eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Wybory do PE. Poznaj eurosceptyków

Wybory do PE. Poznaj eurosceptyków

2019-04-26 11:13

Wybory do PE. Poznaj eurosceptyków

Wybory do PE © mitifoto - Fotolia.com

Jak wynika z bazujących na najnowszych sondażach danych zebranych przez Deutsche Bank, eurosceptycy i partie antyestablishmentowe mają szanse na jedną czwartą lub nawet jedną trzecią mandatów w nowym Parlamencie Europejskim (PE). Eurosceptyczne partie z prawej strony sceny politycznej mogą zwiększyć swój udział mandatów w PE z 23% do blisko 26%, a partie z lewej strony spektrum najprawdopodobniej zdołają zachować swój dotychczasowy, 7-procentowy udział.
Gdyby Wielka Brytania uczestniczyła w wyborach do PE, wpływ na rozkład mandatów w następnym PE byłby ograniczony. Obóz eurosceptyczny zyskałby dodatkowy udział mandatów rzędu 2-3 pp w porównaniu z naszymi podstawowymi prognozami. Chociaż nie zmieniłoby to zasadniczo równowagi w PE, mogłoby wpłynąć na tworzenie się eurosceptycznych grup.

Mamy wątpliwości, czy eurosceptyczne i nacjonalistyczne grupy w PE będą potrafiły przełamać to, co je wcześniej różniło i zbudować znacznie bardziej zjednoczony blok. Chociaż ich polityczna i ekonomiczna retoryka może być podobna, konkretne punkty widzenia i żądania często znacząco się różnią. Jednak nawet bez wspólnego planu eurosceptycy mogą sprawić, że budowanie koalicji (na poziomie krajowym) będzie znacznie bardziej złożone.

Gdyby eurosceptyczne grupy osiągnęły wyniki nawet lepsze niż przewidywane, Europarlament mógłby w większym stopniu podzielić się na dwa obozy: jeden „prounijny”, który ogólnie jest zaangażowany na rzecz projektu europejskiego, i jeden „antyunijny", który (w różnym stopniu) kwestionuje aktualny układ instytucjonalny UE. Wraz z poprzednimi przesunięciami w Radzie, gdzie niektórzy z liderów obecnie otwarcie ścierają się z UE na temat jej zasad i wartości, a także perspektywą nowej Komisji, w skład której prawdopodobnie wejdą (wybrani na poziomie krajowym) Komisarze mniej oddani UE w jej obecnej postaci, może się to przyczynić do coraz większego podziału Unii.

Gospodarcze oddziaływanie zwiększonego wpływu eurosceptyków w Parlamencie Europejskim trudno skwantyfikować, ponieważ grupy te charakteryzują się dość zróżnicowanymi programami ekonomicznymi i fiskalnymi. Ale z pewnością dodatkowo zwiększają niepewność dotyczącą możliwości podejmowania decyzji i spójności polityki w UE, a w ten sposób mogą negatywnie wpłynąć na zaufanie inwestorów oraz postrzeganie ryzyka politycznego przez rynki.

fot. mitifoto - Fotolia.com

Wybory do PE

Lekko i wyraźnie EU(ro)sceptyczne i antyestablishmentowe partie mogą uzyskać od jednej czwartej do jednej trzeciej mandatów w nowym Parlamencie Europejskim według prognoz Deutsche Bank Research.


Poznaj EU(ro)sceptyków


Do wyborów do Parlamentu Europejskiego pozostało coraz mniej czasu i z dnia na dzień atmosfera staje się coraz gorętsza. W tym naszym trzecim opracowaniu dotyczącym wyborów, skupiamy się na jednej z głównych kwestii wokół wyborów – rosnącej sile partii antyeuropejskich. Co to za partie, ile ich jest i jaki będzie ich wpływ w kolejnym PE? Co napędza ich rozwój i co motywuje ich elektorat?

Jak wskazują nasze aktualne prognozy, wokół wyborów panuje duża niepewność. Według prognoz opartych na sondażach, prawicowe antyunijne i eurosceptyczne partie mogą uzyskać ponad jedną czwartą mandatów. Jeśli dodać do tego łagodnie eurosceptyczne i antyestablishmentowe partie ze skrajnej lewicy, ich udział mógłby wzrosnąć do jednej trzeciej. Oznacza to, że szersze porozumienie grup z politycznego centrum byłoby konieczne do konstruktywnego tworzenia polityki w kolejnym Europarlamencie.

Rosnąca pozycja eurosceptyków również pokazuje, że tradycyjne spektrum polityczne od lewicy do prawicy, a także osie geograficzne Północ-Południe i Wschód-Zachód wydają się być w coraz większym stopniu zastępowane podziałem na siły pro- i antyunijne. Wynik majowych wyborów do Europarlamentu może pokazać, jak głęboki stał się ten podział. Jeśli eurosceptyczne grupy osiągną wyniki nawet lepsze niż przewidywane, Europarlament mógłby w większym stopniu podzielić się na dwa obozy: jeden „prounijny”, który ogólnie jest zaangażowany na rzecz projektu europejskiego, i jeden „antyunijny", który (w różnym stopniu) kwestionuje aktualny układ instytucjonalny UE. Wraz z poprzednimi przesunięciami w Radzie, gdzie niektórzy z liderów teraz otwarcie ścierają się z UE na temat jej zasad i wartości, a także perspektywą nowej Komisji, w skład której prawdopodobnie wejdą (wybrani w na poziomie krajowym) Komisarze mniej oddani UE w jej obecnej postaci, może się to przyczynić do coraz większego podziału Unii.

Aktualizacja prognoz – EFDD prawdopodobnie straci status grupy


Nasze zaktualizowane na podstawie sondaży prognozy wskazują na pewne znaczące zmiany w porównaniu z naszymi szacunkami z początku lutego: Eurosceptyczna EFDD straci status grupy, ponieważ kilku z jej członków, w tym włoski Ruch Pięciu Gwiazd, zapowiedziało, że będzie poszukiwać nowych sojuszników po majowych wyborach. Obecnie przewiduje się, że udział EFDD w ogólnej liczbie mandatów spadnie o ponad dwie trzecie (3,9 punktu procentowego), podczas gdy nasza poprzednia prognoza przewidywała lekki wzrost o 0,5 pp. Przewidywana strata mandatów S&D i EPP w porównaniu z obecnym składem Europarlamentu lekko rośnie odpowiednio do -6,5 pp (Δ -0,4 pp) i -3,8 pp (Δ -0,5 pp). Przewidywany przyrost mandatów En Marche, Zielonych i Zjednoczonej Lewicy pozostaje bez zmian, podczas gdy udział ALDE według obecnych prognoz wzrośnie o 2,2 pp (Δ +1,2 pp). ENF zwiększa prowadzenie do 3,7 pp (Δ +0,4 pp). Według aktualnych sondaży nowe partie zyskają 7,2 pp w kolejnym Europarlamencie (obecnie z uwzględnieniem M5S i hiszpańskiego VOX), podczas gdy partie nie należące obecnie do większego bloku mogą lekko zmniejszyć swój udział o 0,4 pp. Tak jak we wcześniejszych prognozach, przewiduje się, że EPP i S&D pozostaną największymi frakcjami w kolejnym Europarlamencie, przed ALDE i ENF. Pozycja ECR rośnie o jeden poziom do #5 kosztem Zjednoczonej Lewicy. EFDD staje się najmniejszą grupą stojącą za partią prezydenta Macrona En Marche.

Dużo się mówi o nasilaniu się antyunijnego populizmu w Europie, ale co to właściwie są za grupy i partie?


Eurosceptyczne i antyunijne partie nie stanowią jednorodnej grupy i nie ma tu wyraźnej klasyfikacji. Znajdują się głównie na skrajnej prawicy i skrajnej lewicy politycznego spektrum, ale można je znaleźć również wśród partii z centrum. Często realizują wyraźnie populistyczny program, tj. oferują uproszczone i emocjonalnie atrakcyjne odpowiedzi na złożoną rzeczywistość polityczną. Ale z pewnością nie są jedynymi używającymi populistycznej retoryki i wytyczenie wyraźnej linii podziału może w związku z tym być trudnym zadaniem.
Tym, co często łączy eurosceptycznych populistów, jest ich twierdzenie, że znają i reprezentują „ludzi”, przy czym to określenie może niekoniecznie odnosić się do całości czy choćby większości elektoratu. Postrzegają siebie jako głos „ludzi” przeciwko zniechęconej i skorumpowanej krajowej i europejskiej „elicie” lub „establishmentowi” partii głównego nurtu (do których, jak twierdzą, nie należą).

Zazwyczaj Eurosceptycy przedstawiają się również jako obrońcy narodowych interesów przed „brukselską bańką” europejskich instytucji i biurokracji. Prawicowi Eurosceptycy i antyunijne partie zwykle koncentrują się na takich tematach jak tradycyjne wartości, tożsamość, narodowa suwerenność, nacjonalizm i imigracja, podczas gdy grupy lewicowe na ogół mocniej skupiają się na takich tematach jak środki oszczędności, nierówność dochodów, globalizacja i handel (chociaż wiele z nich zaczęło w ostatnich latach również przyjmować bardziej antymigracyjną retorykę).

Eurosceptyczne i antyunijne partie można znaleźć w całej UE, chociaż występują istotne różnice we wpływie, jaki wywierają na poziomie kraju, i poparciu głosujących. Generalnie można zaobserwować rosnącą atrakcyjność tych grup dla części europejskiego elektoratu w ostatnich latach, szczególnie od czasu kryzysu finansowego z lat 2009/8 i kryzysu migracyjnego w 2015 r.

W Europarlamencie eurosceptyczne i antyunijne partie są głównie zorganizowane w cztery spośród obecnych ośmiu transnarodowych grup lub partyjnych rodzin:
  • Skrajnie prawicowa, nacjonalistyczna, antymigracyjna i często wprost antyeuropejska Europa Narodów i Wolności (ENF). Do ENF należą „Zjednoczenie Narodowe” (wcześniej „Front Narodowy”) Marine Le Pen z Francji, włoska „Lega” Matteo Salviniego, austriacka FPÖ oraz holenderska Partia Wolności.
  • Do antyestablishmentowej, częściowo skrajnie prawicowej i twardo eurosceptycznej Europy Wolności i Demokracji Bezpośredniej (EFDD). Do EFDD należy niemiecka „Alternative für Deutschland” (AfD). Obecnie największy członek ugrupowania, brytyjska partia UKIP odpadnie po brexicie, natomiast włoski Ruch Pięciu Gwiazd ogłosił, że znalazł nowy sojusz do następnego PE.
  • Eurosceptyczna i antyfederalistyczna grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), która przesunęła się bardziej na prawo przez włączenie nordyckich partii prawicowych. Po brexicie grupa straci brytyjskich torysów, którzy zapewniali pragmatyczne podejście do polityki w ECR. Największym członkiem grupy zostanie polski PiS, który walczy z Brukselą w kontekście naruszenia przez Polskę europejskich zasad praworządności.
  • Skrajnie lewicowa Zjednoczona Lewica Europejska – Nordycka Zielona Lewica (GUE/NGL), która skupia partie socjalistyczne, komunistyczne i antyestablishmentowe, ale również eurosceptyczne. Do tej grupy należą: niemiecka partia Linke, hiszpańska partia Podemos, ale też umiarkowanie eurosceptyczna partia „La France Insoumise” i grecka Syriza.

Fidesz węgierskiego premiera Viktora Orbána jest z pewnością najbardziej wyrazistą eurosceptyczną partią w na ogół proeuropejskiej i centrowej EPP, a członkostwo grupy ostatnio zawieszono w związku z ciągłą antyunijną retoryką i naruszeniami unijnego prawa. Niektórzy (radykalnie lub ekstremalnie) antyeuropejscy europarlamentarzyści i niektóre partie krajowe nie należą do żadnej grupy i w związku z tym zasiadają w Europarlamencie jako członkowie niezrzeszeni lub „Non-Inscrits" (na przykład węgierski Jobbik, niemiecka NPD czy grecki Złoty Świt).

W których państwach i regionach UE (i dlaczego) antyunijne grupy są najsilniejsze?


Mimo że eurosceptyczne i antyunijne grupy można znaleźć w całej UE, ich pozycja jest znacznie silniejsza w pewnych państwach niż w innych. Eurosceptycyzm nie ogranicza się do konkretnych regionów geograficznych i występuje zarówno wśród starych jak i nowych członków UE. Można go zaobserwować w państwach UE mających bardzo różne doświadczenia historyczne, warunki społeczno-gospodarcze i strukturę demograficzną. Większość europejskich systemów partyjnych w UE obejmuje co najmniej jedną prawicową lub lewicową populistyczną partię eurosceptyczną. Podczas gdy w większości państw UE partie te na ogół znajdują się wśród politycznej opozycji (tak jak we Francji, Niemczech i Hiszpanii), w ostatnim roku udział państw członkowskich z eurosceptycznym rządem (lub partnerem w koalicji rządowej) istotnie się zwiększył, obejmując Węgry, Polskę, Austrię, Danię, Finlandię i od ubiegłego roku Włochy.

Jeśli chodzi o udział głosujących, węgierski Fidesz (50%) i polski PiS (41%) mają szczególnie dobre wyniki, a zaraz za nimi jest włoska Lega (33%). Wraz z M5S (22%) włoską koalicję rządową wspiera ponad połowa włoskiego elektoratu. Grecka Syriza, którą kieruje premier Alexis Tsipra, czy „Koalicja Radykalnej Lewicy” mają 26% głosów w ostatnich sondażach. FPÖ, którą kieruje Heinz- Christian Strache w Austrii i która należy do koalicji rządowej z konserwatywną partią ÖVP Sebastiana Kurza, ma poparcie około 23% wyborców. Francuskie Zjednoczenie Narodowe Le Pen (22%) jest w krajowych sondażach na równej pozycji z „En Marche” prezydenta Macrona. „Demokraci Szwecji” mają 19%, a niemiecka „Alternative für Deutschland” (AfD) późno dołączyła do grona eurosceptycznych partii. Liczba jej wyborców skurczyła się w ciągu ostatnich miesięcy ze szczytowego poziomu 15-16% do aktualnego poziomu około 10%-13%.4 Również atrakcyjność PVV Geerta Wildera dla wyborców w Holandii spadła do 8%.

Wzrost siły eurosceptycznego populizmu w ostatnich latach nie jest w pełni zrozumianym zjawiskiem, wydaje się, że występują zarówno wspólne jak i specyficzne dla poszczególnych państw czynniki nasilające ten wzrost, ale również czynniki oporu wobec tego zjawiska. Skrajnie lewicowe partie odgrywają małą rolę w większości państw członkowskich UE, które dawniej należały do Układu Warszawskiego. A jeśli chodzi o prawicowy populizm, Grecja, Portugalia i Hiszpania wykazały się znaczną odpornością, co często wyjaśnia ich doświadczenie prawicowego totalitaryzmu do drugiej połowy XX wieku. Jednak to doświadczenie wydaje się blaknąć w ostatnich latach, czego ilustracją jest powstanie ekstremalnie prawicowego Złotego Świtu w Grecji (obecnie 8% w sondażach) oraz ostatnio prawicowej populistycznej partii VOX (13%) w Hiszpanii.

Za czym (lub przeciwko czemu) opowiadają się EU(ro)sceptycy?


Często wyróżnia się „lekko” i „twardo” eurosceptyczne partie, chociaż są spory co do stopnia tych rozróżnień. W uproszczonej formie za „lekki” eurosceptycyzm można uznać ogólną zgodę na europejskie ramy instytucjonalne i członkostwo w UE przy nawoływaniu do reform pewnych aspektów Unii (np. oddanie większej suwerenności na poziom krajowy). Twardy eurosceptycyzm zwykle kwestionuje integrację europejską i samo członkostwo w UE oraz obejmuje nawoływania do opuszczenia UE w całości. Jednak często partie nie mieszczą się w jednej z tych grup i mogą gładko między nimi przechodzić.

Również w ramach eurosceptycznych grup w Europarlamencie partie różnią się stopniem antyeuropejskiej retoryki i programu politycznego. Gdyby spróbować szerokiej kategoryzacji, to twardy eurosceptycyzm nawołujący do opuszczenia UE można znaleźć głównie w ENF i EFDD, podczas gdy eurosceptycyzm występujący wśród partii w ECR na ogół jest łagodny lub umiarkowany z wyraźnymi wyjątkami takimi jak Demokraci Szwecji w ECR. GUE/NGL nie jest ogólnie eurosceptyczną grupą, ale u niektórych jej członków można znaleźć łagodnie eurosceptyczne stanowiska, np. grecka Syriza.

Istotne jest to, że kilka twardo eurosceptycznych partii ostatnio złagodziło swoją retorykę i skorygowało swoją narrację. Już nie zalecają, aby ich kraj opuścił UE, ale raczej kwestionują porządek instytucjonalny UE. Często nawołują do „odzyskania” kontroli państwa w pewnych obszarach polityki, w szczególności w zakresie migracji i polityki gospodarczej, oraz do obrony tego, co nazywają „prawdziwą Europą”, przed scentralizowaną w Brukseli biurokracją. Zamiast o opuszczaniu UE Zjednoczenie Narodowe Le Pen we Francji teraz mówi o „zreformowanej UE”, a dla niemieckiej AfD „DEXIT” nie jest podstawowym żądaniem, ale możliwością „ostatniej szansy”, jeśli reformy się nie powiodą. To może odzwierciedlać brak poparcia dla radykalnych kroków wśród krajowego elektoratu, którego większość w większości państw europejskich popiera członkostwo w UE, a także może być próbą dotarcia do bardziej umiarkowanych wyborców. Z pewnością odzwierciedla to również przestrogi, jakimi są brytyjskie doświadczenia z brexitem. Eurosceptyczne partie, którym udaje się wejść w skład rządu, też wydają się dość szybko łagodzić swoje stanowisko w sprawie wyjścia z UE, jak to miało miejsce w przypadku włoskiej partii Lega i Ruchu Pięciu Gwiazd.6 Jednak z perspektywy prounijnych i centrowych grup, ta zmieniona retoryka „decentralizowania” UE i przekształcania jej „od wewnątrz” w „Europę narodów” może być jeszcze większym wyzwaniem, ponieważ program „reform” eurosceptyków kwestionuje zasadność podstawowych instytucji UE, takich jak Parlament Europejski i Komisja. Gdyby eurosceptykom udało się skanalizować lęki wokół migracji i obawy elektoratu dotyczące tożsamości kulturowej i perspektyw gospodarczych wobec instytucji europejskich, sama akceptacja kształtu UE mogłaby być w coraz większym stopniu kwestionowana.

 

1 2 3

następna

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: