eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaPolskaPolska ulga B+R w europejskiej czołówce wsparcia innowacji. Gdzie tracimy?

Polska ulga B+R w europejskiej czołówce wsparcia innowacji. Gdzie tracimy?

2026-04-30 00:02

Polska ulga B+R w europejskiej czołówce wsparcia innowacji. Gdzie tracimy?

Polska ulga B+R w europejskiej czołówce wsparcia innowacji. Gdzie tracimy? © wygenerowane przez AI

Polska ulga B+R należy do europejskiej czołówki – z wynikiem 30% generosity wyprzedza Hiszpanię, Włochy i Holandię. Jednak, jak pokazuje najnowszy raport Ayming „The Benchmark 2026”, problemem pozostaje skala jej wykorzystania oraz słabsza pozycja w zakresie komercjalizacji własności intelektualnej. Choć Polska świetnie wspiera prace badawczo-rozwojowe, to przy monetyzacji innowacji traci na konkurencyjności. Jak wykorzystać pełny potencjał ulgi B+R i co zrobić, aby Polskę postrzegać nie tylko jako miejsce powstawania innowacji, ale także ich komercjalizacji?

Przeczytaj także: Kto naprawdę korzysta z ulgi B+R? Nowe dane budzą niepokój

Z tego artykułu dowiesz się:


  • Dlaczego Polska należy do europejskiej czołówki pod względem ulgi B+R i jakie są jej zalety.
  • Jakie wyzwania stoją przed Polską w zakresie skali wykorzystania ulgi B+R i komercjalizacji własności intelektualnej.
  • Jakie są różnice między ulgą B+R a IP Box i dlaczego Polska słabiej wypada w rankingu komercjalizacji innowacji.
  • Jakie zmiany w systemie wsparcia innowacji są potrzebne, aby zwiększyć skalę wykorzystania ulgi B+R.
  • Dlaczego firmy nie korzystają w pełni z ulgi B+R i jakie bariery napotykają.
  • Jakie są rekomendacje ekspertów dotyczące poprawy systemu wsparcia innowacji w Polsce.

Europa coraz wyraźniej wraca dziś do pytania, gdzie będą powstawać nowe technologie i kto będzie czerpał korzyści z ich komercjalizacji. Wyniki raportu Ayming „The Benchmark 2026” pokazują, że Polska ma w tej układance mocny atut w postaci ulgi B+R, która dobrze wspiera etap prac rozwojowych. Problem w tym, że - jak wskazują eksperci - mechanizm wciąż nie osiąga odpowiedniej skali wykorzystania w gospodarce. Jeszcze wyraźniej widać to przy komercjalizacji własności intelektualnej, gdzie pozycja Polski jest już znacznie mniej konkurencyjna.

Komisja Europejska, prezentując niedawno Industrial Accelerator Act, pokazała, że dla Unii coraz ważniejsze staje się nie tylko tempo transformacji przemysłu, ale również budowanie rynku dla technologii i produktów rozwijanych oraz wytwarzanych w Europie.

Proponowane przez KE rozwiązania mają zwiększać popyt na niskoemisyjne technologie, wspierać rozwój przedsiębiorstw oraz wzmacniać europejską bazę przemysłową w strategicznych obszarach. To oznacza, że jeszcze większego znaczenia nabiera dziś nie tylko samo posiadanie kompetencji technologicznych, ale również zdolność państw do tworzenia warunków, w których firmy będą chciały prowadzić prace rozwojowe, wdrażać ich efekty i utrzymywać w danej jurysdykcji wartość tworzoną przez innowacje.

W takim otoczeniu krajowe systemy wsparcia przestają być jedynie elementem polityki podatkowej. Coraz częściej stają się jednym z czynników wpływających na decyzje o lokalizacji projektów B+R, rozwoju zespołów technologicznych oraz dalszym utrzymaniu własności intelektualnej
- komentuje Piotr Frankowski, Dyrektor Zarządzający, Ayming Polska.

W tym kontekście pozycja Polski wygląda bardzo solidnie. Wynik generosity (procentowy czynnik wysokości wsparcia) polskiej ulgi B+R wynosi 30%, co plasuje Polskę na poziomie Francji i wyżej niż Hiszpania (29%), Włochy (22%), Słowacja (24%) czy Holandia (11,4%). Spośród europejskich państw wyżej od Polski wypada Irlandia z wynikiem 35%, a także wyraźnie wyróżniająca się Portugalia z poziomem 52,9%.

Taki układ pokazuje, że Polska należy dziś do grupy europejskich państw z mocnymi zachętami do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej i pozostaje konkurencyjnym miejscem dla lokowania zespołów B+R, projektów rozwojowych i prac nad nowymi technologiami.

Korzystnie wypadamy również pod względem tzw. “ease of application”, czyli czynnika oceniającego praktyczną prostotę korzystania z preferencji. W tym obszarze polska ulga B+R należy do grupy systemów ocenionych jako łatwe - podobnie jak irlandzka, portugalska i słowacka. Dla porównania - niemiecki mechanizm oceniono jako średni, a francuski, włoski i holenderski jako bardziej wymagające proceduralnie - ocenia Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, Dyrektor Konsultingu, Ayming Polska.

Jest potencjał, ale brakuje skali


Zdaniem ekspertów, im bardziej atrakcyjne i użyteczne są mechanizmy podatkowego wsparcia działalności badawczo-rozwojowej, tym większy mają potencjał, by przekładać się na tempo rozwoju innowacyjności w całej gospodarce.

Najnowszy raport OECD “Corporate Tax Statistics 2025“ potwierdza dobitnie, że ulgi podatkowe na B+R są dziś jednym z głównych narzędzi wspierania firmowych inwestycji w badania i rozwój, a ich znaczenie wyraźnie wzrosło w ostatnich dwóch dekadach. Co najważniejsze, dane pokazują ich realny efekt ekonomiczny: ulgi kosztowe na B+R działają dokładnie wtedy, kiedy dla firmy zapada najważniejsza decyzja czy wejść w projekt, zwiększyć jego skalę, sfinansować testy, prototyp albo rozwój nowego rozwiązania. To właśnie dlatego silniej wpływają na opłacalność samej inwestycji niż mechanizmy oparte na dochodzie z innowacji.

W 2024 r. tego typu mechanizmy obniżały koszt kapitału dla inwestycji B+R średnio o 93%. Oznacza to, że poprawiają opłacalność inwestycji w rozwój nowych produktów, technologii i procesów, a przez to mogą wpływać na tempo wzrostu aktywności innowacyjnej w gospodarce
- komentuje Piotr Frankowski.

Jak wskazuje przedstawiciel Ayming Polska, nawet najlepiej sprofilowany mechanizm nie zadziała z pełną siłą, jeśli nie osiągnie odpowiedniej skali wykorzystania w gospodarce.

Jak pokazuje nasze badanie „Z taryfą ulgową. Jak napędzić innowacyjność biznesu?”, rynek wciąż nie wykorzystuje pełnego potencjału ulgi B+R. Wśród firm, które deklarują rozwój produktów i procesów, korzysta z niej zaledwie 23%, choć tam, gdzie mechanizm jest używany, działa jak powinien – 94% firm reinwestuje uzyskane środki w kolejne prace rozwojowe. To pokazuje, jak duży mamy jeszcze niewykorzystany potencjał systemowy.

Jednym z powodów tak ograniczonej skali jest fakt, że ulga opiera się na podatku dochodowym: preferencja najlepiej działa wtedy, gdy firma ma z czego ją odliczyć. Tymczasem wiele przedsiębiorstw najbardziej intensywnie inwestujących w R&D przez długi czas pozostaje na stracie lub nie generuje jeszcze dochodu, więc realna korzyść z ulgi przesuwa się w czasie. Dlatego pole do dalszych usprawnień widzimy właśnie w rozwiązaniach, które umożliwią korzystanie z ulgi także firmom na stracie i szybciej przełożą wsparcie na ich płynność, a w efekcie zwiększą skalę wykorzystania mechanizmu w gospodarce.

W takim kontekście trudno oczekiwać, że sama dobra konstrukcja ulgi przełoży się na wyraźny efekt dla całej gospodarki. Potwierdza to zresztą najnowszy European Innovation Scoreboard 2025, który nadal klasyfikuje Polskę w grupie Emerging Innovators, na poziomie 65,9% średniej unijnej. Jeśli instrument ma realnie wzmacniać innowacyjność kraju, trzeba doprowadzić do sytuacji, w której będzie używany szerzej
- tłumaczy Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.

Wsparcie innowacji nie kończy się na uldze B+R


Pełniejszy obraz systemu wsparcia widać jednak dopiero wtedy, gdy obok ulgi B+R spojrzymy również na rozwiązania dotyczące komercjalizacji własności intelektualnej. W ramach benchmarku generosity polskiego IP Box oceniono na 15%. To wynik wyraźnie słabszy niż w przypadku polskiej ulgi B+R i lokujący Polskę raczej w środku stawki niż w gronie liderów. Wyżej od Polski wypadają w tym obszarze Włochy (31%), Belgia (21%), Portugalia (17%) oraz Holandia (15,5%), a na tym samym poziomie znajdują się Francja, Hiszpania i Wielka Brytania.

Taki układ pokazuje, że choć Polska należy do czołówki państw wspierających etap prowadzenia prac badawczo-rozwojowych, to przy komercjalizacji efektów tych prac wypada już znacznie mniej konkurencyjnie. Polska bardzo dobrze wspiera tworzenie innowacji, ale znacznie słabiej ich monetyzację. To oznacza, że wartość wytwarzana przez technologie może w większym stopniu odpływać za granicę.

Dla firm jest to ważny element, ponieważ coraz częściej patrzą one na system podatkowy nie tylko przez pryzmat kosztu prowadzenia prac B+R, ale przez cały cykl życia innowacji – od pierwszych działań rozwojowych, przez wdrożenie, aż po późniejsze zarabianie na efektach tych prac. I właśnie na tym etapie pozycja Polski jest wyraźnie słabsza.

Wyniki raportu pokazują, że o ile ulga B+R należy do mocniejszych elementów krajowego systemu wsparcia innowacji, o tyle IP Box nie daje już Polsce równie konkurencyjnej pozycji na tle części innych państw europejskich
- komentuje Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.

Jeśli chodzi o ocenę praktycznej dostępności tej preferencji, w raporcie polski IP Box został sklasyfikowany na poziomie średnim. To słabiej niż m.in. we Francji, Holandii, Belgii i Portugalii, które w tym obszarze zostały ocenione jako łatwiejsze. W tym kontekście warto śledzić kierunek zmian przewidzianych w rządowym projekcie ustawy UD116, który może wpłynąć na obniżenie tego parametru.

Projekt zakłada objęcie dochodów z IP Box daniną solidarnościową oraz uzależnienie korzystania z preferencji od zatrudniania co najmniej trzech osób fizycznych niepowiązanych z podatnikiem. Pierwsza z tych zmian może osłabiać postrzeganą opłacalność mechanizmu, ponieważ zwiększa łączne obciążenie dochodu z IP. Druga może ograniczać dostępność preferencji dla części mniejszych lub bardziej wyspecjalizowanych firm, które nie spełnią takiego warunku zatrudnienia.

Dodatkowo warto pamiętać, że IP Box i tak znajduje się w Polsce w trudniejszej pozycji niż sama ulga B+R. W praktyce z tego mechanizmu najczęściej korzysta dziś branża IT, podczas gdy dla wielu pozostałych sektorów jego zastosowanie bywa znacznie bardziej wymagające. Wynika to z konstrukcji preferencji i sposobu kwalifikowania oraz rozliczania dochodów z IP, co w wielu przypadkach utrudnia bezpieczne skorzystanie z ulgi poza softwarem
- tłumaczy Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.

Polska ma mocny fundament, ale kolejny etap dopiero się zaczyna


Wyniki raportu The Benchmark 2026 pokazują, że Polska ma dziś realny argument w obszarze wspierania działalności badawczo-rozwojowej. Pozycja ulgi B+R na poziomie Francji czy Hiszpanii oraz wyraźnie powyżej części innych państw europejskich pokazuje, że kraj coraz mocniej liczy się w rozmowie o lokalizacji bardziej zaawansowanych projektów rozwojowych. Jednocześnie raport pokazuje, że kolejny etap budowania atrakcyjności inwestycyjnej rozgrywa się już szerzej niż dotąd. O pozycji państw coraz częściej decyduje nie pojedynczy instrument, ale cały system zachęt wspierających zarówno rozwój nowych rozwiązań, jak i późniejsze utrzymanie wartości tworzonej przez te innowacje. Dziś konkurencja między państwami toczy się już nie tylko o to, gdzie powstają innowacje, ale gdzie pozostają zyski z ich komercjalizacji.

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: