Dziś jest

Szukaj :

Aktualności

Gospodarka

Pro Optima

Coaching - czy warto jeść tę żabę?

01.02.2008, 12:28

Coaching - czy warto jeść tę żabę?

Coaching - czy warto jeść tę żabę?


Są szefowie, których pracownicy nie będą skłonni traktować jak partnera, nie każdy będzie dla nich na tyle wiarygodny by nawiązać z nim otwartą relację, nie każdy potrafi wzmacniać samodzielność swoich podwładnych. Nie każdy jest przywódcą. Można zaryzykować stwierdzenie, że menedżer może w swojej pracy zasymilować jedynie pewne elementy filozofii i metodologii coachingu, powoli zmierzając w kierunku modelu idealnego. Niekoniecznie trzeba zaczynać od szumnego ogłaszania, że teraz stosujemy „kołczing”. Przecież stanowi on tylko jedną z dostępnych opcji, ale za to jedną z najbardziej zaawansowanych w rozwoju menedżera.

Coach jest potrzebny do tego, by człowiek zdobył się na zrobienie lub osiągnięcie tego, czego samodzielnie, z różnych przyczyn, nie potrafi dokonać. Np. o ile warto moim zdaniem przeciwstawić się nazywaniu coachingiem jakichś rytuałów oceniania, przywoływania do porządku, udzielania reprymend, o tyle może być tematem coachingu, w którym menedżer jest klientem, poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: jak lepiej i skuteczniej realizować te nieodzowne działania – tak, by wzmacniać motywację pracowników? Jeszcze lepszym, jako punkt wyjścia, pytaniem mogłoby być: jak utrzymać dyscyplinę i stworzyć klimat twórczej pracy? Jak zwiększyć wydajność i zbudować wysoką motywację oraz morale w zespole? Itd.

W czym tkwi źródło pomieszania w rozumieniu i w praktyce coachingu?

Coaching, przynajmniej w naszym kraju, przeżywa okres niemowlęcy powstawania nowej profesji. Brakuje mu jasnego określenia granic w stosunku do profesji pokrewnych, brak przyjętych standardów działania oraz powszechnego zrozumienia jaki jest jego sens, na czym polega jego innowacyjność i wartość. Zrozumiałe więc, że realizowane projekty bardzo się między sobą różnią. W przyszłości klienci, w miarę nabywania doświadczeń, sami zweryfikują przydatność lansowanych podejść. O dziwo, daje się już słyszeć głosy, że tego coachingu jest za dużo, że wszyscy teraz to robią – a w podtekście nie wyrażone pytanie: „O co tyle hałasu?” Świadczy to zapewne właśnie o niedostatecznej znajomości tematu – po co nam to, jakich rezultatów i kiedy można się spodziewać, o jaką stawkę tutaj chodzi. Zniechęcająco mogą też działać przykłady niepowodzeń, skądinąd nieuniknionych.

Jedno z założeń NLP mówi, że wszyscy mamy pozytywne intencje. Zapewne też takie intencje mają ci, którzy „kołczują”. Problem w tym, że podążając za modą, kierują się bardzo powierzchownym rozumieniem, czy też wyobrażeniem, o co w tym chodzi. Pojawia się klasyczny syndrom „chciał dobrze, a wyszło jak zwykle”. Aby być skutecznym coach-menedżer potrzebuje zintegrować w sobie wiedzę i umiejętności wykraczające poza to, co dyktuje mu życiowe doświadczenie i wykształcenie menedżerskie. Jeśli ktoś tylko słyszał, że prowadzenie samochodu polega na ruszaniu kierownicą, naciskaniu gazu i zmienianiu biegów, to ta „wiedza” nie czyni z niego jeszcze kierowcy. Brak odpowiedniego przygotowania warsztatowego, oraz niesprzyjający bądź ambiwalentny klimat w organizacji, prowadzą do upowszechnienia się „coachingu naiwnego”, dającego problematyczne rezultaty i prowadzącego w efekcie do jego odrzucenia przez pracowników.

Aby projekt wdrożenia coachingu w firmie miał szanse powodzenia, powinny być spełnione określone warunki „brzegowe”, zapewniające odpowiedni poziom otwarcia na zmianę, o którą przecież chodzi, w całej organizacji. Samo przeszkolenie pojedynczych osób, choć konieczne, nie wystarcza. Brak właściwego klimatu dla coachingu w firmach może być główną przyczyną niepowodzeń przy jago wdrażaniu. Mamy klasyczne błędne koło. Nieznajomość walorów oraz warunków ich osiągania w coachingu wpływa na brak klimatu dla niego, a to osłabia jego skuteczność, co się odbija negatywnie na klimacie...

Wyjściem z tego błędnego koła może być tylko szerokie upowszechnienie pozytywnego obrazu coachingu, czyli takiej jego idei, która zdecydowanie kojarzy się z rozwojem, generowaniem trwałych, pozytywnych zmian i zwiększaniem autonomii.

Coaching przeżywa burzliwy rozwój w innych krajach, gdzie zdobył już powszechne uznanie jako bardzo skuteczne narzędzie wspomagania rozwoju jednostek i całych organizacji. Mam nadzieję, że uda nam się w Polsce szybko nadrobić obecne zaległości.
 
 
strony : [ 1 ] . [ 2 ]
tytuł : Coaching - czy warto jeść tę żabę?
oprac. : Pro Optima
 

Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:

coaching, motywowanie pracowników, zarządzanie personelem, zarządzanie przez kompetencje

Podobne tematy Najnowsze w dziale Wszystkie wiadomości
26.06Informacje zwrotne i ich rola w pracy zespołu
28.05Jak podnosić skuteczność osoby, zespołu, firmy
09.04Jak zwiększyć efektywność firmy?
05.03Co to jest coaching?
22.05Co to jest coaching?
14.12Coaching a oszczędzanie
16.11Czym jest coaching?
10.06Coaching a strategia firmy
07.02Najsłynniejsze afery finansowe - Ramalinga Raju
03.02Dotacje unijne "Paszport do eksportu"
01.02Skuteczny e-mail marketing
30.01Jak zdobyć fortunę w Polsce?
27.01Media społecznościowe - nowy kanał komunikacji marketingowej
25.01Rebranding Biedronki
20.01Flogi a działania marketingowe
16.01Tworzenie nazw produktów spożywczych
09.02 Artykuły spożywcze w firmie: rozliczenie VAT
09.02 mBank: konto osobiste zdalnie
09.02 Złota karta kredytowa tańsza od zwykłej?
09.02 Jakie lokaty bankowe dadzą zarobić?
08.02 Niewielkie zwyżki indeksów giełdowych
08.02 RPP gra na umocnienie kursu złotego
08.02 Ceny transakcyjne nieruchomości I 2012
08.02 Samochód ciężarowy: zmiana na osobowy a odliczenie VAT
Bezplatna prenumerata naszego Newsletter'a!
Kalkulatory Oferty pracy Baza firm
Przydatne kalkulatory biznesowe: Wpisz słowo kluczowe lub wybierz branżę: Wyszukiwarka firm i instytucji w bazie Panorama Firm:
wszystkie »
słowo kluczowe:
 
branża:
 
słowa kluczowe:
 
lokalizacja:
 
O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy

Copyright © Kasat Sp. z o.o.