiński tej reguły nie uznaje... A powracając do treści tej wypowiedzi, to moim zdaniem AG popełnił poważny błąd, bo publicznie, zdecydowanie wypowiedział się przeciwko wejściu Polski do strefy euro – mówiąc, że chociaż dalibyśmy sobie radę z tym wejściem do eurolandu, to jednak kosztem niższego tempa wzrostu... Nie zamierzam ustosunkowywać się do dalszej części jego wypowiedzi, jednak uważam, że prezes banku centralnego pamiętać swoje kompetencje i rolę, jaką ma do odegrania w systemie krajowym oraz nie powinien kwestionować podjętej już przez Polskę, decyzji o wejściu do strefy euro. Decyzję taką Polska już podjęła w traktacie kopenhaskim, przystępując do UE w 2004 r. Zmiana tej decyzji nie jest w kompetencjach prezesa banku centralnego, ale parlamentu (przy czym niezbędna większość konstytucyjna).

Komentarz do wydarzeń gospodarczych

BLISKO 3 MLN POLAKÓW MA PROBLEM ZE SPŁATĄ ALIMENTÓW, POŻYCZEK I KREDYTÓW. W OSTATNIM KWARTALE PRZYBYŁO PRAWIE 33,5 TYS. DŁUŻNIKÓW.

W trzecim kwartale tego roku w bazach BIK oraz BIG InfoMonitor przybyło niemal 33,5 tys. niesolidnych dłużników, których zaległości wzrosły o 2,4 mld zł. Ich łączna kwota przekracza już 73 mld zł, a problemy ze spłacaniem w terminie rachunków, alimentów oraz kredytów i pożyczek ma w sumie 2,76 mln Polaków. Przeciętny dług wynosi już 26,55 tys. zł i jest o 500 zł wyższy niż jeszcze trzy miesiące wcześniej. Na tle całego kraju najgorzej wypadają mieszkańcy województwa mazowieckiego.

– W III kwartale tego roku w bazach BIK oraz BIG InfoMonitor przybyło niemal 33,5 tys. niesolidnych dłużników. Mówimy tu o osobach, które nie są w stanie spłacać bieżących rachunków czy rat pożyczek i kredytów na sumę co najmniej 200 zł wobec jednego dłużnika, gdzie opóźnienia wynoszą co najmniej 30 dni, takie zaległości uwzględniamy w naszym zestawieniu. Trzeci kwartał był znaczący zarówno jeśli chodzi o przyrost liczby dłużników, jak i kwoty zadłużenia. Z naszych danych wynika, że na koniec września mieliśmy już ponad 2,76 mln osób z problemami finansowymi, których zaległości przekroczyły 73 mld zł. Suma jest zawrotna, bo tyle pieniędzy wystarczyłoby na wybudowanie w Polsce elektrowni atomowej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Halina Kochalska, ekspert Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Z danych BIG wynika, że w III kwartale tego roku suma zadłużenia Polaków wzrosła o 2,4 mld zł. Wpłynęły na to głównie zaległości pozakredytowe, wynikające z nieterminowego opłacania bieżących rachunków, rat pożyczek oraz długów zgłoszonych przez firmy windykacyjne (1,94 mld zł). Zaległości kredytowe zwiększyły się w znacznie mniejszym stopniu, bo o 0,44 mld zł.

– Przeciętny dług wynosi już 26,55 tys. zł i jest o ponad 500 zł wyższy niż jeszcze trzy miesiące wcześniej. Wynika to z faktu, że kwota zaległości rośnie szybciej niż przybywa samych dłużników, bo pogłębiają się problemy finansowe osób, które już je mają. Widzimy w szczególności, że zadłużenie rośnie szybciej wśród osób, które mają kłopoty z obsługą zaległości na ponad 10 tys. zł. Takich osób także przybywa w większym stopniu. Na przestrzeni ostatnich 9 miesięcy udział tych osób wzrósł do ponad 37 proc. Pocieszające jest jednak to, że więcej niż 1/4 ma długi nieprzekraczające 2 tys. zł. Jest to suma, z którą przy większej dyscyplinie finansowej i mobilizacji byliby w stanie sobie poradzić na przestrzeni kilku miesięcy i wyjść z tych zaległości, aby nie figurować w naszych bazach jako dłużnicy – mówi Halina Kochalska.

Dane BIG pokazują, że w ciągu ostatnich trzech kwartałów spadł odsetek niesolidnych dłużników, którzy mają niewielkie zobowiązania. Z drugiej strony, prawie 5 proc., czyli niemal 133 tys. Polaków, ma długi przekraczające 100 tys. zł. Są wśród nich rekordziści, którzy mają do oddania miliony. Osoba z największymi kłopotami finansowymi widoczna w bazach BIG InfoMonitor oraz BIK ma do zwrotu 68,5 mln zł, jest to 62-letni mieszkaniec Lubelszczyzny. Kolejny na liście dłużnik to 56-latek z Podkarpacia, który ma do spłaty 48 mln zł. Debetowych milionerów jest na liście około 400.

– Patrząc na mapę kraju pod kątem problemów finansowych Polaków, widzimy, że część zachodnia zdecydowanie różni się od wschodniej. Mieszkańcy zachodniej Polski – w porównaniu z rodakami z drugiego krańca – charakteryzują się niższą moralnością finansową i większą skłonnością do zadłużania, a w konsekwencji – późniejszymi problemami w obsłudze tych zobowiązań. Pod względem statystycznej liczby dłużników na 1 tys. dorosłych mieszkańców, najgorzej prezentują się województwa zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. W tych województwach problemy finansowe ma stu kilkunastu Polaków na każdy 1 tys. dorosłych mieszkańców. Jest to naprawdę spory odsetek i jak widać, z każdym kwartałem niestety się powiększa – mówi Halina Kochalska.

Na drugim biegunie znajdują się województwa świętokrzyskie, podkarpackie, podlaskie i małopolskie, gdzie na 1 tys. dorosłych mieszkańców przypada zdecydowanie mniej, bo ok. 50–60 niesolidnych dłużników. Z danych BIG InfoMonitor wynika też, że statystycznie zdecydowanie największe zaległości mają mieszkańcy województwa mazowieckiego, gdzie średnia zaległość wynosi niemal 36 tys. zł (przy średniej krajowej na poziomie 26,55 tys. zł). Mazowsze pozostaje też w czołówce, jeśli chodzi o łączną wartość zadłużenia (12,8 mld zł na koniec III kw.). W zestawieniach kiepsko wypadają również mieszkańcy województw zachodniopomorskiego i małopolskiego, gdzie średni dług oscyluje wokół 28,2 tys. zł.

– Z naszych danych wynika, że najmniejsze problemy finansowe mają osoby między 18 a 24 rokiem życia. Przeciętnie jest to niewiele ponad 6 tys. zł. Dalej, nieduże kwoty przeterminowanych zobowiązań mają również osoby między 25 a 34 rokiem życia. Natomiast po 35 roku życia te sumy naprawdę mocno idą w górę. W grupie wiekowej 35–44 lata średnie zadłużenie wynosi już ponad 31 tys. zł. Najbardziej obciążone problemami finansowymi są osoby w wieku 45–54 lata, które przeciętnie mają do oddania około 36 tys. zł. Natomiast seniorzy po 65 roku życia mają do zwrotu średnio około 22 tys. zł – wylicza Halina Kochalska.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: