eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.pl › Wiadomości › Gospodarka › Inwestycje › Jak centra danych transformują lokalne gospodarki? Wnioski z Europy, Azji i Ameryki

Jak centra danych transformują lokalne gospodarki? Wnioski z Europy, Azji i Ameryki

2026-09-09 13:42

Jak centra danych transformują lokalne gospodarki? Wnioski z Europy, Azji i Ameryki

Jak centra danych transformują lokalne gospodarki? Wnioski z Europy, Azji i Ameryki © wygenerowane przez AI

Prawdziwa miara sukcesu centrów danych nie sprowadza się do liczby zatrudnionych. Ich wartość tkwi w generowaniu popytu dla lokalnych dostawców, rozbudowie sieci energetycznych i światłowodowych, a także w odzysku ciepła dla miejskich systemów grzewczych. Dobrze zintegrowane obiekty stają się platformą dla cyfrowej transformacji całych sektorów gospodarki, tworząc nowe możliwości biznesowe.

Przeczytaj także: Odzysk ciepła z centrów danych: 2,5 mln mieszkań mogłoby korzystać z ciepła z serwerowni


Z tego artykułu dowiesz się m.in.:


  • Jak centra danych wzmacniają lokalne gospodarki poprzez wpływy podatkowe, inwestycje w infrastrukturę i odzysk ciepła.
  • Jak inwestycje w infrastrukturę cyfrową rewitalizują regiony na przykładzie Finlandii, Malezji i Wirginii.
  • Dlaczego integracja z lokalnymi systemami energetycznymi i biznesowymi jest kluczowa dla maksymalizacji korzyści.
  • W jaki sposób centra danych stają się platformą dla cyfrowej transformacji innych sektorów gospodarki.


Kiedy ogłaszana jest budowa nowego centrum danych, w debacie publicznej zwykle dominuje jedno pytanie: ile stałych miejsc pracy powstanie dzięki tej inwestycji? To uzasadnione pytanie, ale jednocześnie niepełny sposób mierzenia gospodarczej wartości infrastruktury cyfrowej.

Centrum danych nie jest tradycyjną fabryką. Po uruchomieniu nawet duży obiekt może potrzebować stosunkowo niewielu stałych pracowników w porównaniu ze skalą zainwestowanego kapitału, zajmowanego terenu czy zużywanej energii. Jego szersza rola gospodarcza jest bliższa funkcji infrastruktury energetycznej, transportowej lub telekomunikacyjnej.

Dlatego ważniejsze pytanie nie powinno dotyczyć wyłącznie liczby osób pracujących wewnątrz budynku. Należy zapytać, jaką wartość inwestycja może wygenerować poza jego murami.

Może ona przyjąć formę zamówień dla firm budowlanych i wyspecjalizowanych dostawców, wpływów podatkowych, rozwoju infrastruktury energetycznej i światłowodowej, dostępu do usług chmurowych, rewitalizacji terenów poprzemysłowych, rozwoju kompetencji lub wykorzystania ciepła odpadowego do ogrzewania lokalnych budynków.

Przykłady z Europy, Azji i Ameryki Północnej pokazują, że efekty te mogą być znaczące. Pokazują jednak również, że nie pojawiają się automatycznie.

Europa od przemysłowej przeszłości do lokalnej infrastruktury


Hamina w Finlandii jest jednym z najbardziej czytelnych przykładów tego, jak centrum danych może stać się częścią szerszej transformacji regionalnej.

Google zbudował tam swój kampus na terenie dawnej papierni. Lokalizacja oferowała istniejącą nieruchomość przemysłową, dostęp do wykwalifikowanej kadry oraz odpowiednią infrastrukturę energetyczną. Projekt nie zajął więc po prostu kolejnego niezabudowanego terenu, lecz nadał istniejącemu obiektowi przemysłowemu nową funkcję gospodarczą.

Google opisuje dziś Haminę jako miasto, które przekształciło się z ośrodka przemysłu papierniczego w centrum gospodarki cyfrowej. Do chłodzenia centrum danych wykorzystywana jest woda z Zatoki Fińskiej. Obiekt został również podłączony do zewnętrznego systemu odzysku ciepła.

Według Google i miejskiej spółki energetycznej Haminan Energia odzyskiwane ciepło może pokrywać około 80% rocznego zapotrzebowania lokalnej sieci ciepłowniczej, zaopatrującej mieszkania, szkoły i budynki publiczne. [1, 2]

Korzyści gospodarcze nie ograniczają się zatem do zatrudnienia w samym centrum danych. Obejmują ponowne wykorzystanie terenu przemysłowego, nową funkcję miejskiej infrastruktury energetycznej oraz stabilne źródło niskoemisyjnego ciepła.

Jeszcze bardziej bezpośredni wpływ na mieszkańców można zaobserwować w fińskiej miejscowości Mäntsälä. Odzyskiwanie ciepła z centrum danych i przekazywanie go do lokalnej sieci ciepłowniczej pozwoliło obniżyć ceny ciepła systemowego o 11%. Rozwiązanie zmniejszyło również zależność od paliw wykorzystywanych wcześniej do jego produkcji i wzmocniło lokalne bezpieczeństwo energetyczne. [3]

Szerszy efekt inwestycyjny może obejmować także sieci światłowodowe, odnawialne źródła energii oraz regionalnych dostawców.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Google wynika, że w latach 2007–2017 firma przeznaczyła 3,2 mld euro na budowę i funkcjonowanie centrów danych w Belgii, Finlandii, Irlandii i Holandii, a także 1,1 mld euro na europejskie sieci światłowodowe. Zawierane przez nią umowy zakupu energii były dodatkowo powiązane z inwestycjami w projekty OZE o wartości około 1 mld euro.

Łączny wkład tych działań w europejski PKB oszacowano na 5,4 mld euro, choć znaczna część efektu zatrudnieniowego była związana z etapem budowy. [4]

To ważne rozróżnienie. Centrum danych może zatrudniać stosunkowo niewiele osób w gotowym obiekcie, a jednocześnie generować popyt dla wykonawców, firm inżynieryjnych, operatorów sieci, dostawców technologii oraz inwestycji energetycznych w całym regionie.

Azja i centrum danych jako platforma transformacji gospodarczej


Rynek azjatycki pokazuje kolejny wymiar lokalnej wartości. Centra danych coraz częściej powstają tam jako część szerszych strategii rozwoju chmury obliczeniowej, AI i nowoczesnego przemysłu.

Szczególnie istotnym przykładem jest Malezja. Od 2021 roku do połowy 2025 roku Malaysian Investment Development Authority zatwierdziła inwestycje w centra danych i rozwiązania chmurowe o wartości 144,4 mld ringgitów.

Władze coraz częściej traktują ten kapitał nie tylko jako inwestycję w nieruchomości lub infrastrukturę, ale jako element strategii przesuwania gospodarki w stronę działalności cyfrowej o wyższej wartości dodanej. [5]

Planowana przez Google inwestycja o wartości 2 mld dolarów w regionie Greater Kuala Lumpur obejmuje pierwsze centrum danych firmy w Malezji, region Google Cloud oraz istniejącą infrastrukturę umożliwiającą bezpośrednie połączenie z usługami chmurowymi.

To połączenie ma istotne znaczenie. Samodzielne centrum danych przechowuje i przetwarza informacje. Jeżeli jednak zostanie powiązane z usługami chmurowymi, infrastrukturą światłowodową, programami rozwoju kompetencji oraz dostępem komercyjnym, może stać się platformą wykorzystywaną przez producentów, firmy usługowe, startupy i instytucje publiczne.

Malezyjski rząd oczekuje, że infrastruktura pomoże krajowym firmom produkcyjnym i usługowym wykorzystywać AI oraz inne zaawansowane technologie, a tym samym przesuwać się w górę globalnego łańcucha wartości.

Google szacuje, że inwestycja może do 2030 roku przynieść gospodarce ponad 3,2 mld dolarów korzyści i wspierać 26,5 tys. miejsc pracy. To prognozy, a nie już osiągnięte rezultaty, pokazują jednak sposób budowania uzasadnienia gospodarczego: nie wokół samego obiektu, lecz wokół przedsiębiorstw, które będą korzystały z powstałej infrastruktury. [6]

Singapur demonstruje tę samą zasadę w skali całego państwa-miasta. W 2022 roku gospodarka cyfrowa wygenerowała tam 106 mld dolarów singapurskich, odpowiadając za 17,3% PKB – wobec 13% pięć lat wcześniej.

Co istotne, ponad dwie trzecie tego wzrostu pochodziło z cyfryzacji sektorów spoza tradycyjnie rozumianej branży technologicznej, przede wszystkim finansów, ubezpieczeń, handlu hurtowego i produkcji. [7]

Nie oznacza to, że centra danych samodzielnie stworzyły cyfrową gospodarkę Singapuru. Pokazuje jednak, dlaczego tamtejsze władze określają je jako infrastrukturę bazową dla finansów, ochrony zdrowia, handlu elektronicznego i innych sektorów.

Ich wartość gospodarcza ujawnia się poprzez organizacje korzystające z mocy obliczeniowej, łączności oraz usług chmurowych rozwijanych wokół tych obiektów.

Ameryka Północna i znaczenie wpływów podatkowych


Wirginia jest prawdopodobnie najmocniejszym przykładem pokazującym, dlaczego stałe zatrudnienie nie powinno być jedyną miarą lokalnej wartości gospodarczej.

Z analizy Virginia Joint Legislative Audit and Review Commission wynika, że typowe centrum danych o powierzchni około 250 tys. stóp kwadratowych, czyli blisko 23,2 tys. mkw., może zatrudniać około 50 osób w pełnym wymiarze czasu pracy. Mniej więcej połowę z nich stanowią pracownicy firm zewnętrznych.

Jednocześnie w szczytowym momencie budowy przy realizacji pojedynczego projektu może pracować około 1,5 tys. osób.

W całej Wirginii branża miała wspierać 74 tys. miejsc pracy, generować 5,5 mld dolarów dochodów z pracy i wnosić 9,1 mld dolarów rocznie do PKB stanu. Raport podkreśla, że większość tych korzyści wynikała z budowy oraz nakładów kapitałowych. Znaczna część wydatków pozostawała w Wirginii, ponieważ lokalne firmy dostarczały materiały i specjalistyczne usługi. [8]

Hrabstwo Loudoun pokazuje jeszcze jeden niezwykle istotny kanał tworzenia wartości: podatki.

W roku podatkowym 2026 centra danych wygenerowały tam 1,2 mld dolarów wpływów z podatków od nieruchomości i majątku ruchomego. Odpowiadało to za 39% całego budżetu hrabstwa.

Środki te pomagają finansować szkoły, drogi, mosty, biblioteki, parki, służby ratunkowe, ochronę dzieci i programy zdrowia psychicznego. Pozwoliły także utrzymywać relatywnie niskie stawki podatku od nieruchomości mieszkalnych oraz ograniczyć część podatków i opłat związanych z samochodami. [9]

To korzyść gospodarcza, której nie da się zmierzyć, licząc pracowników wchodzących do hali serwerowej.

Jednocześnie Loudoun pokazuje również ryzyka związane z sukcesem tego modelu. Lokalne władze otwarcie przyznają, że uzależnienie budżetu od jednego źródła dochodów wymaga ostrożnego zarządzania, a wzrost wpływów podatkowych z centrów danych może w przyszłości wyhamować.

Wirginia mierzy się również z gwałtownie rosnącym zapotrzebowaniem na energię, koniecznością rozbudowy sieci przesyłowych oraz konfliktami dotyczącymi sposobu zagospodarowania terenów.

Nie oznacza to, że każda społeczność powinna próbować powtórzyć model Loudoun. Pokazuje natomiast, że polityka podatkowa, koszty infrastruktury i długoterminowe planowanie fiskalne decydują o tym, jaka część wartości tworzonej przez centrum danych pozostanie w lokalnej gospodarce.

Pięć sposobów tworzenia wartości poza zatrudnieniem


Międzynarodowe przykłady wskazują pięć najważniejszych kanałów.

Po pierwsze, centra danych generują znaczącą aktywność budowlaną i popyt w całym łańcuchu dostaw. Ich realizacja wymaga udziału inżynierów, wykonawców, dostawców urządzeń elektrycznych, systemów chłodzenia, zabezpieczeń, usług telekomunikacyjnych oraz późniejszej obsługi technicznej.

Po drugie, mogą poszerzać lokalną bazę podatkową. Przy odpowiednim systemie fiskalnym wpływy z budynków i sprzętu komputerowego mogą finansować usługi publiczne oraz zmniejszać presję podatkową na gospodarstwa domowe i pozostałe przedsiębiorstwa.

Po trzecie, mogą stymulować inwestycje w infrastrukturę energetyczną i telekomunikacyjną. Nowe stacje elektroenergetyczne, źródła odnawialne, magazyny energii, sieci światłowodowe i połączenia mogą przynosić korzyści wykraczające poza potrzeby jednego obiektu.

Po czwarte, mogą zapewniać infrastrukturę dla całej gospodarki cyfrowej. Regiony chmurowe i połączone ze sobą centra danych mogą wspierać przedsiębiorstwa korzystające z AI, cyberbezpieczeństwa, analityki i obliczeń wysokiej wydajności – pod warunkiem, że firmy rzeczywiście uzyskają dostęp do tych usług.

Po piąte, mogą stać się częścią lokalnych systemów energetycznych i miejskich. Odzysk ciepła, rewitalizacja terenów poprzemysłowych oraz integracja z działalnością przemysłową pozwalają przekształcić centrum danych z odizolowanego obiektu technicznego w element infrastruktury regionalnej.

Lokalną wartość trzeba zaprojektować


Żadnej z tych korzyści nie gwarantuje sama obecność serwerów.

Centrum danych otoczone ogrodzeniem, niepowiązane z lokalnymi dostawcami i zasilane przez infrastrukturę finansowaną głównie przez pozostałych użytkowników może przynosić swojemu bezpośredniemu otoczeniu ograniczoną wartość.

Zupełnie inaczej może oddziaływać projekt zintegrowany z regionalnymi systemami energetycznymi, biznesowymi i edukacyjnymi.

Najsilniejszym modelem może być zatem centrum danych rozwijane w ramach większego kampusu przemysłowo-technologicznego. Produkcja, logistyka, biura, badania i rozwój, energetyka oraz usługi cyfrowe mogą funkcjonować w jednej lokalizacji i tworzyć możliwości współpracy.

Szczególnie dobrze nadają się do tego tereny poprzemysłowe. Często łączą dostępność gruntów z przyłączami energetycznymi, infrastrukturą transportową, istniejącymi budynkami i bliskością działających przedsiębiorstw.

Sama bliskość geograficzna nie zapewni jednak sąsiednim firmom dostępu do mocy obliczeniowej. Powiązania gospodarcze trzeba stworzyć poprzez sieci światłowodowe, dostępność usług chmurowych i połączeń międzyoperatorskich, umowy handlowe, programy szkoleniowe oraz współpracę z lokalnymi instytucjami.

Dlatego kluczowe pytanie dla inwestorów i samorządów powinno brzmieć: jaka część wartości wygenerowanej przez projekt pozostanie w regionalnej gospodarce?

Odpowiedź wymaga przejrzystej analizy lokalnych zamówień, wpływów podatkowych, zużycia energii i wody, kosztów infrastruktury, oddziaływania na środowisko, rozwoju kompetencji oraz możliwości współpracy z pobliskimi przedsiębiorstwami.

Prawdziwa miara sukcesu


Miejsca pracy pozostają ważne. Lokalne społeczności potrzebują zatrudnienia, a projekty centrów danych powinny tworzyć możliwie dużo szans dla mieszkańców.

Jeżeli jednak ocena inwestycji kończy się na liczbie stałych pracowników, pomija większość jej potencjalnej wartości – oraz znaczną część potencjalnych kosztów.

Dobrze zintegrowane centrum danych może stać się dużym podatnikiem, klientem lokalnych dostawców, impulsem dla inwestycji energetycznych i światłowodowych, źródłem ciepła oraz platformą wspierającą cyfryzację innych sektorów gospodarki.

Źle zintegrowany obiekt może pozostać jedynie bardzo kapitałochłonnym konsumentem gruntów, energii i wody.

Różnica wynika z lokalizacji, sposobu zaprojektowania inwestycji, jej struktury komercyjnej oraz współpracy z otoczeniem społecznym i gospodarczym. Nowa generacja centrów danych nie powinna być zatem planowana jako zbiór odizolowanych budynków, lecz jako element szerszych ekosystemów gospodarczych.

Autor: Robert Borowicz, Business Communication & Research Group



Źródła
[1] Google Data Centers — Hamina
[2] Google — projekt odzysku ciepła w Finlandii
[3] Sitra — ciepło odpadowe z centrum danych w Mäntsälä
[4] Google Europe — wpływ centrów danych na rozwój regionów
[5] MIDA — Building resilience through localisation
[6] Google Cloud — inwestycja 2 mld USD w Malezji
[7] Singapore EDB — gospodarka cyfrowa i PKB w 2022 roku
[8] Virginia JLARC — Data Centers in Virginia
[9] Loudoun County — Data Centers The Loudoun Story

oprac. : eGospodarka.pl eGospodarka.pl

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: