Radom zamiast Warszawy: Wizz Air zmienia lotniska bez zgody pasażerów
2025-07-30 00:45
Wizz Air zmienia lotniska bez zgody pasażerów © Freepik
Coraz więcej pasażerów linii Wizz Air skarży się na nieoczekiwane zmiany lotniska wylotu. Pomimo że kupili bilet z Warszawy (WAW), wylot finalnie odbywa się z Radomia lub Modlina. Przewoźnik nie informuje o zmianie z wyprzedzeniem, co nie tylko prowadzi do stresujących sytuacji, ale generuje również dodatkowe wydatki. Eksperci podkreślają, że podróżni mają prawo do reklamacji i zwrotu kosztów.
Przeczytaj także: Zamknięcie lotnisk w Krakowie i Wrocławiu. Jak przygotować się na zmiany?
Z tego tekstu dowiesz się m.in.:
- Dlaczego pasażerowie Wizz Aira lecą z Radomia, choć kupili bilety z Warszawy?
- Jakie problemy wywołuje zmiana lotniska wylotu bez zgody pasażera?
- Czy linia lotnicza może używać oznaczenia „Warszawa”, sprzedając loty z Radomia lub Modlina?
- Jakie prawa mają pasażerowie, gdy przewoźnik zmienia port wylotu?
Planujesz podróż, wybierasz dogodny lot z Warszawy, a kilka tygodni później dowiadujesz się, że samolot odleci z Radomia lub Modlina. Brzmi nieprawdopodobnie? Niestety, to coraz częstsza sytuacja, z jaką spotykają się pasażerowie linii Wizz Air. Przewoźnik sprzedaje bilety z oznaczeniem „Warszawa” lub kodem „WAW”, a następnie zmienia port lotniczy na Radom lub Modlin – i to bez uprzedniej zgody podróżnych.
Dla wielu osób oznacza to poważne komplikacje: dodatkowe koszty dojazdu, konieczność reorganizacji całego planu podróży, a czasem nawet rezygnację z lotu.
Zaskoczeni pasażerowie i konsekwencje zmiany lotniska
Coraz więcej pasażerów zgłasza problemy związane z przenoszeniem lotów z warszawskiego Lotniska Chopina na inne lotniska w regionie, takie jak Radom czy Modlin. Po zakupie biletu z Warszawy wiele osób dowiaduje się dopiero później, że ich wylot nastąpi z zupełnie innej lokalizacji, co znacząco utrudnia im organizację podróży.
Zmiana lotniska często wiąże się z koniecznością dodatkowego transportu, a w niektórych przypadkach także z wykupieniem noclegu, gdy pasażerowie nie zdążą na zaplanowane połączenia lub mają krótki czas na przesiadki.
Pasażerowie czują się rozczarowani i oszukani, zwłaszcza gdy w ofercie przewoźnika lot widnieje jako „Warszawa”, co naturalnie kojarzy się z Lotniskiem Chopina. Stosowanie nazwy „Warszawa” do promowania lotów z innych, mniej dogodnych lotnisk wywołuje kontrowersje i jest postrzegane jako nieuczciwa praktyka marketingowa, która kosztem wygody i zaufania pasażerów zwiększa sprzedaż biletów.
Pasażerowie mają prawo do zwrotu i reklamacji
Ekspert ds. praw pasażerów z firmy AirCashBack, specjalizującej się w pomocy w dochodzeniu odszkodowań za problemy na lotniskach, komentuje:
Pasażerowie mają prawo do jasnej i pełnej informacji o miejscu wylotu oraz warunkach podróży. Ukrywanie lub zbyt ogólne podawanie informacji o lotnisku może stanowić podstawę do reklamacji lub dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika. Linie lotnicze powinny dbać o transparentność, by nie wprowadzać klientów w błąd i uniknąć powstawania niepotrzebnych strat.
Ekspert podkreśla, że pasażerowie, którzy kupili bilet na lot z „Warszawy”, a w rzeczywistości musieli wylecieć z Radomia lub Modlina, mogą dochodzić swoich praw zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi ochrony konsumentów i praw pasażerów.
oprac. : Aleksandra Baranowska-Skimina / eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)


Lot z niespodzianką - jak overbooking zmienia podróż i jakie prawa mają pasażerowie?


Jak kupić pierwsze mieszkanie? Eksperci podpowiadają