eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Mateusz Morawiecki i lista sukcesów PiS

Mateusz Morawiecki i lista sukcesów PiS

2019-03-15 11:58

Mateusz Morawiecki i lista sukcesów PiS

Same wzrosty w polskiej gospodarce? © Vitalii - Fotolia.com

Opublikowany w Rzeczpospolitej wywiad z Mateuszem pt. „Chcemy dać Polakom święty spokój i dostatnie życie” opierał się na twierdzeniach urągających inteligencji przeciętnego obywatela oraz refleksjach dotyczących polityki gospodarczej, jaskrawo sprzecznych z badaniami empirycznymi. A to oznacza, że Morawiecki albo nie wie co mówi, albo wie, ale pomimo tego decyduje się mówić nieprawdę, którą okrasza magicznymi pojęciami-zaklęciami. Trzy lata rządów PiS zostały przez niego przedstawione w samych superlatywach. A każdy sukces, nawet ten, którego nie było, jak i ten, który nie wynika z jego działania, okazuje się być właśnie jego własnym dziełem. A ten fałsz wymaga stanowczego sprzeciwu i obywatelskiego działania.
Przede wszystkim, Morawiecki przypisuje sobie zasługi „usprawnienia instytucji państwa”, czego dowodzić ma wzrost ściągalności podatków. Choć nie przedstawia na to żadnych obliczeń, to z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (luty 2019) wynika, że za wzrost dochodów w budżecie państwa w ostatnich latach w około 50% odpowiada poprawa światowej koniunktury. Warto również pamiętać, że identyczny rozmiar dochodów z podatku VAT w relacji do polskiego PKB, a więc na poziomie 7,8%, był już w 2011 roku. Morawiecki fałszywie przypisuje więc sobie zasługi w znacznej części z przypadkowego zjawiska, nie wspominając także o projektach zmierzających do poprawienia ściągalności podatku VAT, przygotowanych i wprowadzonych jeszcze za poprzedniej koalicji.

Jednym z kluczowych, niezrozumiałych, używanych przez Morawieckiego haseł-zaklęć jest „reindustralizacja”, która rzekomo „postępuje jak nigdy dotąd”. Owa reindustralizacja, cokolwiek oznacza, ma być odpowiedzią na „czyhające na Polskę pułapki”, przedstawione w Planie Odpowiedzialnego Rozwoju. I choć Morawiecki ani nie tłumaczy, co ma na myśli, ani nie przedstawia żadnych konkretnych dowodów, to z danych OECD wynika, że w latach 1989-2015 produkcja przemysłowa wzrosła o około 250%. Na czym zatem ma polegać to hasło? Co PiS chce „reindustralizować”? Jak to odnosi się do kluczowych wyzwań stojących przed polską gospodarką?

Choć Morawiecki chwali się, że zwiększył udział wydatków publicznych na badania i rozwój, to w krajach, które stawia za wzór, jak np. Szwecja, łączny poziom wydatków na badania i rozwój jest wciąż ponad 3 razy wyższy niż u nas, z czego około 70% wydatków jest wykonywanych przez sektor przedsiębiorstw, o czym Morawiecki szczególnie powinien pamiętać, jeżeli chce pompować pieniądze przez państwowe molochy i nacjonalizować kolejne przedsiębiorstwa.

„Znakiem firmowym” Morawieckiego ma być prowadzenie rozwoju „solidarnego i terytorialnie zrównoważonego”, opierającego się na wyrównywaniu szans. Program 500+ ma być według niego sposobem na „zniwelowanie pułapki demograficznej”, a także „impulsem antycyklicznym”, czyli odpowiedzią na prognozowany spadek koniunktury. Program 500+ zdaje się więc być reakcją na wszystkie problemy polskiej gospodarki. I choć zgodnie z przewidywaniami ekonomistów nie zwiększył on poziomu dzietności, to Morawiecki zdaje się tym nie przejmować i uparcie twierdzi, że im więcej rozdawnictwa, tym mniej problemów. Jak w Grecji.

fot. Vitalii - Fotolia.com

Same wzrosty w polskiej gospodarce?

Trzy lata rządów PiS zostały przez Mateusza Morawieckiego przedstawione w samych superlatywach.


Kolejnym sukcesem, którym chwali się Morawiecki, jest „wyjście z naszymi produktami na zewnątrz”. Ale co to w ogóle znaczy? To Morawiecki otworzył Polskę na świat? Wartość polskiego eksportu od lat 90. wręcz eksplodowała i mimo bardzo szybkiego rozwoju gospodarczego wzrosła z około 20% do 50% wartości PKB. Morawiecki nie ma z tym nic wspólnego.

Z logiki Morawieckiego przedstawionej w wywiadzie wynika, że tzw. piątka Kaczyńskiego, a więc kolejne miliardowe wydatki socjalne, ma być sposobem na upodobnienie Polski do krajów Zachodu, w tym krajów skandynawskich. Z tego wynika, że nie ma on pojęcia o tym, co w rzeczywistości było przyczyną sukcesów gospodarczych krajów skandynawskich. Dla przykładu Szwecja, która w 1800 roku była jednym z najbiedniejszych krajów w Europie, zawdzięcza swój dzisiejszy sukces funkcjonującym w niej od lat instytucjom wolnorynkowym. I choć wciąż utrzymuje się wysoko w międzynarodowych rankingach dotyczących wolności gospodarczej, to dzieje się to pomimo, a nie dzięki wysokiemu obciążeniu podatkowemu. Jeśli ktoś wierzy, że redystrybucja i podatki mogą być siłą napędową gospodarki, to równie dobrze może wierzyć, że samochód pojedzie bez silnika.

A jak Morawiecki tłumaczy rekordowy spadek w inwestycjach publicznych? To dosyć proste, bo według niego inwestycje „muszą być dobrze przygotowane”. A jeśli chodzi o inwestycje prywatne, to PiS „ciągle pracuje” nad „likwidacją barier rozwojowych”. W rzeczywistości inwestycje prywatne, będące długookresową siłą napędową każdej gospodarki, spadły do najniższego od 20 lat poziomu wraz z objęciem władzy przez PiS. Gdy połączymy ten fakt z logiką Morawieckiego, okaże się, że największą barierą rozwojową jest dojście do władzy PiS, który trzeba usunąć, aby wyzwolić polskie inwestycje.

Lista sukcesów Morawieckiego przedstawiona w wywiadzie jest bardzo długa. Chcąc je na szybko podsumować, warto podkreślić, że zdaniem Morawieckiego do jego osiągnięć „ostatnich lat” należy obniżenie współczynnika Giniego, „zatrzymanie błędnego koła nierówności” i postawienie na „nową architekturę sprawiedliwego wypracowywania i dzielenia owoców wzrostu gospodarczego” (bo „Polska nie może rozwijać się na wyrywki”). Zasługą Morawieckiego jest także spadek poziomu emigracji z Polski, wprowadzenie „zupełnie nowej jakości polityki rozwojowej” oraz „rozkręcenie wielu rzeczy”. Gdyby komuś było mało ogólników, to Polska z państwa „ospałego i wycofanego” stała się także „przedsiębiorcza”. W ramach wywiadu Morawiecki zaprezentował również kilka interesujących sposobów rozumowania, np. nie zgodził się „z takim podejściem”, które polega na tym, że najpierw trzeba zarobić, żeby potem wydać. Antyglobaliści także znajdą w wywiadzie coś dla siebie, jak np. slogany o tym, że „jesteśmy drenowani przez międzynarodowe korporacje”. A jeśli chodzi o zakaz handlu w niedziele, który zgodnie z przewidywaniami ekonomistów przyniósł odwrotne skutki do zamierzonych, to Morawiecki stwierdził, że „zastanowi się, co dalej z tym zrobić”.

Tomasz Dróżdż

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: