eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaŚwiat › Świat: wydarzenia tygodnia 27/2018

Świat: wydarzenia tygodnia 27/2018

2018-07-09 08:24

  • Rośnie temperatura stosunków handlowych na linii Chiny-Stany Zjednoczone. Podzielam pogląd, że rozpoczęła się wojna handlowa między dwoma największymi gospodarkami świata. Pierwsza partia karnych ceł na chiński eksport do USA już obowiązuje. Obejmuje towary warte 34 mld USD. Chiny ogłosiły natychmiastowy i proporcjonalny odwet. Maja opinia o wojnie handlowej umocniła się po groźbie D. Trumpa, że jeśli Chiny realnie zastosują środki odwetowe, USA dołożą cła na kolejne towary warte łącznie nawet ponad 500 mld USD rocznie. W odpowiedzi Chiny odpowiadają prezydentowi USA: nie ugniemy się pod groźbami i szantażem! Chcę zauważyć, że nie są to tylko słowa, bo pierwszy etap ciosów jest już za nami. Jeśli miałbym do jakiejś gry przyrównać powstałą sytuację, to przypomina mi ona coraz ostrzejszą grę w ping-ponga (jednak nie można zapominać roli Chińczyków w rozwoju tej dyscypliny i obecnej ich dominacji …).
  • Walka o chiński rynek motoryzacyjny. Daimler, niemiecki producent aut takich marek jak Mercedes-Benz czy Maybach, jest pierwszym zagranicznym koncernem motoryzacyjnym, który będzie mógł przetestować autonomiczne samochody (o czwartym stopniu autonomii) na drogach chińskiej stolicy. Warto dodać, że Daimler zgodził się też, aby ich Mercedesy były wyposażone w platformę autonomiczną Apollo chińskiego giganta Baidu. Pozwolenie na tego typu testy samochodów autonomicznych w Szanghaju otrzymał także koncern BMW. Warto dodać, że takie pozwolenia na testy w 2018 roku w Szanghaju i Pekinie pozwolenia otrzymali między innymi tacy chińscy producenci SAIC, NIO i wspomniany Baidu.
  • Stany Zjednoczone chcą całkowitego wyeliminowania z rynku irańskiej ropy. Pierwszym krokiem D. Trumpa była decyzja 8 maja 2018 r. o wycofaniu się USA z umowy nuklearnej z Iranem i ponownym wprowadzeniu wszystkich sankcji nałożonych na ten kraj. Biały Dom poinformował, że w listopadzie będzie chciał zablokować eksport ropy naftowej z Iranu do jakiegokolwiek kraju. W odwecie Iran zagroził już, że zablokuje cieśninę Ormuz. Przypominam, że przez ten przesmyk łączący Zatokę Perską z Omańską przepływa 18,5 miliona baryłek ropy dziennie (b/d). To jedna trzecia ropy naftowej transportowanej drogą morską na całym świecie i jedna piata globalnej produkcji surowca. Będzie ciąg dalszy o trudnych do przewidzenia skutkach.
  • Korea Południowa jest jednym z krajów z najdłuższym tygodniem pracy. Do niedawna pracowali nawet 68 godzin tygodniowo. Wkrótce będą mogli pracować maksymalnie 52 godziny tygodniowo (40 godzin standardowych plus 12 nadgodzin). Wprowadzone będą kary, za nieprzestrzeganie prawa w tym zakresie. Wyjątkowo potraktowane małe firmy, które będą miały czas na dostosowanie się do nowych przepisów do 2020 roku. Wszyscy pozostali (przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 300 osób, instytucje publiczne i rządowe) muszą to zrobić w ciągu 6 miesięcy.
  • Prezydent D. Trump dąży do przemodelowania dotychczasowego światowego porządku w globalnej gospodarce i polityce. Uważa on, że to, co jest obecnie, a więc reguły i mechanizmy funkcjonujące w świecie, a także sposób działania instytucji światowych nie są korzystne dla Stanów Zjednoczonych. Liczy na to, że stworzenie nowego porządku światowego lepiej wyeksponuje atuty Stanów Zjednoczonych i pozwoli na utrzymanie dominującej pozycji USA w coraz bardziej globalizującym się świecie mimo, że zachodzące dziś procesy nie sprzyjają temu. W rezultacie w stosunkowo krótkim czasie D. Trump przyczynił się do przyspieszenia procesu osłabiania roli ONZ. Zerwał niedawno zawarte układy polityczno - gospodarcze z Krajami Dalekiego Wschodu. Rozpoczął wojnę handlową z Chinami. Zablokował wzrost pozycji Chin w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym. Naruszył stan równowagi na Bliskim Wschodzie zrywając porozumienie nuklearne z Iranem i wywierając presję na sojuszników, by uczestniczyli z nim w wyeliminowaniu tego kraju ze światowego rynku ropy. Zerwał negocjacje handlowe z UE i poróżnił się z przywódcami krajów grupy G7 w trakcie ostatniego szczytu grupy G7. Świat polityki z niepokojem obserwuje te działania i oczekuje na zbliżający się szczyt przywódców krajów NATO. Ostatnio Biały Dom przedstawił opinię, że Światowa Organizacja Handlu (WTO) od wielu lat źle traktuje Stany Zjednoczone , a prezydent zagroził podjęciem działań przeciwko WTO. Komentarze analityków przewidują nawet to, że Trump chce nawet wyprowadzić USA z WTO. Jaki będzie kolejny etap?...
  • Rosja zachowała się jak rasowy gracz. Nie odpowiedziała natychmiast na nałożone przez USA cła na stal i aluminium. Dopiero teraz, po reakcji UE, Chin, Kanady, Meksyku, Japonii zdecydowała o wprowadzeniu dodatkowych ceł na import niektórych towarów ze Stanów Zjednoczonych. Zastosowane zostają działania kompensujące w postaci dodatkowych, podwyższonych stawek ceł importowych w wysokości od 25 proc. do 40 proc. wartości wwożonego towaru. Cłami obłożone zostają te amerykańskie towary, których odpowiedniki są produkowane w Rosji. W tej grupie towarów są niektóre rodzaje sprzętu budowlanego, sprzętu z branży naftowo-gazowej, narzędzia do obróbki metalu i światłowody. Rosjanie poinformowali, że wprowadzenie przez USA ceł na stal i aluminium spowodowało straty dla eksporterów rosyjskich w wysokości 537,6 mln USD ( tyle kosztować będą rosyjskich dostawców cła, które muszą płacić w Stanach Zjednoczonych). Lecz na tym nie koniec. Rosyjski rząd zastrzegł sobie możliwość wprowadzenia dalszych "działań kompensujących" w marcu 2021 roku, gdy miną trzy lata od czasu wprowadzenia ceł przez stronę amerykańską. Rosjanie mogą to też uczynić, gdy w Światowa Organizacja Handlu (WTO) oświadczy, że działania USA nie są zgodne z przepisami WTO.
  • Chiny też uderzają w interesy amerykańskiej gospodarki. Zdaniem Pekinu "USA, łamiąc reguły Światowej Organizacji Handlu (WTO), rozpoczęły wojnę handlową o największej skali w historii. W swoim komunikacie dodają za WTO, że te działania będą miały poważny wpływ na światowy łańcuch produkcji i wywołają poważne trudności dla światowego wzrostu gospodarczego". Chińskie władze zapowiadając wcześniej natychmiastowy i proporcjonalny odwet i ogłosiły listę 545 towarów amerykańskich, które mają zostać oclone. Są wśród nich produkty rolno-spożywcze i samochody. Taryfy odwetowe na produkty sprowadzane do Chin z USA weszły w życie natychmiast po wprowadzeniu ceł amerykańskich. Pekin doskonale odczytał cel działań D. Trumpa. Są one wymierzone są w chińską strategię gospodarczą znaną jako "Made in China 2025", która ma z Chin uczynić światowego potentata wysokich technologii. Według Chińczyków nowe taryfy uderzą nie tylko w firmy chińskie, ale również zagraniczne, w tym amerykańskie.

Komentarz do wydarzeń gospodarczych

Zgodnie z oczekiwaniami USA nałożyły 25-procentowe cła na import towarów z Chin. Dotyczą one sprowadzanych z Państwa Środka towarów o wartości (w ujęciu rocznym) 34 mld USA. STRACH POWRÓCI

Zarówno USA, jak i Chiny nakładają pierwszą turę ceł na importowane produkty. Fed nie poświęcił szczególnie dużo miejsca ryzyku wojny handlowej. Szansa na najwyższy od niespełna dekady wzrost wynagrodzeń w Stanach Zjednoczonych. Złoty stabilizuje się nieco powyżej granicy 4,35 za euro, ale zagrożenia się utrzymują.

USA i Chiny nakładają cła

Zgodnie z oczekiwaniami Stany Zjednoczone nałożyły 25-procentowe cła na import towarów z Chin. Dotyczą one sprowadzanych z Państwa Środka towarów o wartości (w ujęciu rocznym) 34 mld dolarów. Prawdopodobnie niedługo (jeszcze w lipcu bądź sierpniu) kwota ta zwiększy się o kolejne 16 mld dol. Wypowiedzi prezydenta Trumpa sugerują również, że docelowo cła mogą objąć cały chiński import do USA, który rocznie wynosi około 500 mld dol.

Pekin, zresztą także zgodnie z zapowiedziami, również objął amerykańskie towary dodatkowymi cłami. Amerykańskie media śledziły nawet płynący do jednego z chińskich portów na północy kraju (Dalian) statek z soją. Nie udało mu się jednak zawinąć do portu przed wprowadzeniem obostrzeń handlowych przez władze Państwa Środka stąd przywieziona soja będzie już oclona według nowych, wyższych stawek.

W przestrzeni medialnej pojawia się także sporo wypowiedzi chińskich oficjeli czy bliskich władzy mediów. Ministerstwo Handlu stwierdziło, że Stany Zjednoczone rozpoczęły „największą wojnę handlową w historii”. Xinhua, oficjalna agencja informacyjna, według doniesień „The Wall Street Journal”, przewiduje z kolei, że USA „będzie zmuszone by oprzytomnieć” po tym, jak zapłaci „ogromną cenę” związaną z zaburzeniami handlu zagranicznego.

W tym momencie powstaje oczywiście pytanie. Czemu rynki praktycznie w ogóle nie reagują?

Po pierwsze wydaje się, że pierwsza tura ceł była już wkalkulowana w kursy walut. Przez ostatnie tygodnie wiele walut krajów rozwijających się wyraźne traciło na wartości (w tym chiński juan). Po drugie cały czas rynek wierzy, że choć obecne spory idą głębiej niż w ostatnich dekadach, to jednak w pewnym momencie nastąpi ocieplenie stanowiska. Stąd prawdopodobnie sprzedaż bardziej ryzykownych aktywów uległa ograniczeniu w ostatnich dniach, a przy mniejszej podaży pojawiający się tu i ówdzie popyt nieco podniósł wyceny.

Oczywiście strategia „nic się nie stało” i „wszystko wróci do normy” stanie się nieaktualna, gdy obie strony dalej będą się radykalizować. Perspektywa nałożenia ceł na kolejną turę towarów (100 czy 200 mld dol) prawdopodobnie spowodowałaby ucieczkę z waluty rynków wschodzących, nowe minima juana, a także również presję na złotego. Byłoby to szczególnie widoczne, gdyby USA zaostrzyły swoje stanowisko do Unii Europejskiej oraz krajów NAFTA. Choć logiczne wydaje się, że Waszyngton nie chce pozostać osamotniony i raczej chciałby żeby to Pekin nie mógł znaleźć sojuszników, ale podobne myślenie w minionych tygodniach okazało się błędne.

Warto także zwrócić uwagę na inny elementem. To zachowanie rynku może być otrzeźwiające dla zaangażowanych w konflikt celny stron. Jeżeli inwestorzy będą spokojni to nie będzie impulsu by poprawić sytuację. Stąd retoryka z obu stron może się zaostrzać, zanim nie zobaczymy kolejnych serii „czarnych dni” na walutach czy akcjach. W rezultacie więc cały czas scenariuszem bazowym pozostaje powrót strachu i nowe minima zarówno na juanie, jak i na wielu walutach EM, gdyż to dopiero one mogą wymusić bardziej konstruktywne stanowisko Waszyngtonu czy Pekinu.

Fed, rynek pracy i złoty

Opublikowane wczoraj przez Rezerwę Federalną „minutes” wcale nie były wyjątkowo gołębie. Niewiele było odniesień do zagrożeń związanych z handlem (wśród ekonomistów banku centralnego praktycznie w ogóle, a wśród członków FOMC bardzo ograniczone). Za to wiele dobrego można było przeczytać o sile amerykańskiej gospodarki, inwestycjach (zwłaszcza w sektorze wydobywczym), rynku pracy czy zbliżającej się do celu inflacji. Nie widać więc, żeby Fed miał szybko zrezygnować z zacieśnienia monetarnego co powinno wspierać USD.

Dziś z kolei napłyną jedne z najważniejszych danych miesiąca – raport amerykańskiego Departamentu Pracy. Ekonomiści oczekują, że wynagrodzenia w USA wzrosły o 2,8% r/r w czerwcu. Gdyby jednak ten poziom został przekroczony zaledwie o 0,1 pkt proc to mielibyśmy najwyższy odczyt od niespełna dekady. To przy solidnych indeksach ISM, czy mniej gołębim od oczekiwań FOMC może wspierać dolara.

Jeżeli zaś chodzi o złotego to cały czas polska waluta jest pod presją. Odrobienie kilku groszy w ostatnich dniach niewiele zmienia w tym kontekście. Ponieważ sytuacja związana z handlem zagranicznym jeszcze się prawdopodobnie pogorszy, zanim ulegnie poprawie, a Fed nie będzie miał argumentów by przystopować podwyżki stóp procentowych scenariuszem bazowym nadal pozostaje przekroczenie ostatnich szczytów zarówno na dolarze, jak i na euro.

Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.