eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościPublikacje › Rozwiązywanie konfliktów w miejscu pracy

Rozwiązywanie konfliktów w miejscu pracy

2011-05-02 11:23

Rozwiązywanie konfliktów w miejscu pracy

© fot. mat. prasowe

Dlaczego dochodzi do konfliktów? O co tak naprawdę w nich chodzi? Trudno się oszukiwać, że szybko znajdzie się skuteczną receptę na załagodzenie sporu. Mamy tu bowiem do czynienia z człowiekiem, którego zachowania i reakcje są nie do końca przewidywalne.
Zależność

Podłożem występowania konfliktów w miejscu pracy jest to, że większość ludzi pracuje w towarzystwie innych, co powoduje pewną zależność od drugiej osoby. Im większa jest ta zależność, tym większą dawką emocji naładowany jest konflikt.

W zasadzie wszyscy pracownicy są od siebie mniej lub bardziej zależni. Nawet utrzymywanie, że tak nie jest, może już być zalążkiem jakiegoś konfliktu, np. jeśli jeden pracownik zbiera wszystkie pochwały za wykonaną pracę, mimo że inni też mieli w niej swój udział.

Natura konfliktu

Jest kilka rzeczy, które zaprzątają umysł osoby znajdującej sięw sytuacji konfliktowej. Po pierwsze, już sama sytuacja wydaje się nietypowa i niecodzienna:
  • Nikt poza mną nie przeżywa takich rzeczy w pracy.

Po drugie, człowiek traktuje konflikt jako jakąś ponurą statystykę:
  • Niezależnie od tego, co bym zrobił, nie ma nawet cienia szansy na załagodzenie konfliktu.

Poza tym gdzieś w podświadomości tkwi stereotypowy obraz przeciwnika:
  • Jeśli zaproponuję mu kompromis czy współpracę, z pewnością spotkam się z reakcją odmowną.
To naturalne, że ludzie reagują w ten sposób. Niewiele osób znajdujących się w centrum konfliktu wie, z jaką fazą tego konfliktu ma do czynienia. Niezależnie od wykonywanego zawodu warto wgłębić się w zagadnienie ujmujące konflikt jako proces złożony z kilku faz. Ułatwi to z pewnością poruszanie się po grząskim gruncie, z jakim mamy do czynienia w przypadku konfliktu.

Do wybuchu konfliktu w miejscu pracy potrzeba kilku czynników jednocześnie. Im więcej warunków zostanie spełnionych, tym większe ryzyko eskalacji konfliktu. W niektórych sytuacjach nie zdajemy sobie sprawy, że wystąpiły już wszystkie przesłanki sprzyjające konfliktowi. Zamiast tego czujemy się jedynie nieco rozdrażnieni i podenerwowani.
Jeśli byłeś kiedyś w stałym związku, łatwo będzie ci sobie wyobrazić, jak to wygląda w rzeczywistości. Jeśli zaś zawsze byłeś singlem, pomyśl o jakimś bliskim koledze bądź koleżance z najbliższego otoczenia lub o kimś bliskim z rodziny.

Wyobraź sobie, że ta ważna dla ciebie osoba robi coś, co wyjątkowo cię irytuje i wprowadza w zły nastrój (po paru latach pojawia się coraz więcej takich rzeczy). Wyobraź sobie, co czujesz w takiej sytuacji, jakie myśli kłębią się w twojej głowie. Jest oczywiste, że właśnie takie sytuacje stają się najczęściej siłą napędową konfliktów. Jeśli w obecności danej osoby często odczuwasz złość i irytację, możesz być pewien, że w przyszłości dojdzie do awantury.

Irytacja a konflikty

Oczywiście, jakiś sporadyczny przejaw irytacji nie musi od razu przerodzić się w konflikt. Do tego potrzeba czegoś więcej. Z reguły dajemy sobie radę z opanowaniem zdenerwowania czy złości. Nie reagujemy otwarcie, nie podnosimy głosu, może tylko dyskretnie zaciskamy zęby. Musi przelać się czara goryczy, aby doszło do ostrej wymiany zdań.

Aby irytacja przerodziła się w konflikt, potrzebne jest połączenie irytującej kwestii z konkretną osobą. Wyobraź sobie, że zmęczony kładziesz się do łóżka i znajdujesz w nim okruchy chipsów. Na pewno się zirytujesz, ale nie można tego nazwać konfliktem. Doświadczysz momentu irytacji i zaistnieje przesłanka do wybuchnięcia złością, jednak brak winnego powoduje, że tego momentu irytacji nie ma na kim „zawiesić”. Ale jeśli ustalisz, skąd w łóżku wzięły się okruchy – powiedzmy, że to ktoś inny niedbale zajadał chipsy, nie licząc się zupełnie z tym, że robi z twojego łóżka śmietnik – konflikt wisi w powietrzu.

Różnica w twoim odczuwaniu w obu tych przypadkach polega na tym, że w drugim z nich poczułeś po części chęć osiągnięcia zmiany w czyimś zachowaniu, a po części – napięcie emocjonalne.

Na samym początku konfliktu mamy świadomość tego, że borykamy się z jakimś problemem. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. Aby je zneutralizować, całą swoją złość przelewamy na drugą stronę konfliktu. Chyba każdy z nas na podstawie własnych przeżyć jest w stanie zidentyfikować tę pierwszą fazę konfliktu. Właśnie wtedy łapiemy się na tym, że zaczynamy postrzegać tę drugą osobę jako kogoś ograniczonego. Zaczynamy nagle dostrzegać w tej osobie różne wady, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi – wady, które nie mają nic wspólnego z tym, o co mamy do niej pretensje. To właśnie bywa oznaką początku konfliktu.

 

1 2 ... 4

następna

oprac. : BL Info Polska

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Najnowsze w serwisie

Kodeksy

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Na skróty

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.