AktualnościGospodarka![]() |
Tydzień 18/2009 (27.04-03.05.2009)02.05.2009, 22:57
Komentarz do wydarzeń gospodarczych ZGRYŹLIWCA 1-MAJOWE ROZWAŻANIA O PRACY Piszę ten komentarz w pierwszym dniu maja, a więc w dniu, w którym odpoczywamy świętując to, co zajmuje nam większą część dorosłego życia. Niekiedy mam wrażenie, że nie zawsze zdajemy sobie sprawę z roli pracy zawodowej w naszym życiu, a doceniamy ją szczególnie wtedy, gdy jest niebezpieczeństwo jej utraty. Praca w tym kryzysowym dziś okresie stała się podstawowym problemem dla tysięcy obywateli naszego kraju. By ją utrzymać wielu z nich zgadza się nawet na zmiany warunków jej wykonywania, w tym akceptuje zmiany czasu pracy i obniżkę płacy. Jej posiadanie i utrzymanie stało się bowiem zadaniem numer jeden, bo stabilność pracy i zarobków jest warunkiem realizacji coraz bardziej ograniczanych potrzeb pracowników oraz ich rodzin. Niepewność związana z utrzymaniem tak pracy jak i zarobków na odpowiednim poziomie to dziś nie tylko dyskomfort, ale główne zagrożenie dla ludzi pracy oraz ich rodzin. Nie zawsze jestem przekonany o tym, że rządzący na wszystkich szczeblach drabiny społecznej mają świadomość własnej odpowiedzialności w tym zakresie. Niekiedy warto im przypomnieć, że to pracownicy podpisując umowę o pracy oddają im do dyspozycji swoją wiedzę, umiejętności i gotowość do włączenia tych swoich atutów w działalność zespołową, a obywatele w akcie demokratycznych wyborów powierzają rządzącym uprawnienia do kierowania zbiorowym wysiłkiem. W obu przypadkach rządzący mają obowiązek efektywnego korzystania z posiadanych możliwości, w zamian dając podwładnym gwarancję szeroko rozumianego bezpieczeństwa, w tym także bezpieczeństwa ekonomicznego. Porozmawiajmy dziś o tym, spójrzmy z kilku różnych punktów widzenia na pracę, na jej blaski i cienie pracy, jej ocenę i wynagradzanie, ale i pomoc w trudnej sytuacji... 1. Przekształcenia w systemie politycznym i gospodarczym naszego kraju obrodziły całą masą decyzji i działań, które do dziś są tematem ożywionych dyskusji i wzbudzają wiele wątpliwości. Przykładem takich wątpliwości (nawet konstytucyjnych) są procesy prywatyzacyjne, a mówiąc precyzyjniej są nimi np. sposoby przydzielania akcji pracownikom prywatyzowanych firm (banków, hut, czy też firm energetycznych), które przecież powstały wysiłkiem finansowym całego społeczeństwa i były jego pokoleniowym dorobkiem, a pominięcie w tych procesach dużych grup zawodowych zatrudnionych w instytucjach, które były na uboczu tych przekształceń... Także budzi dziś wątpliwości stosowanie różnej miary do ludzi pracy zatrudnionych w różnych branżach. Są bowiem firmy, do których latami dopłaca się (najczęściej z przyczyn politycznych, czego przykładem jest np. przemysł stoczniowy, czy górnictwo), a potem przy ich likwidacji pracownikom tych firm daje się zwalnianym odprawy na poziomie równoważnym nawet trzyletnim średnim zarobkom netto w gospodarce. Nie zmienia to faktu, że że ci „obdarowani” pracownicy dostają potem pracę także w firmach w swoim zawodzie... Taka praktyka niestety nie dotyczy tysięcy małych firm oraz ich pracowników. Firmy te często upadają i bez śladu znikają z rynku, a pracownikami nie interesują się także ci, którym na co dzień nie znikają z ust słowa pełne troski o los ludzi pracy... Zresztą podobnie jest z nieszczęściami, które dotykają ludzi, a mam tu na myśli nieszczęścia zbiorowe, które można nawet określić jako medialne, kiedy to rządzący deklarują inną pomoc niż w indywidualnych przypadkach dotyczących ludzi dotkniętych takimi samymi zdarzeniami losowymi, mimo, że suma takich zdarzeń niekiedy przekracza zbiorowy, szczególnie potraktowany przypadek... 2. Działalność rządzących w tym także elit to także praca. Często jednak jest ona inaczej traktowana, a także inne są kryteria jej oceny i inne konsekwencje w przypadku powstania błędów i szkód. Nie ma już wątpliwości, że obecny kryzys światowy nie jest tylko wynikiem obiektywnych prawideł w gospodarce i cykliczności w jej rozwojowych etapach. To także rezultat źle wykonywanej pracy ludzi zatrudnionych w instytucjach finansowych, w tym także tych, którzy nimi kierowali i kierują. Jednak nie tylko oni ponoszą winę, bo obecna sytuacja to także rezultat nierzetelnej pracy polityków, którzy w swoich obowiązkach mają prawo do regulowania mechanizmów funkcjonowania i kontroli praktycznie wszystkich obszarów życia gospodarczego. Trudno mi uwierzyć w to, że armia ludzi – decydentów na różnych szczeblach władzy nie miała świadomości, co w tych mechanizmach gospodarczych i finansowych źle funkcjonuje, gdzie narastają niebezpieczeństwa i jakie będą tego konsekwencje. Gdy szeregowy pracownik w firmie coś partoli, czy też jego działalność przyniosła jakieś szkody, to ponosi konsekwencje z pozbawieniem pracy i z karami materialnymi włącznie. Bez odpowiedzi pozostawiam pytanie, czy jest to obowiązująca reguła także na stanowiskach decyzyjnych i kierowniczych, w tym także na tych najwyższych? Dziś, w sytuacji globalnego kryzysu mam wrażenie, że i tym razem sprawdza się stare powiedzenie, że kowal zawinił a cygana powiesili... 3. Uprawianie polityki to też praca. Mam wrażenie, że nie wszyscy mają świadomość (a dotyczy to także niektórych polityków), że jest to praca szczególna, wymagająca bardzo dobrego przygotowania zawodowego. To przygotowanie to gruntowna wiedza, solidne doświadczenie, zaawansowane umiejętności w stawianiu realnych celów do realizacji w dającej się przewidzieć przyszłości i zdolność do organizacji zbiorowego wysiłku z zamiarem ich osiągania. To, co winno wyróżniać ludzi tego zawodu to wyjątkowa zdolność do postrzegania swojego otoczenia (a rozumiem przez to zauważanie zachodzących procesów, działających mechanizmów i związków przyczynowo-skutkowych, a także realistyczne lokowanie swoich możliwości w tym otoczeniu) oraz przenikliwa wyobraźnia. Czy tak jest? Mam co do tego pewne wątpliwości, a przykładem niech będzie jedna z politycznych linii działania w Polsce, a mająca na celu zapewnienie nam bezpieczeństwa energetycznego (ropa i gaz). Realizując tę linię zainwestowaliśmy w rozwój kontaktów z prezydentami Ukrainy i Litwy, Gruzji i Azerbejdżanu. Zaangażowano się politycznie w gazociąg Nabucco, w odwrócenie kierunku działania ropociągu Odessa-Brody, w gazociąg Skanled z norweskim gazem, a przeciw projektom Nord Streem i South Streem. Co z tego zostało dziś, po kilku latach?
..... Może obecny kryzys coś w tym zmieni... tytuł : Tydzień 18/2009 (27.04-03.05.2009)
oprac. : Magdalena Kolka / Global Economy
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:gospodarka, wydarzenia, komentarz gospodarczy, Polska Skuteczne kierowanie zespolem lub firmą a takze sprawne funkcjonowanie w obecnie juz coraz bardziej globalnym świecie, nie jest mozliwe bez rozumienia istoty zjawisk i procesów we wspólczesnej globalnej gospodarce. Dlatego firma 2000 PLUS CONSULTING oddala do dyspozycji swoich czytelników wydawnictwo internetowe pod adresem www.globaleconomy.pl . Zapewnia ono bezpośredni i szybki dostep do:
Twórcami tego wydawnictwa są wysokiej klasy doświadczeni menedzerowie, konsultanci, naukowcy. Wiecej na temat wydawnictwa znajdziesz tutaj .
|
||||||||||
| O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy |
Copyright © Kasat Sp. z o.o.