Metale ziem rzadkich: jak Europa i Polska mogą zwiększyć niezależność od Chin?
2026-03-18 00:07
Metale ziem rzadkich: jak Europa i Polska mogą zwiększyć niezależność od Chin? © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Chińskie embargo na metale ziem rzadkich może poważnie zagrozić polskiej elektronice
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego metale ziem rzadkich (REE) są kluczowe dla nowoczesnych technologii, od smartfonów po samochody elektryczne i energetykę odnawialną.
- Jak Chiny dominują na rynku REE, kontrolując 70% wydobycia i 90% rafinacji, co stwarza ryzyko dla Europy i Polski.
- Jakie są główne wyzwania związane z zależnością od Chin, w tym ograniczenia eksportowe i zakłócenia w łańcuchach dostaw.
- Jak Europa i Polska mogą zwiększyć niezależność, inwestując w recykling, lokalne złoża i nowe łańcuchy dostaw.
- Jakie są perspektywy rozwoju rynku REE w Europie, w tym plany UE dotyczące 25-procentowego recyklingu do 2030 roku.
- Jakie kraje i regiony mają potencjał, aby stać się alternatywnymi źródłami REE dla Europy i Polski.
Zaawansowane technologie wymusiły zwiększone zapotrzebowanie na metale ziem rzadkich. Zgodnie z danymi Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) zawartymi w raporcie EY „Metale ziem rzadkich: ukryty potencjał pod powierzchnią” światowa produkcja metali ziem rzadkich (ang. rare earth elemnts, REE) od 2017 r. potroiła się i w 2024 r. osiągnęła 390 tys. ton, czyli 3,7% więcej r/r. Dane te nie obejmują pierwiastków podobnych do REE, takich jak itr i skand. Ich światowa produkcja została oszacowana na 15–20 tys. ton, z czego większość pochodziła z Chin i Birmy.
REE to 17 metali klasyfikowanych jako lekkie lub ciężkie, w zależności od masy atomowej. Wchodzą w skład każdego urządzenia technologicznego, od smartfonów i obrazowania medycznego, po samochody elektryczne, radary, satelity i systemy noktowizyjne. Są także niezbędnym elementem OZE. Są cenione ze względu na swoje wyjątkowe właściwości magnetyczne, optyczne, elektryczne oraz wysoką stabilność termiczną. Obecnie Chiny kontrolują prawie 50% światowych zasobów REE. Łączne zasoby dalszych liderów, czyli Brazylii, Indii i Australii stanowią zaledwie 37%.
fot. mat. prasowe
Zasoby metali ziem rzadkich na świecie z wyłączeniem skandu oraz itru
Obecnie Chiny kontrolują prawie 50% światowych zasobów REE. Łączne zasoby dalszych liderów, czyli Brazylii, Indii i Australii stanowią zaledwie 37%.
Warto pamiętać, że wbrew nazwie REE nie są wyjątkowo rzadko występującymi pierwiastkami. Na przykład cer jest powszechniejszy od miedzi czy ołowiu. Wszystkie te metale, z wyjątkiem prometu, występują częściej niż srebro, złoto lub platyna. Problemem jest ich rozproszenie, co powoduje, że wydobywanie jest trudne pod względem technicznym i ekonomicznym – mówi Jarosław Wajer, Partner EY.
W 2024 r. Chiny mając ponad połowę światowych zasobów REE były odpowiedzialne za około 70% ich wydobycia, czyli 270 tys. ton. Drugi co do wielkości producent, czyli USA, wydobyły 45 tys. ton. Chiny dominują także w rafinacji metali – ponad 90% światowej produkcji, w tym 85% w przypadku skandu, 95% w przypadku itru i 97–98% rafinacji samaru, gadolinu, terbu, dysprozu oraz lutetu. Ponadto wzmocniły swoją pozycję w produkcji trwałych magnesów (ang. rare earth permanent magnet, REPM). Najczęściej są produkowane z trzech metali – neodymu, samaru oraz dysprozu – i charakteryzują się doskonałą siłą magnetyczną, która nie wymaga zewnętrznego zasilania. Wykorzystuje się je przede wszystkim w pojazdach elektrycznych, turbinach wiatrowych, elektronice i przemyśle obronnym.
Wraz ze wzrostem znaczenia REE, Chiny zmieniły swoje podejście. Metale stały się strategicznymi aktywami o znaczeniu gospodarczym i geopolitycznym. Przepisy wprowadzane przez Państwo Środka od 2020 roku sprawiły, że globalne łańcuchy dostaw w strategicznych sektorach – takich jak energetyka, motoryzacja, obronność i centra danych – stały się podatne na zakłócenia – mówi Jarosław Wajer.
Chiny wprowadzały ograniczenia stopniowo. Do już istniejących przepisów w kwietniu 2025 r. dodały kontrolę eksportu siedmiu kluczowych metali (samaru, gadolinu, terbu, dysprozu, lutetu, skandu oraz itru), wymagając uzyskania specjalnych licencji. A w październiku 2025 r. ogłosiły kontrolę kolejnych – holmu, erbu, tulu oraz europu. Pierwotnie ograniczenia miały wejść w życie w listopadzie, ale zostały zawieszone na rok.
Europa i Polska na rynku metali ziem rzadkich
W 2024 r. Chiny wyeksportowały około 8.900 ton REE, w tym skandu oraz itru. Jedna piąta tego eksportu trafiała do Europy, o 16% więcej niż rok wcześniej. Głównymi importerami były Holandia, Włochy i Hiszpania. Natomiast największym konsumentem trwałych magnesów są Niemcy. Polska znalazła się na trzecim miejscu odpowiadając za 9% europejskiego importu.
fot. mat. prasowe
Eksport chińskich magnesów trwałych z metali ziem rzadkich do poszczególnych krajów
W 2024 r. Chiny wyeksportowały około 8.900 ton REE, w tym skandu oraz itru. Jedna piąta tego eksportu trafiała do Europy, o 16% więcej niż rok wcześniej. Głównymi importerami były Holandia, Włochy i Hiszpania. Natomiast największym konsumentem trwałych magnesów są Niemcy.
Chińskie regulacje spowodowały w 2025 r. spadek eksportu REPM o 7,5% r/r. W pierwszych trzech kwartałach wyniósł nieco ponad 39 tys. ton. Opóźnienia w wydawaniu licencji utrudniły europejskim firmom dostęp do metali, tym samym prowadząc do wstrzymania lub ograniczenia produkcji. Europejska Izba Handlowa w Chinach podała we wrześniu 2025 r., że tylko 13% wniosków eksportowych zostało zatwierdzonych przez chińskie władze, co miało spowodować 46 przestojów produkcyjnych, a do grudnia spodziewano się kolejnych 10.
Zakłócenia dostaw wynikające z opóźnienia lub odrzucania wniosków o licencje mają bezpośredni wpływ na europejskich importerów oraz producentów, zagrażając przychodom, konkurencyjności i zatrudnieniu, a także powodując spowolnienie wzrostu gospodarczego oraz zwiększoną podatność na wstrząsy podażowe – uważa Jarosław Wajer.
Zdaniem EY, region Europy Centralnej może stać się jednym z wiodących elementów europejskiej strategii zabezpieczenia i dywersyfikacji dostaw REE, ze względu na ich alternatywne źródła.
Jednak dostęp do złóż nie eliminuje w pełni zależności od Chin, ponieważ większość krajów nadal boryka się z ograniczeniami w zakresie zdolności rafinacyjnych i separacyjnych. Procesy te są wymagające technicznie i często wiążą się z powstaniem radioaktywnych produktów ubocznych, co wymaga specjalistycznej infrastruktury.
Rozbudowa nowej kopalni lub rafinerii może zająć od ośmiu do dziesięciu lat. Obecnie w Europie działają tylko dwa zakłady przetwarzania REE – w Estonii i we Francji. Ten ostatni jest jedynym zdolnym przetwarzać wszystkie metale ziem rzadkich.
Najtrudniejsze jest zbudowanie nowych łańcuchów dostaw REE, bo to bardzo kapitałochłonne. Dlatego konieczna jest skoordynowana polityka, strategiczne partnerstwa oraz innowacje. Rozwój infrastruktury recyklingowej oraz systemów odzyskiwania surowców mógłby częściowo zrównoważyć europejskie zapotrzebowanie na REE, w czym może pomóc rozporządzenie Unii Europejskiej dotyczące surowców krytycznych zakładające 25-procentowy poziom recyklingu do 2030 r. – dodaje Jarosław Wajer.
USA i Australia łączą siły w walce o minerały krytyczne
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Wiadomości
-
AI zmienia medycynę: od predykcji chorób po odkrywanie leków. Kto ponosi odpowiedzialność za błędy?
-
Razer Blade 18 (2026) oficjalnie. Potężny laptop do gier i sztucznej inteligencji
-
Koniec ery taniej siły roboczej. Dlaczego firmy wracają z produkcją do Europy?
-
Fałszywe aplikacje w Google Play wyłudzały pieniądze. Pobrania liczone w milionach







Kto kupuje mieszkania w Polsce? Ukraińcy i Białorusini na czele
