AktualnościGospodarka |
Wirusy, robaki, phishing VI-XII 200611.12.2006, 00:31 Liczba masowych ataków robaków, wirusów i innych złośliwych programów zdecydowanie zmalała w 2006 r. Natomiast zostały one zastąpione przez precyzyjnie przemyślane i zaplanowane uderzenia na konkretnie wybrany cel np. system banku, firmy, aukcji internetowej - wynika z raportu firmy F-Secure. Cyberprzestępcy korzystają z oprogramowania maskującego, takiego jak rootkit, aby ukryć nieuprawniony sposób dostępu do systemu, a następnie kradną cenne informacje dla własnej korzyści finansowej lub na zlecenie innych osób bądź organizacji.
Najważniejsze zagrożenia z sieci w drugiej połowie 2006 r. to:
Wyjątkowo aktywny rynek wtórny dla nazw domen wzbudził w październiku zainteresowanie zespołu F-Secure Research. Chodzi o nazwy domen, które były już wcześniej zarejestrowane, a teraz są ponownie sprzedawane. Przykładowo, oczekiwana cena za domeny hell.com i auction.com, które zostały wystawione na sprzedaż w październiku, oscylowała w okolicach kilku milionów dolarów. Tymczasem pierwotnie zostały one zarejestrowane za około 5 do 15 USD. Jednak w większości przypadków, domeny są sprzedawane za kilkaset do kilku tysięcy dolarów. Największymi serwisami, które specjalizują się we wtórnym obrocie domenami, są Sedo i Moniker. Zespół badawczy był szczególnie zainteresowany możliwością kupna domen, które w oczywisty sposób należą do banków lub innych instytucji finansowych, takich jak chasebank-online.com, citi-bank.com i bankofamerica.com. Lista zawierała jeszcze około 30 serwisów wystawionych na sprzedaż, a ich nazwy były łudząco podobne do rzeczywistych odpowiedników. Powstaje pytanie, kto chciałby kupić takie domeny, o ile nie jest przedstawicielem danego banku lub oszustem, posługującym się phishingiem? Zespół badawczy zauważył również, że wspomniane powyżej firmy sprzedają domeny, które w swojej nazwie zawierają akcentowane litery, takie jak „á” lub „í” zamiast normalnego „a” bądź „i”. W ten sposób powstają nazwy domen typu vísa.com, pàypal.com lub paypàl.com, których odróżnienie od legalnych witryn jest niezwykle trudne. Sedo odpowiedziało na pytanie o podejrzany charakter transakcji sprzedaży nazw serwisów, które wydają się legalne, ale nie są. Jeremiah Johnston, generalny radca prawny Sedo, stwierdził, że firma chce „zrównoważyć prawa wszystkich użytkowników”. Dodał również, że właściciele znaków towarowych czasami nękają „wielu posiadaczy legalnych domen”. tytuł : Wirusy, robaki, phishing VI-XII 2006
oprac. : Aleksander Walczak / eGospodarka.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:wirusy, robaki, trojany, ranking wirusów, szkodliwe programy, phishing, ataki internetowe, kradzież danych, oszustwa internetowe Masz pytanie? Chcesz wyrazić swoją opinię? Wypowiedz się na Forum!Wybierz dział tematyczny, aby podyskutować:
|
||||||||||
| O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy |
Copyright © Kasat Sp. z o.o.