eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Upadłości firm I kw. 2019 r.

Upadłości firm I kw. 2019 r.

2019-04-15 11:07

Upadłości firm I kw. 2019 r.

Rekordowo wysoka liczba niewypłacalności © Syda Productions - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (6)

Są już znane najświeższe dane dotyczące upadłości polskich przedsiębiorstw, do których doszło w pierwszym kwartale br. Z informacji, które udostępnił właśnie Euler Hermes wynika, że sytuacja nie prezentowała się najlepiej - z bankructwem musiało zmierzyć się aż 285 firm. To o 25 przypadków więcej niż w analogicznym okresie minionego roku. Dynamika upadłości rdr sięga dziś 10%. Największy wzrost zanotowała branża transportowa.
Na wstępie tradycyjnie przypominamy, że analizowane przez Euler Hermes niewypłacalności odnoszą się do braku zdolności do regulowania zobowiązań wobec dostawców, których następstwem jest upadłość albo też któraś z form postępowania restrukturyzacyjnego.

Kluczowe wnioski:


  • I kwartał 2019 roku zaowocował 285 niewypłacalnościami przedsiębiorstw, co w ujęciu rocznym oznacza wzrost na poziomie 10%.
  • Upadłości rosną już czwarty rok z rzędu, a I kwartał tego roku charakteryzował się najwyższą liczbą niewypłacalności na przestrzeni dekady.
  • W samym marcu opublikowano informacje o niewypłacalności 100 przedsiębiorstw (102 w marcu 2018 roku).
  • Na wzrost liczby upadłości w I kwartale br. wpłynęło przede wszystkim budownictwo, sektor produkcyjny, handel i usługi. Jest to potwierdzenie wspólnej przyczyny kłopotów polskich firm (obok specyficznych trendów koniunkturalnych) – trwałą słabość finansową, niezwiększanie bazy kapitałowej współmiernie do skali sprzedaży.
  • Największa liczba niewypłacalności miała miejsce w sektorze produkcyjnym (69 firm w I kwartale 2019 r.), usług (67 firm) i w dystrybucji hurtowej (57 niewypłacalności).
  • Branżowa mapa ryzyka nie jest jednolita – nie wszędzie dominowały w I kwartale w tym samym stopniu kłopoty firm handlowych, produkcyjnych i usługowych.

fot. mat. prasowe

Liczba informacji o niewypłacalnych firmach opublikowanych w I kw. ostatnich 10 lat

Mieliśmy właśnie I kwartał z najwyższa liczbą niewypłacalności w ciągu dekady.


Zmienność branż przeżywających kłopoty na największa skalę …


W poszczególnych miesiącach I kwartału zmianie ulegały branże, w których wzrost niewypłacalności r/r przyczyniał się do utrzymania a nawet wzrostu ich liczby r/r. W styczniu były to sektory produkcyjny i budowlany, w lutym handel i usługi a w marcu ponownie handel, ale tym razem obok sektora produkcyjnego. Transport doświadczył wzrostu liczby niewypłacalności o 67% r/r, przed handlem (+46%). Wysoka ich liczba w skali kwartału była także w sektorze usług czy w budownictwie, gdzie nawet jeśli już nie rosła r/r, to oznaczała powrót do skali ryzyka z 2017r. , gdy liczba niewypłacalności w ewidentny sposób już rosła (+59% r/r w stosunku do 2016 r).

Efekt jest jeden – najwyższa liczba niewypłacalności nie tylko w I kwartale czy w ogóle w ostatnim dziesięcioleciu, ale zapewne także od czasu przemian ustrojowych.

fot. mat. prasowe

Liczba informacji o niewypłacalnych firmach produkcyjnych i dystrybucyjnych

W I kw. br. upadło 69 producentów.


… i jedna ich wspólna przyczyna


Jest wiele specyficznych dla poszczególnych branż trendów, stojących za kłopotami firm do nich zaliczanych, ale zmiany sektorów przodujących w zestawieniu niewypłacalności świadczą o szerszych, wspólnych dla całej gospodarki ich przyczynach. Wzrost wynagrodzeń najmocniej dotyka budownictwa i sektora usług mających najwyższy procentowy ich udział strukturze kosztów, wyższe ceny nośników energii z kolei najboleśniej odczuwa przemysł i transport, zakaz handlu... We wszystkie branże uderza zaś wzrost obciążeń podatkowych – czy to wskutek nowych przepisów (jak np. odwrócony VAT czy PPK), czy nawet bardziej jako efekt zmian w ich interpretacji i egzekucji, ale jednak w różnym stopniu i niejednocześnie.

fot. mat. prasowe

Liczba niewypłacalnych firm w poszczególnych sektorach

W I kw. br. upadło 67 usługodawców.


Wymienione czynniki nie wyczerpują całej listy przyczyn negatywnie odbijających się na finansach polskich przedsiębiorstw, które same w sobie są po prostu… słabe – ocenia Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiadający za ocenę ryzyka. – To dlatego wzrost zamówień i obrotów jest nie tylko szansą, ale i jednocześnie zagrożeniem – wymaga bowiem większego wysiłku kapitałowego (np. nakładów na materiały i wspomniane koszty pracy w budownictwie). Każde zachwianie i tak niskiej rentowności w tej sytuacji burzy misternie budowany przez dyrektorów finansowych polskich firm domek z kart.

Jak dodaje:
- Niski poziom finansowania zewnętrznego, przede wszystkim kredytem bankowym niekoniecznie jest więc powodem do zadowolenia z zaradności czy organicznego wzrostu sektora MSP, ale w tej sytuacji jawi się raczej jako świadectwo ich niskiej wiarygodności w oczach banków – gotowych udzielać kredytów, ale nie tym firmom, które by ich potrzebowały. To dlatego niski koszt pieniądza nie pobudza akcji kredytowej i w efekcie polskiej gospodarki w takim stopniu, jak w wysoko rozwiniętych gospodarkach zachodnioeuropejskich czy w Stanach Zjednoczonych. Wzrost zapotrzebowania na kapitał jest realizowany zaś kosztem dostawców – są oni z reguły mniej wymagający i gorzej zabezpieczeni niż instytucje finansowe, ale niestety w efekcie opóźnienia płatności i niewypłacalności wywołują efekt domina całych łańcuchów firm.

Spektakularna skala / liczba niewypłacalności firm wytwórczych i dystrybucyjnych


I kwartał to swoiste „sprawdzam” w handlu, gdy okazuje się komu udało się zarobić na najgorętszym okresie roku – sezonie świątecznym. Widoczne jest, iż wzrost dochodów (skutek czy to transferów socjalnych, czy wyższych zarobków), wysoki optymizm konsumencki i w efekcie wzrost konsumpcji nie zatrzymuje, a nawet potęguje skalę wzrostu liczby niewypłacalności w handlu hurtowym.

fot. mat. prasowe

Zmiana liczby niewypłacalnych firm w poszczególnych sektorach

W całe gospodarce wzrost upadłości sięgnął 10 proc.


W tym samym czasie przemysł zakończył zapełniać magazyny, wzrost ich stanów po spadku zamówień nie będzie zwiększał dynamiki PKB. Ciekawe, iż wspomniane spadki zamówień w eksporcie nie wiążą się (przynajmniej wprost) z niewypłacalnościami – profil i skala produkcji dotkniętych nimi firm wskazuje w zdecydowanej większości przypadków na krajowy profil ich sprzedaży (art. budowlane, odzież i obuwie czy żywność, w tym mięso). Kolejny argument za tym, iż koniunktura nie decyduje o wszystkim, bo tej akurat w tych sektorach na rynku krajowym nie zabrakło.

Branżowa mapa ryzyka nie jest jednolita


Nie wszędzie dominowały w I kwartale w tym samym stopniu kłopoty firm handlowych, produkcyjnych i usługowych. W samym marcu w Małopolsce 4 z 7 niewypłacalności to firmy handlowe, nie było za to wśród nich firm produkcyjnych (pomimo panoramy gospodarczej regionu, w której przemysł, m.in. ma niepoślednie miejsce). Śląsk – również w tym województwie najliczniejsze w ubiegłym miesiącu były niewypłacalności firm handlowych (w marcu – 6 z 16), ale ponadto ewidentne były też problemy budownictwa i firm produkcyjnych. Usługi – niewypłacalności w tej branży aktualnie stosunkowo liczne były w woj. łódzkim, mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim

fot. mat. prasowe

Zmiana r/r liczby upadłości w poszczególnych województwach

Największy wzrost liczby upadłości odnotowano na zachodzie kraju.


oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Inflacja III 2019

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: