eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaPolska › Polska: wydarzenia tygodnia 23/2019

Polska: wydarzenia tygodnia 23/2019

2019-06-09 18:20

  • Osiągnięcia polskich firm działających w sektorze kosmicznym zaczynają byś dostrzegane, na światowym rynku. Dostrzeżono wrocławski startup SatRevolution, który w ramach projektu REC, planuje docelowo umieścić w orbicie nawet do 1024 nanosatelitów system nanosatelitów obserwacyjnych. Wg specjalistów zestaw małych satelitów mogłaby być wykorzystywana w telekomunikacji, do przewidywania klęsk żywiołowych czy tworzenia bardzo dokładnych map. Zwraca też uwagę jakość danych dostarczanych na ziemię oraz to, że te nanosatelity po 3 latach "deorbitują" się, czyli wyparowują, a więc nie zaśmiecają kosmosu". Analizy finansowe wskazują, że koncepcja wrocławskiego startup-u SatRevolution pozwala realizować funkcje, które przy obecnych możliwościach technicznych wymagają wielokrotnie wyższych kosztów. Nic więc dziwnego, że pracami polskiej firmy zainteresował się potentat, jakim jest w dziś branży kosmicznej Virgin Orbit, należący do twórcy koncernu Virgin Richarda Bransona. Poinformowano, że SatRevolution jest w posiadaniu listu intencyjnego w sprawie współpracy z firmą z branży kosmicznej Virgin Orbit.
  • System ochrony zdrowia od wielu już lat znajduje się pod ostrą krytyką społeczną. Tym razem nowy etap dyskusji nad tym strategicznym tematem (zarówno w zakresie finansowania, jak i organizacji) rozpoczyna raport NIK-u pt. "System ochrony zdrowia w Polsce — stan obecny i pożądane kierunki zmian" opublikowany w końcu maja. Raport jest podsumowaniem wyników 70 kontroli przeprowadzonych w okresie ostatnich lat, opiera się też na opiniach ekspertów. Oto kilka ważnych wniosków z tego raportu: wielkością nakładów publicznych na służbę zdrowia zajmujemy trzecie miejsce od końca spośród wszystkich państw w Europie (oznacza to, że sami obywatele, Polki i Polacy, najwięcej dokładają do procesu leczenia ze swoich prywatnych pieniędzy); na koniec ubiegłego roku 2,6 mln Polaków korzystało z prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego (o 23 proc. więcej niż rok wcześniej), a w sumie na polisy wydaliśmy 821,1 mln zł. Należy dodać, że rocznie inwestujemy w zdrowie ponad 40 mld zł (a wg niektórych źródeł nawet 46 mld zł"), a 66 proc. dorosłych Polaków negatywnie ocenia funkcjonowanie służby zdrowia w naszym kraju.
  • Mam wrażenie, że od połowy roku temat "energetyka" jest w naszym kraju tematem tabu. Częściowo wstrzymana na początku roku skokowa zmiana cen wprowadziła poważne perturbacje tak w finansach instytucji samorządowych, jak i w wielu firmach. Analitycy obserwując ostatni okres prac rządowych i propozycje rozwiązań oceniają, że staramy się wracać do ręcznego sterowania rynkiem energii. Jeśli te rozwiązania znajdą się w fazie realizacyjnej, to mogą ona natrafić na sprzeciw instytucji unijnych. Taki pogląd można było zauważyć w wypowiedziach wielu uczestników Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.
  • Polskie, narodowe linie lotnicze LOT głośno informują o każdym wzroście swoich mocy przewozowych i o planach rozwojowych(tych krótko i długoterminowych). To ważne, by firma miała ambicje i plany rozwojowe. Muszą być one realne, tzn. muszą wynikać z obecnej sytuacji rynkowej i możliwości inwestycyjnych. Mimo, że firma ma długą tradycję, to w jednym i drugim elemencie LOT jest jeszcze na początku swojej drogi. Powiedzmy sobie otwarcie, że na świecie jest wiele firm o znacznie, znacznie większym taborze latającym, bardzo dobrze zorganizowanych, silnych finansowo i posiadających zdolność do zgromadzenia dodatkowych środków. A co można powiedzieć dziś o naszym narodowym przewoźniku lotniczym. Polskie Linie Lotnicze LOT powiększyły swoją flotę dalekiego zasięgu o kolejny samolot. Jest nim już 14, a do końca 2019 roku planuje odebrać jeszcze jeden samolot typu B787-9 Dreamliner. Boeing 787 Dreamliner. Flotę tworzy osiem samolotów typu Boeing 787-8 Dreamliner (zabierających 252 pasażerów na pokład), i sześciu maszynach B787-9 Dreamliner, w których zmieści się 294 podróżnych. LOT obsługuje niełatwe z biznesowego punktu widzenia połączenia transatlantyckie i do Azji.
  • Problemów Tesco ciąg dalszy. Muszą to być problemy poważne, bo Tesco Polska oficjalnie poinformowało o planach przeprowadzeniach kolejnych zwolnień grupowych. Objąć mają one maksymalnie do 1480 pracowników firmy. Jak wiadomo podczas poprzednich zwolnień grupowych (w styczniu), z Tesco Polska odeszło 1300 osób. Warto dodać, że styczniowa redukcja zatrudnienia była efektem likwidacji 32 sklepów tej znanej ogólnopolskiej sieci. Obecna redukcja zatrudnienia jest połączona z planowanym zamknięciem czterech hipermarketów sieci w Olsztynie, Rudzie Śląskiej, Nowym Sączu i Starogardzie Gdańskim z powodu nierentowności. Dla porządku dodaję, że zwolnienia grupowe obejmą maksymalnie 1300 osób zatrudnionych na stanowiskach podstawowych i maksymalnie 180 osób pełniących funkcje kierownicze. Zwolnionym zaproponowane zostanie (w miarę możliwości) podjęcie pracy na innym stanowisku w innych jednostkach firmy. Zwalnianym przysługiwać będzie odprawa pieniężna, zaoferowane zostanie im też wsparcie w postaci m.in. pakietów czy spotkań informacyjno-doradczych. Program zwolnień (grupowych) będzie realizowany w okresie od 24 czerwca do 31 lipca.

Komentarz do wydarzeń gospodarczych

PATOTREŚCI MAJĄ W INTERNECIE MILIONY WYŚWIETLEŃ. Z PONIŻAJĄCYMI I PEŁNYMI PRZEMOCY NAGRANIAMI ZETKNĘŁO SIĘ 37 PROC. NASTOLATKÓW W POLSCE.

W Polsce nasila się zjawisko patostreamingu. Z wulgarnymi, poniżającymi, pełnymi przemocy fizycznej i słownej treściami spotkało się już 37 proc. nastolatków. Choć większość uważa, że takie treści powinny być zakazane, to według ponad jednej trzeciej patotreści pokazują prawdziwe życie - wynika z raportu "Patotreści w internecie". Ze względu na szerokie rozpowszechnienie patologicznych treści, walka z nimi powinna mieć charakter kompleksowy - konieczna jest edukacja cyfrowa, aktywizacja rodziców i szeroka współpraca różnych instytucji.

– Patostreaming to patologiczne treści, które streamowane są w różnych serwisach, najczęściej na YouTube, w których twórcy pokazują m.in. libacje alkoholowe, przemoc, dużo wulgarnych treści. To zjawisko jest unikalne dla Polski, niespotykane w innych krajach – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Biznes Ewa Dziemidowicz, psycholog Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Patotreści prezentują przemoc fizyczną, psychiczną, seksualną, promują zażywanie substancji psychoaktywnych, gloryfikują poniżanie i lekceważenie innych. Raport „Patotreści w internecie” opracowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę we współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, przy wsparciu Orange Polska, wskazuje, że w Polsce zjawisko to nasila się w skali nieznanej w innych krajach. Popularność wulgarnych filmów ukazujących patologiczne zachowania w sieci liczy się w milionach wyświetleń. Odsłony filmów najpopularniejszych, a przy tym wyjątkowo wulgarnych patostreamerów liczy się zaś w dziesiątkach milionów.

– Patostreaming to codzienność polskiego internetu. Większość naszych dzieci ma styczność z treściami, które przekazują zachowania patologiczne oraz szkodliwe – wskazuje Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Z raportu wynika, że zdecydowana większość (84 proc.) nastolatków w wieku 13–15 lat słyszała o patotreściach. Więcej niż co trzeci (37 proc.) deklaruje, że oglądał tego typu nagrania. Ponad 70 proc. po takie materiały sięga z ciekawości, inni wskazują na chęć rozrywki i bycia na czasie. Co istotne, 30 proc. nastolatków na takie treści trafiło przypadkiem – wyświetliły się jako polecane przez strony lub aplikacje z filmami, jak YouTube, Snapchat, Instagram czy Messenger. Oglądający patotreści robią to najczęściej regularnie – średnio 5 razy w miesiącu, ale 43 proc. ma kontakt z tego typu materiałami co najmniej raz w tygodniu. Z większą częstotliwością takie treści oglądają zwłaszcza młodsze nastolatki.

– Młodzież często ocenia tego typu treści negatywnie, natomiast młodsze dzieci, w wieku 10–12 lat, wierzą w to, co widzą, nie traktują tego jako performance, ale jako rzeczywistość. Dla nich te treści są największym zagrożeniem – ocenia Ewa Dziemidowicz. – Chodzi o szkodliwe wzorce, dotyczące relacji w rodzinie, bliskości i seksualności. W filmach pojawia się bardzo dużo wulgarnych treści i przemoc fizyczna. To buduje konkretny świat i młodzi, oglądając tego typu przekazy, nasiąkają tym, obojętnieją wobec przemocy, tracą wrażliwość.

Zdecydowana większość nastolatków podkreśla, że obejrzenie patostreamu było dla nich niepokojącym doświadczeniem i uważa, że takie treści powinny być zakazane. Jednocześnie blisko 40 proc. uważa, że takie filmy pokazują prawdziwe życie. Co piąty lubi je oglądać, a podobny odsetek twierdzi, że podziwia twórców takich materiałów. Wszyscy oglądający potrafią wskazać co najmniej jedną taką osobę, co świadczy o ich dużej rozpoznawalności.

Ogromną popularnością zaczęły cieszyć się streamingi na żywo. Najpopularniejsi twórcy zdobywali miliony subskrybentów, a ich filmiki – miliony „łapek w górę”. Patostreamy ogląda ok. 45 proc. nastolatków, niewiele mniej śledzi posty z takimi treściami w mediach społecznościowych. Dla młodzieży bardziej interesujące od długich relacji na żywo są tzw. shoty, czyli wybrane fragmenty patostreamów na YouTube (73 proc.).

Zdaniem ekspertów te statystyki są niepokojące i wymagają aktywnej walki z patotreściami. Do tego potrzebne są kompleksowe działania. Ogromna odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, którzy często nie zdają sobie sprawy, z jakimi materiałami w internecie ma kontakt ich dziecko.

– Musimy nauczyć się z tym walczyć, musimy uświadamiać nauczycieli, rodziców i młodzież, że tego typu zjawiska są niebezpieczne, stanowią propagowanie norm, które są niezgodne z zasadami moralnymi, czasami także z prawem. Wolność słowa, wolność komunikowania się za pomocą internetu ma także swoje granice, które pojawiają się chociażby wtedy, kiedy trzeba chronić godność drugiego człowieka – przekonuje Adam Bodnar.

Raport wskazuje, że problem patologicznych treści został już dostrzeżony przez część rodziców i nauczycieli. Ponad połowa badanych nastolatków (59 proc.) twierdzi, że ktoś dorosły rozmawiał z nimi na ten temat. Zwykle to byli rodzice (55 proc.), częściej mama (47 proc.). 16 proc. osób deklaruje, że rozmowę o tym problemie podjął nauczyciel, a 6 proc. – psycholog lub pedagog szkolny.

– Trzeba postawić na mądrą edukację cyfrową. Ona dotyczy zarówno edukacji formalnej w szkołach, ale i edukacji nieformalnej, czyli prowadzonej przez firmy, organizacje pozarządowe, ale też prowadzonej przez rodziców w domu – podkreśla Konrad Ciesiołkiewicz, dyrektor w Orange Polska zajmujący się społeczną odpowiedzialnością przedsiębiorstw i relacjami publicznymi. – Walka z patotreściami nie zamyka się tylko w świecie internetu, wręcz przeciwnie. Ona dotyczy spotkania człowieka z człowiekiem. To jest w zasadzie klucz do wszystkiego. Jako Orange wspieramy inicjatywy uczące dialogu jako kompetencji.

Zablokowanie twórców na niewiele się zdaje – na miejsce jednego zablokowanego pojawia się kilku kolejnych. Jak podkreśla ekspert Orange Polska, aby skutecznie walczyć z patotreściami niezbędna jest współpraca wszystkich stron.

– Sam biznes nic nie zrobi, podobnie jak instytucje państwa, sami rodzice też często nie są w stanie rozpoznać tych zjawisk i nie mają umiejętności radzenia sobie z nimi. Budowanie pozytywnego ekosystemu, połączenie działań ze strony instytucji państwa, samorządu, biznesu i organizacji pozarządowych to jest jedyne, co w tym przypadku działa i ma szansę przynieść rezultaty – ocenia Konrad Ciesiołkiewicz.

Okrągły Stół powołany przy RPO do walki z patotreściami w internecie ma pomóc ograniczyć to zjawisko m.in. poprzez działania edukacyjne kierowane do dzieci i rodziców, ale też organów ścigania czy platform internetowych.

– Dla nas najważniejszą rzeczą było zareagowanie na skargę, że takie zjawisko się w Polsce rozpowszechnia. To nas skłoniło do zorganizowania Okrągłego Stołu ds. walki z patotreściami w internecie, przy którym gromadzimy przedstawicieli różnych środowisk związanych z edukacją, organizacjami pozarządowymi, przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji, dostawców usług internetowych. Najważniejsza kwestia to aktywizowanie organów państwa takich jak policja oraz prokuratura, ale też uświadamianie, że te treści są niebezpieczne i mogą zagrażać rozwojowi dzieci – podkreśla Adam Bodnar.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: