eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Gabinet Cieni BCC: najnowsze rekomendacje dla rządu

Gabinet Cieni BCC: najnowsze rekomendacje dla rządu

2018-04-17 13:48

Gabinet Cieni BCC: najnowsze rekomendacje dla rządu

Walka ze smogiem musi być zintensyfikowana © Grzegorz Polak - Fotolia.com

Zintensyfikowanie walki ze smogiem, utrzymanie nadwyżki sektora finansów publicznych przez cały rok, poprawa kultury poboru i wymiaru podatków, stworzenie dodatkowego mechanizmu oszczędzania na emeryturę. To zaledwie kilka z wielu postulatów wobec rządzących. Stworzona przez Gospodarczy Gabinet Cieni BCC lista rekomendacji jest jednak o wiele dłuższa.

PODSUMOWANIE dotychczasowych działań rządu w IV kwartale 2017 roku

MAREK GOLISZEWSKI, przewodniczący Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC


  • Premier zajęty sprawami politycznymi kosztem problemów gospodarczych.
  • Dobre parametry ekonomiczno-finansowe w skali makro.
  • Problemy do rozwiązania na poziomie sektorów, branż i firm.
  • Rząd pracuje w I kwartale na ogół z pozytywnymi efektami.
  • Do pilnej poprawy sposób stanowienia prawa oraz stosunek rządu do przedsiębiorców. To nie przestępcy.

I kwartał br. to rozdarcie premiera między sprawy polityczne a gospodarcze. Tym drugim mógł kiedyś poświęcić całą swoją uwagę jako wicepremier ds. gospodarczych. Jako premier nie może odrzucić zaangażowania się w czystą politykę. Ona zaczyna przytłaczać: IPN i konflikt z Izraelem; żądania członków Senatu USA by oddać mienia pożydowskie; spór z UE o stan praworządności w Polsce, degradacja autorów stanu wojennego, odchudzanie rządu o 17 wiceministrów, protesty rolników i kobiet, premie pieniężne dla polityków itd. itd.

Tym niemniej parametry ekonomiczno-finansowe gospodarki skali makro są bardzo dobre. Wzrost PKB w I kwartale sięgnął 5%. Zmniejszył się deficyt sektora finansów publicznych do 1,5% PKB. Do kasy wpłynęło dodatkowo 21 mld zł. Rząd powinien zmierzać – apeluje minister Stanisław Gomułka – do osiągnięcia 1-2% nadwyżki budżetowej.

Mniejszy deficyt to rezultat dobrej koniunktury na świecie, ograniczenia szarej strefy przez Krajową Administrację Skarbową, a więc wzrost wpływów z CIT, PIT i VAT. To także efekt zwiększonych wydatków konsumpcyjnych i ograniczenia wydatków rządowych. Sukcesem jest nienotowany od wielu lat niski poziom bezrobocia oraz wzrost płac zarówno w sektorze publicznym jak i prywatnym. Po okresie ubiegłorocznej zapaści ruszyły inwestycje, głównie samorządowe.

Schodząc na niższy poziom zjawisk gospodarczych trudno nie dostrzec mankamentów. Spółki Skarbu Państwa z przyczyn politycznych nie podlegają całkowicie zasadom rynkowym. Mimo posiadanych zasobów gotówkowych nie inwestują w stopniu wystarczającym; prezesi zarządów i rad nadzorczych wymieniani są zbyt często. Minister Grażyna Magdziak alarmuje: spółki nie mogą przeprowadzać większych redukcji pracowników dla podniesienia swojej efektywności.

W realizacji programu „Mieszkanie+” daje się zauważyć zastój. Koncepcja powinna zakładać współfinansowanie mieszkania przez przyszłego lokatora i realizowanie budowy przez firmy prywatne. Tymczasem rząd wziął na swoje barki wszystkie obciążenia.

Słuszny z założenia projekt Pracowniczych Planów Kapitałowych, na co wskazuje minister Wojciech Nagel, wywołał protesty pracodawców (niesie zbyt duże koszty dla firm) i związków zawodowych (groźba zmniejszenia zarobków pracowników).

Zatrzymała się cyfryzacja po odwołaniu ministra i wiceministra tego resortu.

Fiasko poniosły prace Komisji Kodyfikacyjnej w postaci Kodeksu Pracy i Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy – ocenia minister Zbigniew Żurek. Rząd nie przyjął po protestach związkowców i – z innych przyczyn – pracodawców, propozycji tej Komisji. Powtarza się sytuacja sprzed lat. Tymczasem na rynku brakuje coraz więcej pracowników. W rezultacie „Programu 500+” z pracy zrezygnowało już 100 tys. kobiet, obniżając radykalnie swoją aktywność zawodową i wysokość przyszłej emerytury. Minister Stanisław Gomułka proponuje, aby pobierany zasiłek na dziecko uzależniony był od wielkości dochodu rodziny i pochodził z odliczenia podatkowego.

Spada poziom bezpieczeństwa energetycznego Polski – alarmuje wicepremier Janusz Steinhoff – przypominając o konieczności dodatkowych nakładów w energetyce. Popiera jednocześnie stanowisko negocjacyjne premiera Morawieckiego nt. gazociągu Nord-Stream między Rosją a Niemcami. Rurociąg omija Polskę i jest świadectwem braku solidarnej strategii Unii Europejskiej w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego.

Wiele do życzenia – wskazuje minister Witold Michałek – pozostawiają zakres i sposób przygotowania Oceny Skutków Regulacji na poziomie rządowym oraz skarlenie konsultacji społecznych w ogóle. Prawo w Polsce konstruowane jest językiem potocznym, z dużą dozą i uznaniowości. Minister Irena Ożóg ostrzega, że organy administracji państwowej otrzymują de facto uprawnienia sądownicze.

Wielkim wyzwaniem jest stosunek rządu do przedsiębiorców. Konstytucja biznesu uchwalona przez Sejm 26 stycznia miała być wielką manifestacją władzy zielonego światła dla biznesu. Jednakże obowiązujące prawo oraz planowane przepisy nadal traktują przedsiębiorców jako podejrzanych, których trzeba straszyć, kontrolować i karać. Wystarczy przytoczyć rządowe pomysły nt. jawności życia publicznego, lobbingu czy oświadczeń majątkowych. Opresyjne podejście projektodawców do przedsiębiorców jako grupy społecznej zniechęca ich do inwestowania, zbyt małego w sektorze prywatnym. W przyszłości, dzisiejsza restrykcyjność wywoła bierność biznesu w zażegnywaniu kryzysu gospodarczego, który nadejdzie po latach prosperity. Jakkolwiek potrzebna jest „twarda ręka” do likwidowania szarej strefy, to restrykcyjne oraz niespójne prawo często kieruje się dziś przeciwko uczciwym podatnikom. Metody policyjne nie są długoterminowo skuteczne w gospodarce i hamują rozwój.

Oceny te nie powinny wywoływać wrażenia, że rząd robi niewiele pozytywnego. Przeciwnie. W różnych dziedzinach widać postęp lub decyzje przygotowane „dla rozwoju”. Mowa np. o naprawie błędów jakie znalazły się w nowelizacji ustaw o PIT i CIT, dotyczących sukcesji firm rodzinnych. Wymienić trzeba aktywność ministra sprawiedliwości, by obniżyć opłaty komornicze oraz przygotowywanie zmian ułatwiających wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii. Rząd coraz częściej wspomina o zmianie ustawy o zniesieniu limitu tzw. 30-krotności ozusowania, które spowoduje wzrost kosztów firm i zniechęci przedsiębiorców do aktywnego podejmowania inicjatyw gospodarczych.

Z aprobatą odnieść się trzeba do pomysłu wprowadzenia zachęt podatkowych dla inwestorów na terenie całej Polski, oraz faktu podjęcia przez panią minister finansów współpracy z przedsiębiorcami, zmierzającej do przygotowania tzw. objaśnień podatkowych. Również zapowiedź utworzenia Funduszu Niskoemisyjnego Transportu dla rozwoju produkcji pojazdów napędzanych energią elektryczną podtrzymuje rządową chęć sprzyjania innowacjom.

Fotografia planów i postępowania rządu w I kwartale br. nie jest jednoznaczna. Widać jasne punkty i zaciemnienia. Ale te ostatnie są w ogólnej ocenie przysłonięte wynikami makroekonomicznymi, wymienionymi na początku, które nie mogą nie przynosić satysfakcji politykom obozu rządzącego.

PRIORYTETY – jakie działania i dlaczego powinien podjąć rząd w danym obszarze?

Gospodarka

DR JANUSZ STEINHOFF, minister gospodarki Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


Polityka energetyczna do 2050 roku


Wyzwaniem, wskazywanym przeze mnie systematycznie w kwartalnych ocenach, jest opracowanie i przyjęcie przez rząd „Polityki energetycznej Polski do 2050 roku”. W tym samym czasie, w wyniku realizacji rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zarządzania unia energetyczną powstaje zbieżny zakresem i zawartością Krajowy plan na rzecz energii i klimatu. Dokument będzie przedstawiał działania Polski podejmowane na rzecz realizacji 5 obszarów unii energetycznej czyli bezpieczeństwa energetycznego, dekarbonizacji gospodarki, efektywności energetycznej, zintegrowanego rynku energii oraz innowacyjności. Oczywiście dokumenty te powstają w sytuacji równoczesnych prac w UE nad tzw. pakietem zimowym. Niemniej jednak zdefiniowany w połowie grudnia 2017 r. kierunek w jakim zmierzać będzie sektor energetyczny w Unii Europejskiej pozwala zintensyfikować prace nad krajową strategią energetyczną.

Nakreślenie scenariusza przejścia polskiej gospodarki do gospodarki niskoemisyjnej opartej na nowoczesnej energetyce jest dziś już oczywistą koniecznością. Równocześnie plan ten będzie determinować konieczne działania inwestycyjne, które muszą być realizowane w sposób ciągły i harmonijny – tak, aby zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne oraz konkurencyjność gospodarki.

Ochrona atmosfery


Istotnym priorytetem o charakterze długofalowym są wszelkie działania w obszarze walki z tzw. niską emisją. Wieloletnie zaniedbania w tym temacie uwidocznione chociażby w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 22 lutego 2018r., który stwierdził, że Polska w latach 2007-2015 nie ustanowiła skutecznego systemu ochrony swoich obywateli przed zanieczyszczonym powietrzem sprawiają, że przyjęcie na początku marca projektu nowelizacji ustawy regulującej kwestie obrotu paliwami stałymi oraz rozporządzenia w sprawie jakości paliw stałych to dopiero pierwszy krok w rzeczywistej, a nie deklaratywnej, realizacji programu Czyste Powietrze przyjętego przez Radę Ministrów w pierwszej połowie 2017 r. Walka ze smogiem to dziś już problem o wymiarze nie tylko środowiskowym, ale przede wszystkim cywilizacyjnym, społecznym i ekonomicznym – szacuje się, że z powodu smogu rocznie w Polsce umiera prawie 50 tys. osób, a łącznie wszystkie koszty zanieczyszczonego powietrza w Polsce wynoszą 26 mld euro, czyli aż 6 proc. naszego PKB. Te liczby trudno zignorować.

fot. Grzegorz Polak - Fotolia.com

Walka ze smogiem musi być zintensyfikowana

Szacuje się, że z powodu smogu rocznie w Polsce umiera prawie 50 tys. osób, a łącznie wszystkie koszty zanieczyszczonego powietrza w Polsce wynoszą 26 mld euro, czyli aż 6 proc. naszego PKB.


Finanse

PROF. STANISŁAW GOMUŁKA, minister finansów Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


1. Priorytetem nr 1 powinno być utrzymanie nadwyżki sektora finansów publicznych przez cały rok, nie tylko przez pierwsze dwa miesiące.

Jeśli w sytuacji recesji, czy niskiego tempa wzrostu gospodarczego, deficyt sektora ma zgodnie ze strategią finansową UE i polskiego rządu nie przekroczyć 3% PKB, to przy obecnym wyjątkowo wysokim tempie około 5% rocznie, powinniśmy mieć nadwyżkę. Tego polskie społeczeństwo może nie być świadome. Tymczasem budżet na rok bieżący przewiduje deficyt w wysokości ponad 2% PKB Dane MF za pierwsze dwa miesiące pokazują silny wzrost dochodów z podatku CIT, o 17,2% rok do roku (r/r) oraz wzrost z podatku PIT o 13,4%. Ponadto, dobra sytuacja na rynku pracy przełożyła się na zmniejszenie dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w tych dwóch miesiącach o aż 5,2 mld zł. Apeluję do Pani minister finansów i pana premiera o zwrócenie uwagi społeczeństwa już teraz na nadzwyczajne okoliczności, przemawiające za potrzebą rewizji w dół ustawowego limitu dla deficytu sektora finansów publicznych w 2018 roku o około 40-50 mld zł.

2. W związku z silnie rosnącą presją na wzrost wydatków publicznych na ochronę zdrowia, priorytetem nr 2 powinno być utrzymanie obecnego teraz rozdziału między Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) a budżetem centralnym.

Wzrost wydatków na zdrowie wymaga teraz i wymagałby nadal podniesienia składki podatników na NFZ.

Polityka podatkowa

DR IRENA OŻÓG, minister ds. polityki podatkowej Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


1. Poprawa kultury poboru i wymiaru podatków w drodze szerokiej akcji szkoleniowej adresowanej do urzędników skarbowych z zakresu reguł prowadzenia działalności gospodarczej. Cykliczne spotkania regionalne administracji skarbowej z podatnikami.

W toku kontroli i postępowań podatkowych, po stronie urzędników widoczne jest niezrozumienie mechanizmów prowadzenia działalności gospodarczej, szczególnie trudniejszych operacji gospodarczych. Błędne wyobrażenia urzędników skarbowych o realiach prowadzenia działalności gospodarczej przekładają się następnie na dokonywanie nieprawidłowych interpretacji istotnych podatkowo stanów faktycznych oraz przepisów prawa podatkowego. Warto też powrócić do spotkań (o charakterze konferencyjnym) administracji skarbowej z udziałem przedsiębiorców, w celu wymiany doświadczeń. Formalna informacja internetowa ze strony administracji podatkowej jest niewystarczająca, tym bardziej, że najczęściej nie ma charakteru wyjaśniającego, lecz ostrzegawczy (delikatnie mówiąc).

2. Wprowadzenie tzw. Innovation Box, które – wraz z funkcjonującą już ulgą B+R – wyróżni Polskę na tle państw wspierających przedsiębiorstwa innowacyjne.

3. Rząd powinien podjąć działania zmierzające do złagodzenia części rozwiązań wprowadzonych 1 stycznia 2018 r. W szczególności, chodzi o rozwiązania, które nie wynikają z dyrektywy ATAD, jak np. badanie zdolności kredytowej podatnika (art. 15ca ustawy CIT). Ponadto, limit dotyczący kosztów finansowania dłużnego w części, w jakiej rząd postanowił rozciągnąć go na finansowanie komercyjne powinien zostać zniesiony, albowiem jest środkiem nieproporcjonalnym do celu, jakim jest limitowanie nadmiernego finansowania długiem.

4. Raportowanie JPK należy skorelować z terminem składania deklaracji VAT, w szczególności należy umożliwić podatnikom rozliczającym się kwartalnie przesyłanie JPK w okresach kwartalnych – to ważne dla mikro i małych przedsiębiorców.

Rynek pracy i prawo pracy

ZBIGNIEW W. ŻUREK, minister pracy Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


14 marca 2018 zakończyła się krótka, tylko półtoraroczna kadencja Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. W ostatecznym głosowaniu projekty ustaw – Kodeks Pracy i Kodeks Zbiorowego Prawa Pracy zostały przyjęte większością głosów.
Gdy powoływano Komisję Kodyfikacyjną – Związek Pracodawców Business Centre Club, popierając inicjatywę radykalnych zmian polskiego prawa pracy, zgłosił trzy uwagi o charakterze głównie organizacyjnym, wnioskując, aby:
  • określić czas prac nad Kodeksem (Kodeksami) Pracy nie na półtora roku ale, jak miało to miejsce przy pracach poprzedniej Komisji Kodyfikacyjnej, na cztery lata,
  • dopuścić możliwość zmian osobowych w reprezentacji poszczególnych organizacji w trakcie trwania prac Komisji (w ramach przyznanego miejsca dla danej organizacji) by umożliwić udział w pracach nad poszczególnymi zagadnieniami najlepszym specjalistom z danej dziedziny,
  • pracować nie nad dwoma Kodeksami (indywidualne i zbiorowe prawo pracy) ale stworzyć równolegle tom trzeci Kodeksu, składający się z ustaw okołokodeksowych, nowelizowanych lub nie.

Pierwsza z nich upadła ze względu na plan uchwalenia nowego prawa pracy jeszcze podczas obecnej kadencji Sejmu – stąd tylko półtoraroczny okres działania Komisji Kodyfikacyjnej. Drugiej nie przyjęto ze względów formalnych (treść rozporządzenia Rady Ministrów, powołującego Komisję Kodyfikacyjną). Trzecia, uznana jako interesująca – zniknęła, gdy Komisja Kodyfikacyjna podjęła swoje prace.

Z perspektywy czasu, szkoda, że przedstawione wyżej inicjatywy nie znalazły poparcia i nie przeszły w czyn. Weźmy choćby pierwszą, dotyczącą czasu prac Komisji Kodyfikacyjnej – w świetle dziś prezentowanych opracowań Komisji oraz jej członków widać, że zbyt krótki czas prac nad Kodeksem nie pozwolił na stworzenie opracowania w pełni dopracowanego i spójnego.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy działała na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Powstałe w wyniku tych prac dokumenty: dwa kodeksy, zawierające regulacje indywidualnego i zbiorowego prawa pracy, stanowią formalnie własność MRPiPS. Dla ministerstwa „urobek” Komisji Kodyfikacyjnej jest materiałem eksperckim.
Zgodnie z posiadanymi informacjami – kodeksy są obecnie przedmiotem oceny merytorycznej (zapewne też i politycznej) resortu, który może:
  • skierować oba dokumenty bez ingerencji w ich treść na ścieżkę legislacyjną jako przedłożenie rządowe,
  • dokonać zmian w treści dokumentów, a następnie skierować je na ścieżkę legislacyjną jako przedłożenie rządowe,
  • odłożyć (wzorem losów wyników prac poprzedniej Komisji Kodyfikacyjnej, działającej w latach 2002-2006) projekt „na półkę”, nie kierując Kodeksów na ścieżkę legislacyjną.

Uświadomienie wyżej przedstawionych możliwości jest ważne do poznania, jaki jest rzeczywisty status Kodeksów oraz kto i jak może decydować o ich dalszych losach.

Jak powszechnie wiadomo, powołana przez MRPiPS Komisja Kodyfikacyjna składała się z 14 członków, specjalistów prawa pracy. Siedmiu spośród nich powołał rząd. Pozostałych siedmiu – siedem reprezentatywnych organizacji pracodawców i pracowników, po jednym z każdej organizacji. Decyzje w Komisji zapadały podczas głosowań - większością głosów. Pod koniec prac nad kodeksami popularne stały się reasumpcje głosowań, co zmieniało decyzje członków Komisji, podejmowane w czasie wcześniejszego procedowania i mogło burzyć spójność dotychczasowych ustaleń.

Finalnie, w analogiczny sposób jak przedstawiony wyżej, poprzez jedno głosowanie w sprawie obu kodeksów, zdecydowano większością głosów o przyjęciu opracowanego materiału w całości. Upadł wniosek ZP BCC, aby przyjęcie (bądź nie) dokumentów odbyło się poprzez dwa głosowania: oddzielnie na indywidualny i zbiorowy Kodeks pracy.

Przy sprzeciwie ZP BCC zapadło szereg decyzji, z którymi Związkowi Pracodawców Business Centre Club trudno było się zgodzić. Stanęliśmy (ZP BCC oraz jego przedstawiciel w Komisji) wobec dylematu, jak głosować w ostatnim, finalnym glosowaniu w Komisji Kodyfikacyjnej. Możliwości było kilka, żadna z nich jednoznaczna. Po głębokiej analizie i poszukiwaniu rozwiązania najlepszego, pomimo wielu zastrzeżeń, ZP BCC poprzez swojego reprezentanta zdecydował się oddać głos za przyjęciem projektów.

Jednocześnie Związek złożył na piśmie swoje zastrzeżenia, dotyczące szeregu regulacji, którym w szczególności się sprzeciwia. Najważniejsze z tych zastrzeżeń przedstawiamy poniżej:

1. Wprowadzenie domniemania istnienia stosunku pracy w przypadku pracy w strukturach jednostki organizacyjnej zatrudniającego, przy jednoczesnej bardzo szerokiej definicji struktury organizacyjnej oraz nałożenie na pracodawcę obowiązku przeprowadzenia dowodu, że praca nie jest wykonywana pod jego kierownictwem, w sytuacji gdy zaprzecza istnieniu stosunku pracy

W projekcie Kodeksu Pracy wprowadzono domniemanie, zgodnie z którym praca wykonywana w strukturach jednostki organizacyjnej zatrudniającego jest pracą wykonywaną na podstawie umowy o pracę. Jednocześnie istotne wątpliwości dotyczące ustalenia, czy praca jest wykonywana w formie zatrudnienia czy samozatrudnienia, mają być przez sąd rozstrzygane na korzyść zatrudnienia. Jest to bardzo silne domniemanie i choć w projekcie przewidziano od niego wyjątki, to w ocenie ZP BCC jest za daleko idące. Zwłaszcza, że w razie sporu sądowego to na pracodawcę, który zaprzecza istnieniu stosunku pracy, został „przerzucony” ciężar dowodu, że praca nie była wykonywana pod jego kierownictwem. Trzeba jednak przyznać, że Komisja zaproponowała w tym dziale także korzystne dla pracodawców rozwiązania – ustalenie istnienia stosunku pracy ma bowiem objąć okres nie dłuższy niż 12 kolejnych miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym wniesiono pozew o ustalenie. A w przypadku ustalenia istnienia stosunku pracy, pracownikowi ma przysługiwać za pracę w godzinach nadliczbowych dodatek w wysokości 25% wynagrodzenia niezależnie od tego, czy praca nadliczbowa była wynikiem przekroczenia dobowej czy przeciętnie tygodniowej normy czasu pracy.

2. Wprowadzenie obowiązku uzasadniania przez pracodawcę wypowiedzenia umowy o pracę na czas określony, skomplikowanie procedury wypowiadania umowy o pracę u pracodawców zatrudniających powyżej 10 pracowników oraz zmiany dotyczące wypłaty odpraw u małych pracodawców i obowiązku zaoferowania pracownikom innej pracy przez pracodawcę zatrudniającego powyżej 10 pracowników

W istotnej części, zmiany dotyczące rozwiązywania umów o pracę poszły niestety w odwrotnym kierunku niż oczekiwania pracodawców. Oczekiwano znacznych ułatwień, tymczasem procedura wypowiadania umów o pracę u pracodawców zatrudniających powyżej 10 pracowników została bardzo rozbudowana. Zgodnie z przyjętymi w projekcie Kodeksu Pracy rozwiązaniami pracodawca zobowiązany będzie do zawiadomienia pracownika o zamiarze wypowiedzenia mu umowy o pracę, a następnie – w przypadku złożenia przez pracownika takiego wniosku – będzie miał obowiązek skonsultowania zamiaru wypowiedzenia z reprezentującą pracownika organizacją związkową, a także przeprowadzenia wysłuchania pracownika w obecności wskazanej przez niego osoby. Proces wypowiadania umowy ulegnie więc znacznemu wydłużeniu, a przede wszystkim skomplikowaniu. Jedynie dla małych pracodawców – zatrudniających do 10 pracowników, przewidziano możliwość „wykupienia się” od podawania przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę za zapłatą rekompensaty w wysokości 1-3 miesięcznego wynagrodzenia.

Znacznym obciążeniem dla małych pracodawców będzie przewidziany w projekcie Kodeksu Pracy obowiązek wypłaty odprawy w przypadku rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę z przyczyn jego niedotyczących. Dla pracodawców zatrudniających powyżej 10 pracowników takim obciążeniem będzie natomiast obowiązek zaoferowania innej pracy, na którą pracodawca ma zapotrzebowanie i do której pracownik posiada kwalifikacje lub może je z łatwością nabyć. Powyższe rozwiązania, zwiększające obciążenia pracodawców, mają równoważyć zmiany dotyczące obowiązku wypłaty odpraw dopiero po dwóch latach pracy u danego pracodawcy oraz wprowadzenie przepisów, że o ile układ zbiorowy nie będzie wprowadzał innych zasad, odprawa nie będzie należna pracownikom, których średniomiesięczne wynagrodzenie za 3 miesiące przed wypowiedzeniem, było wyższe niż 8-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę.

3. Zmiany dotyczące objęcia kategorią czasu pracy części okresu podróży służbowych oraz dyżurów, w czasie których pracownik nie wykonywał pracy, a także zwiększenie stawki za pracę w godzinach nocnych

ZP BCC zwraca uwagę, że szereg zmian w zakresie czasu pracy, prowadzi do zwiększenia – i tak już znacznych – obciążeń pracodawcy. Są to m.in. (i) ustalenie, że czas dyżuru jest czasem pracy, nawet gdy w czasie jego pełnienia pracownik nie wykonywał pracy; (ii) obowiązek udzielenia dnia wolnego lub zapłaty 20% wynagrodzenia zasadniczego za czas dyżuru pełnionego przez pracownika w domu, pomimo niewykonywania pracy w tym czasie; (iii) podwyższenie dodatku za pracę w godzinach nocnych do 20% stawki godzinowej wynikającej z wynagrodzenia zasadniczego pracownika określonego stawką godzinową lub miesięczną, (iv) obowiązek, co do zasady, zapłaty połowy wynagrodzenia zasadniczego za okres przejazdu w trakcie podróży służbowej, dłuższy niż przeciętnie 8 godzin w okresie rozliczeniowym czasu pracy.

W przepisach dotyczących czasu pracy wprowadzono również rozwiązania elastyczne, które warte są poparcia, a mianowicie możliwość wprowadzenia w układach zbiorowych pracy indywidualnych kont wynagrodzeń za godziny nadliczbowe pracowników, dopuszczalność opcji opt-out (pisemne oświadczenie pracownika o wyrażeniu zgody na pracę w wymiarze przekraczającym przeciętną liczbę godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym) w określonych w projekcie przypadkach, możliwość dzielenia stanowiska pracy na podstawie odrębnej umowy pomiędzy pracodawcą a pracownikami, czy regulacje dotyczące zespołowej organizacji pracy.

To jedynie przykładowe regulacje projektu Kodeksu Pracy. Można mnożyć przykłady rozwiązań Komisji, które warte są poparcia oraz te, którym zdecydowanie należy się sprzeciwić. BCC podkreśla jednak, że przyjęte przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy projekty wymagają szeregu poprawek i dopracowania, a przede wszystkim szerokiej debaty pomiędzy partnerami społecznymi. Okazało się, że mieliśmy rację, zwracając uwagę na zbyt krótki czas działania Komisji. Trudno przecież oczekiwać, że Komisja Kodyfikacyjna przygotuje kompletne i spójne projekty dwóch Kodeksów w zakreślonym przez stronę rządową czasie zaledwie 18 miesięcy. Przypomnijmy, że poprzednia Komisja na analogiczne działania miała 4 lata. A mimo to, powiedzieć można, że „urobek” tamtej Komisji, trafił „de facto” do kosza. Mamy nadzieję, ze prace obecnej Komisji nie podzielą losu prac swojej poprzedniczki.

ZP BCC widzi potrzebę gruntownej reformy prawa pracy. Jednocześnie Związek zgłasza, co znalazło odzwierciedlenie w naszym finalnym stanowisku, wiele poważnych zastrzeżeń do „urobku” Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Wniosek jest oczywisty: prace nad reformą należy kontynuować; jeśli korzystając z wyników prac Komisji – to z daleko posuniętą rezerwą.

ZP BCC uznaje – zgodnie z deklaracją MRPiPS – że projekty nowego prawa pracy stanowią materiał ekspercki. Ma on być kierunkiem, punktem wyjścia do dalszych prac w procesie legislacyjnym, w którym, podobnie jak w pracach Komisji, ZP BCC zamierza aktywnie uczestniczyć.

Warunkowe „tak” ZP BCC oznacza poparcie, przyjętych w kodeksach, wielu rozwiązań, szczególnie tych prorozwojowych. Oznacza równocześnie gotowość do dyskusji na każdy temat i poszukiwanie kompromisów, możliwych do zaakceptowania. Oznacza także oczekiwanie na zniesienie szeregu przepisów, stojących w kontrze do działań prorozwojowych, hamujących rozwój i przedsiębiorczość.

Warunkowe „tak” ZP BCC nie oznacza gotowości do kompromisu za wszelką cenę, do „kompromisu dla kompromisu”. Takie kompromisy zwykle są nietrwałe i w konsekwencji nieskuteczne.

Warunkowe „tak” ZP BCC oznacza odpowiedzialność i gotowość do poważnej kompleksowej debaty nad przyszłością prawa pracy w Polsce. Prawa tworzonego nie dla spełnienia interesu jakiejkolwiek grupy społecznej lecz prawa optymalnego z punktu widzenia całej polskiej gospodarki dziś oraz perspektyw jej rozwoju w bliższej i dalszej przyszłości.
Otwarcia takiej debaty i uzyskania w jej wyniku konsensusu opartego na obiektywnych racjach ekonomicznych i uwzględniających te realne, możliwe do spełnienia racje społeczne oczekujemy od Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Miejscem debaty powinna być Rada Dialogu Społecznego. Uwzględniając poważne zastrzeżenia do wyników prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, jakie zostały zgłoszone zarówno przez organizacje pracodawców jak i związki zawodowe – w pierwszym etapie proponujemy podjęcie rozmów autonomicznych. Na początku tych rozmów należy przyjąć założenia systemowe. Wynik tych rozmów - odpowiedzi na szereg kwestii, dotyczących stosunków pracy w Polsce, problemów z zakresu tak indywidualnego jak zbiorowego prawa pracy zostałby poddany analizie na forum RDS.

Ubezpieczenia społeczne

DR WOJCIECH NAGEL, minister ds. ubezpieczeń społecznych Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


Kluczowym zagadnieniem w I kwartale, w obszarze zabezpieczenia społecznego, w części dotyczącej stworzenia dodatkowego mechanizmu oszczędzania na cel emerytalny, pozostawały działania na rzecz wdrożenia ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych. W trakcie konsultacji społecznych, które zakończyły się 21 marca br., Związek Pracodawców Business Centre Club zgłosił szereg uwag o charakter generalnym i kilkanaście szczegółowych, dotyczących konkretnych przepisów ustawy.

Sprowadzają się one do następujących faktów:

I. Proponowany sposób tworzenia i funkcjonowania PPK w zakładach pracy akcentuje potrzebę, wręcz konieczność, współdziałania pracodawców i pracowników. Ta pryncypialna zasada jest akceptowana przez członków ZP BCC jako ważna w prowadzeniu działalności gospodarczych. Z badania ankietowego, przeprowadzonego przez BCC w lutym br., wynika że ponad połowa respondentów – członków organizacji, ocenia przedłożony projekt rządowy negatywnie. Zastrzeżenia przedsiębiorców wzbudziły: wzrost pozapłacowych kosztów pracy oraz zamysł surowych kar, zawierających sugestię domyślnej nieuczciwości pracodawców w stosunku do pracowników.

II. Dotychczasowe pomysły rozwinięcia w ramach systemu ubezpieczeń społecznych, tzw. III, dobrowolnego filara emerytalnego, nie powiodły się. W PPE od 2000 r. zgromadzono niespełna 400 tys. uczestników, indywidulane konta emerytalne gromadzą ok. 5% zatrudnionych. PPK jest nowym mechanizmem oszczędzania i nie jest elementem systemu emerytalnego, co zasadniczo odróżnia je od OFE.

III. Przedłożony projekt dotyczący tworzenia oszczędności uczestników na cel emerytalny u pracodawcy, ma na uwadze kondycję systemu emerytalnego osłabionego przez działania kolejnych rządów, począwszy od 2012 r. Wówczas to rozpoczęto demontaż OFE, co stanowiło radykalne odejście od umowy społecznej przyjętej w 1999 r. i podważyło zaufanie obywateli do państwa.

IV. Prywatna własność, dla tworzonych w ramach PPK aktywów składkowych uczestników, jest niezbędna dla odbudowy tego zaufania. Tę zmianę trzeba zagwarantować prawnie, wprost na poziomie ustawy, w sposób nie budzący wątpliwości.

Działania szczegółowe, zwłaszcza w obszarze informacyjnym i edukacyjnym:

1. Podniesienie świadomości o spodziewanym silnym spadku tzw. stopy zastąpienia (stosunek wysokości emerytury do pobieranego wynagrodzenia) i konieczności dodatkowego oszczędzania na cel emerytalny w okresie aktywności zawodowej osób zatrudnionych.

2. Precyzyjnie wyjaśnienie dlaczego proponowany mechanizm PPK, oparty o metodę kapitałową, jest dobrym instrumentem prywatnego oszczędzania na cel emerytalny i tworzenia oszczędności własnych na okres po zakończeniu aktywności zawodowej.

3. Należy obniżyć koszty administracyjne nakładane na pracodawcę, związane z prowadzeniem planu; proponowane wdrożenie dodatkowego komponentu oszczędzania na cel emerytalny w postaci PPK zachowuje charakter dobrowolny po stronie uczestników programu i przymusowy po stronie pracodawców. Wkład finansowy ze strony pracodawców będzie jednak dominujący, potencjalnie znacznie powiększającym koszt pracy.

Aktywa gromadzone w PPK będą bardzo znaczące (ok. 5 mld zł, przy ostrożnym szacunku uczestnictwa, już w pierwszym roku funkcjonowania ustawy). Kluczowy będzie sposób ich inwestowania. Od jakości decyzji inwestycyjnych zależeć będzie zaufanie pracowników do PPK. Ew. powierzenie zarządzania aktywami zarówno towarzystwom funduszy inwestycyjnych, jak i powszechnym towarzystwom emerytalnym oraz towarzystwom ubezpieczeń na życie należy pozostawić regulatorowi, uwzględniając efekt konsultacji społecznych.

BCC wskazał, iż szeroki zakres ujawnionych mankamentów i braków w projekcie ustawy o PPK skłania do ich pilnego wyeliminowania, a opinia do projektu w przedstawionym brzmieniu nie może być pozytywna. Oczekujemy na konstruktywne efekty pracy Zespołu Problemowego ds. Ubezpieczeń Społecznych RDS w celu wyeliminowania braków wymienionej regulacji na zasadzie porozumienia partnerów społecznych i przedstawicieli rządu. Przedstawiono szczegółowe propozycje zmian do projektu ustawy, celem ich uwzględnienia.

Spółki Skarbu Państwa i prywatyzacja

DR GRAŻYNA MAGDZIAK, minister skarbu i prywatyzacji Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC


1. Ostatni kwartał był kolejnym okresem zmian w zarządach spółek Skarbu Państwa i to zarówno w wielu firmach średnich i małych, jak i spółkach o kluczowym znaczeniu dla gospodarki, jak PKN ORLEN, PKP Cargo, KGHM, Kopalnia Węgla Bogdanka. W niektórych przypadkach była to już czwarta zmiana po wyborach w 2015 r. Poza najwyższą kadrą menadżerską, zmieniono również dużą część składu rad nadzorczych tych firm. BCC wielokrotnie zwracał uwagę, że takie postępowanie bardzo destrukcyjnie wpływa na funkcjonowanie przedsiębiorstw, bo każda nowa ekipa przez jakiś czas poznaje firmę i zwykle wymienia niektórych członków średniego kierownictwa, a to spowalnia procesy decyzyjne, przerwana też zostaje ciągłość działań strategicznych. Priorytetem rządu powinno być jak najszybsze zaniechanie tej praktyki. Inaczej spółki państwowe nigdy nie będą w stanie zrealizować swoich celów długookresowych, gdyż cele te będą co chwila inne. Pomijamy tutaj ocenę kompetencji nowych menadżerów. W konsekwencji, spółki państwowe tracą wiarygodność u swoich partnerów biznesowych, a także u inwestorów, zwłaszcza zagranicznych, bo część z nich to przecież podmioty giełdowe. Przykładem właściwego postępowania w tym obszarze są dobrze prosperujące spółki zagraniczne, w których kadencje prezesów trwają nawet po kilkanaście lat.

2. Kluczem do sukcesu działania podmiotów komercyjnych jest podejmowanie decyzji gospodarczych na podstawie przeanalizowanych i jasno zdefiniowanych przesłanek o charakterze ekonomicznym. Osiągany przez te podmioty rozwój jest wówczas systematyczny i stabilny. Zasada ta nie jest przestrzegana w spółkach państwowych. Ich obecny wzrost jest przede wszystkim konsekwencją dobrej koniunktury na rynkach europejskich oraz zwiększania się popytu konsumpcyjnego ze strony odbiorców krajowych, a względy efektywnościowe lub długofalowe cele strategiczne nie są wyznacznikiem sposobu ich funkcjonowania. Firmy te działają pod dyktando decyzji politycznych, które nakazują obecnie utrzymywanie „przy życiu” – bez względu na koszty – każdą spółkę lub przedsiębiorstwo państwowe oraz zakazują (nieformalnie) przeprowadzania dużych zwolnień pracowników, nawet wówczas gdy jest to w pełni uzasadnione ekonomicznie. W takiej sytuacji zachwianie koniunktury u odbiorców europejskich lub osłabienie zapotrzebowania konsumpcyjnego na rynku polskim bardzo szybko przełoży się na załamanie rozwoju spółek państwowych.

Priorytetem rządu powinna być zatem jak najszybsza rezygnacja z zarządzania firmami państwowymi poprzez cele polityczne i wprowadzanie zasad zarządzania bazujących na kryteriach ekonomicznych, tak jak ma to miejsce w przedsiębiorstwach prywatnych. Kontynuacja obecnego stylu postepowania ze spółkami państwowymi może narazić je na poważne perturbacje finansowe, a Skarb Państwa na duże dodatkowe koszty.

Ochrona Zdrowia

ANNA JANCZEWSKA-RADWAN, minister ds. systemu ochrony zdrowia Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


1. Przeprowadzenie zapowiadanej w lutym przez ministra zdrowia Ł. Szumowskiego ogólnonarodowej debaty o służbie zdrowia, która przygotuje założenia do zmian w systemie ochrony zdrowia w perspektywie 20 – 30 lat. W debacie mają wziąć udział przedstawiciele wszystkich interesariuszy rynku ochrony zdrowia tj. pacjentów, świadczeniodawców, pracodawców, pracowników ochrony zdrowia, rządu i samorządów i odpowiedzieć na pytanie „gdzie chcemy iść” – jak powiedział minister Szumowski. Uważa on też, że wiele rozwiązań wypracowanych w ramach takiego szerokiego dialogu mogłoby być realizowanych niezależnie od grupy politycznej, która będzie rządziła Polską za kilkanaście lat. Komitet organizacyjny przedstawi propozycję rady programowej i być może w maju/czerwcu rozpocznie się pierwsza debata. Kolejne mają się odbywać co miesiąc lub dwa, a całość zakończyć po I kwartale 2019.To bardzo ważna i niezwykle cenna deklaracja pana Ministra, która powinna być przyczynkiem do stworzenia dokumentu wizji i strategii dla ochrony zdrowia ponad podziałami partyjnymi. Przyjmujemy tę deklarację z ogromną satysfakcją, tym bardziej, że to Gospodarczy Gabinet Cieni BCC, już na swoim pierwszym posiedzeniu w kwietniu 2012 roku, wskazał jako priorytet działań ministerstwa zdrowia stworzenie spójnej wizji systemu ochrony zdrowia i potem ponawiał ten apel przez kolejne lata.

2. Dalsze procedowanie obywatelskiego projektu o nakładach finansowych na zdrowie, zakładającego ich zwiększenie do 6,8% PKB w trzy lata. Wcześniej uchwalona ustawa zakłada wzrost tylko do 6% PKB i to w ciągu ośmiu lat. Minister zdrowia, w trosce o właściwe zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych Polaków i stosowny wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia, powinien zabiegać o takie środki u premiera M. Morawieckiego, który uznał zagadnienia zdrowia za jeden z najważniejszych priorytetów swojego rządu.

3. Wypracowanie, wraz z resortem nauki i szkolnictwa wyższego, wniosków do dalszych działań wynikających z realizacji programu strategicznego „Profilaktyka i leczenie chorób cywilizacyjnych” STRATEGMED, który został bardzo krytycznie oceniony przez NIK. Jak stwierdziła Izba plan ten opracowano nieprawidłowo w czerwcu 2012 r., a program realizowano niezgodnie z przyjętym harmonogramem i planem finansowym. NIK oceniła, że minister zdrowia miał nieznaczny wpływ na jego opracowanie i nie odpowiadał on zdefiniowanym przez niego potrzebom w zakresie chorób cywilizacyjnych. W latach 2012-2017 wydano z tego programu 320 mln zł i zachodzi przypuszczenie, że wydatki te mogą być uznane za zmarnowane.

Prawo gospodarcze

RYSZARD KALISZ, minister ds. prawa gospodarczego Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


1. Rządowy projekt ustawy o zasadach wspierania nowych inwestycji.

Projekt wprowadza mechanizm udzielania wsparcia przedsiębiorcom w podejmowaniu nowych inwestycji w Polsce. Proponowane wsparcie zastąpi dotychczasowy system funkcjonujący w specjalnych strefach ekonomicznych. W nowej koncepcji, zachęty podatkowe będą dostępne na całym obszarze Polski (bez ograniczeń terytorialnych), ale z zachowaniem zasad dotyczących przeznaczenia terenu. Proponowane rozwiązanie zwiększy atrakcyjność inwestycyjną Polski poprzez stworzenie warunków sprzyjających lokowaniu w naszym kraju ambitnych przedsięwzięć gospodarczych.

2. Projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii.
Nowe regulacje przyczynią się do efektywnego wykorzystania odnawialnych źródeł energii (oze), a także zwiększonego użycia do celów energetycznych produktów ubocznych z rolnictwa i przemysłu wykorzystującego surowce rolnicze. Będą też służyć wypełnieniu zobowiązań międzynarodowych dotyczących wykorzystania oze w ogólnym zużyciu energii. Przewidywane rozwiązania wychodzą naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców działających w obszarze energetyki odnawialnej.

System stanowienia prawa

WITOLD MICHAŁEK, minister ds. procesu stanowienia prawa Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


Rząd powinien jak najszybciej przeanalizować i wdrożyć zalecenia Najwyższej Izby Kontroli, odnoszące się do dokonywania Oceny Skutków Regulacji (OSR) na rządowym etapie procesu legislacyjnego, zawarte w dokumencie pokontrolnym z 5 marca 2018 roku. Oznacza to konieczność podjęcia następujących działań:

1. Pełne wykorzystywanie w procesie legislacyjnym instrumentu doskonalenia prawa jakim jest OSR. Wzrost rangi OSR powinien skutkować pojawieniem się determinacji w poprawianiu jakości prawa.

2. Wypracowanie i wdrożenie wewnętrznych rozwiązań organizacyjnych, które w sposób skuteczny będą wpływały na zapewnienie jakości dokonywania OSR (np. z wykorzystaniem już istniejących Zespołów ds. OSR).

3. Przeprowadzanie kluczowych elementów OSR (w szczególności oceny przewidywanych skutków społeczno-gospodarczych regulacji oraz angażowanie partnerów społecznych) na wstępnym etapie planowania interwencji, co umożliwi wykorzystanie ich wyników.

4. Kontynuowanie działań mających na celu podnoszenie poziomu wiedzy i kompetencji dokonywania OSR u wszystkich pracowników zaangażowanych w czynności związane z jej dokonywaniem.

5. Wprowadzenie obowiązku przedstawiania/dokumentowania wyników analizy poszczególnych wariantów rozwiązań problemu branych pod uwagę w ramach OSR. Zapewni to rzeczywiste przeprowadzanie analiz w tym zakresie, a tym samym ograniczy sytuacje, w których OSR sprowadza się do uzasadnienia uprzednio podjętych decyzji.

6. Rozważenie przeprowadzania OSR ex-post w stosunku do wszystkich ustaw.

Środowisko naturalne

RYSZARD PAZDAN, minister środowiska Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


1. W dalszym ciągu kluczowym, środowiskowym priorytetem rządu jest określenie i przyjęcie w jak najkrótszym czasie polityki energetycznej państwa w perspektywie najbliższych 10 – 20 lat.

Polityka ta powinna przede wszystkim uwzględniać aspekty gospodarcze, a nie polityczne i być zsynchronizowana z celami Unii Europejskiej. Należy zdecydowanie nadać większą rangę odnawialnym źródłom energii jako jedynym, zapewniającym rzeczywiste bezpieczeństwo energetyczne państwa, tym bardziej, że z uwagi na duży postęp technologiczny źródła te już obecnie zapewniają najniższe koszty wytwarzania energii elektrycznej. Z uwagi na duże opóźnienia w tym zakresie, już obecnie pod znakiem zapytania stoi zrealizowanie zobowiązań Polski zwiększenia udziału OZE w miksie energetycznym do co najmniej 15% do 2010 roku. Badania niemieckiego instytutu Fraunhofer ISE, bazujące na masowych doświadczeniach niemieckich pokazują, że odpowiednia polityka gospodarcza w tym zakresie pozwala na istotne obniżenie kosztów produkcji energii elektrycznej nawet poniżej kosztów energii z węgla brunatnego, czyli w granicach 4 eurocentów/kWh (sic!). Stawia to pod znakiem zapytania sens inwestowania w technologie węglowe w ogóle.

2. Drugim, ciągłym od wielu lat i niezwykle zaniedbywanym problemem, jest zła jakość powietrza zagrażająca zdrowiu i życiu niemal całej populacji Polaków.
BCC od wielu lat wskazuje, że jest to zarówno problem społeczny jak i gospodarczy. Wymaga wprawdzie zdecydowanej reakcji ze strony rządu, ale przede wszystkim konsekwentnej realizacji przez administrację samorządową ustalonych w formie prawa lokalnego planów działań naprawczych wynikających z opracowanych Programów Ochrony Powietrza. Zła jakość powietrza wynika przede wszystkim ze słabej realizacji tych planów.

Skuteczność działań wymaga integracji wielu służb samorządowych nie tylko związanych z ochroną środowiska, ale i planowaniem przestrzennym, transportem, usługami ekosystemowymi czy globalnie z zielenią. Jest to jedno z najtrudniejszych zadań związanych z zarządzaniem jakością środowiska. Przyjęty przez Radę Ministrów program „Czyste powietrze” powinien być zatem uzupełniony o odpowiednie działania systemowe w tym zakresie.

Spółdzielczość

MIECZYSŁAW GRODZKI, minister ds. spółdzielczości Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC


1. Specustawa mieszkaniowa.
Rząd przyznaje już, że program Mieszkanie plus nie przebiega najlepiej. By to zmienić, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przygotowuje specustawę mieszkaniową. Tempo, w jakim program Mieszkanie plus się rozwijał, nie było wystarczające. W założeniach mają powstać mieszkania dostępne cenowo na wynajem. Pomysłodawcy przewidzieli także opcję dojścia do własności takiego mieszkania. Czynsz ma być wyraźnie niższy niż w przypadku komercyjnego wynajmu. Tym problemom ma służyć specjalna ustawa mieszkaniowa. Rząd chce polepszyć warunki do realizacji tego programu, ale generalnie chce polepszyć warunki w Polsce do prowadzenia inwestycji. W dużym stopniu dotyczą one mieszkalnictwa właśnie dlatego, że w Polsce brakuje mieszkań. Ustawa ureguluje przede wszystkim przyspieszony tryb podejmowania decyzji w sprawie lokalizacji inwestycji mieszkaniowych, w sytuacji, gdy przeznaczenie gruntu – według studium lub planu zagospodarowania przestrzennego – jest inne niż mieszkaniowe. Obecnie, nawet w sytuacji, kiedy gmina i inwestor są zgodni, co do nowego przeznaczenia, formalności związane ze zmianą planu są nadmiernie długie i nie pozwalają na szybkie rozpoczęcie inwestycji.

Ponadto, przepisy zniosą zapewne ograniczenia w dysponowaniu zasobami własności rolnych Skarbu Państwa. Oznacza to, że po zmianie przepisów będzie możliwość zbycia gruntu z przeznaczeniem rolnym, jeżeli znajduje się on na terenie, czy w obrębie miasta, co jednoznacznie wskazuje, że nie będzie on mógł być wykorzystywany do celów rolniczych.

2. Czekamy pilnie na zapowiadaną przez rząd wersję Kodeksu Urbanistyczno-Budowlanego wraz z projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z uproszczeniem procesu inwestycyjno-budowlanego, czyli po prostu „specustawą” dla programu Mieszkanie plus.

Do projektu zainteresowane środowiska zgłosili bardzo dużo uwag i wniosków. Zasadniczą propozycją projektu ustawy są obszary zorganizowanego inwestowania (OZI). OZI mają stanowić instrument integracji wykonywania wielu przedsięwzięć inwestycyjnych na danym terenie, umożliwiając skoordynowane projektowanie i realizację (a także użytkowanie) inwestycji. Podkreślenia wymaga, że przedmiotowe rozwiązania opracowane zostaną w formie umożliwiającej, poprzez integrację procesu decyzyjnego, znaczne oszczędności czasowe w uzyskaniu niezbędnych rozstrzygnięć, zbliżając się w ten sposób do rozwiązań specustaw inwestycyjnych, jednak nie powtarzając błędów tych specustaw, takich jak chociażby oderwanie od planowania gminnego. Pozostałymi elementami OZI będzie umowa urbanistyczna oraz zintegrowane pozwolenie na budowę. Nie znamy jeszcze szczegółów planowanych rozwiązań, ale wygląda na to, że ten projekt to kolejna doraźna próba usprawnienia procesu inwestycyjno-budowlanego, kosztem dalszego odejścia od systemu planowania przestrzennego, który od dawna wymaga kompleksowych, przemyślanych zmian. Na uwagę zasługuje również fakt, że wbrew zapowiadanej likwidacji decyzji o warunkach zabudowy, przygotowywany projekt ma doprecyzować kryteria ich wydawania, co ma korzystnie wpłynąć na czas oczekiwania na taką decyzję. Ponadto, ma zostać wykonany pierwszy krok w kierunku upowszechnienia sporządzania w planowaniu przestrzennym zbiorów danych przestrzennych.
Planowane przedsięwzięcia o tyle mają związek ze spółdzielczością mieszkaniową, że uproszczą również jej procesy inwestycyjne.

Przemysł obronny

GEN. LEON KOMORNICKI, minister ds. przemysłu obronnego Gospodarczy Gabinet Cieni BCC


Podpisanie umowy na zakup pierwszych dwóch baterii przeciwrakietowych Patriot za 4,75 mld dolarów może być dopiero początkiem całego procesu budowy nowoczesnego systemu obrony powietrznej w Polsce. Jest, jednak kilka istotnych warunków, które muszą być spełnione, żeby system ten uzyskał zakładane zdolności. Tymi warunkami są:

I.
System przeciwrakietowy Patriot powinien dysponować efektywnością bazową pozwalającą przeciwstawić się Iskanderom – rosyjskim rakietom średniego zasięgu. Iskander w tej chwili wykorzystuje dwa rodzaje pocisków: balistyczne i manewrujące. Manewrujące mogą zostać zniszczone przez jakikolwiek system obrony powietrznej, ale tylko jeśli się je wykryje, ponieważ pociski manewrujące poruszają się na małej wysokości i są trudne do wykrycia.

Jedyną szansą jest wykorzystanie do tego celu samolotów AWACS, które pozwolą zwiększyć odległość wykrywania pocisków manewrujących, a to zwiększy prawdopodobieństwo ich zestrzelenia w Europie i tym samym w Polsce.
Natomiast z pociskami balistycznymi sytuacja jest inna. Rakiety te są niezwykle trudne do wykrycia. Rakieta balistyczna Iskander porusza się skomplikowaną i nietypową dla rakiet balistycznych trajektorią. W czasie tego lotu rakieta ta sterowana jest aż do ostatniej chwili lotu i może wykorzystywać manewry antyrakietowe. Ponadto pociski – rakiety „Isaknder” mają specjalną powłokę i kształt więc trudniej jest je wykryć niż pocisk „Scud” czy „Toczka”.

Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, prawdopodobieństwo zwalczenia (efektywność bojowa) obecnej generacji Patriotem, pocisków balistycznych „Iskander” wynosi nie więcej niż 2-3 z 10 rakiet (20-30%), a jeśli ich użycie będzie nieoczekiwane, to prawdopodobieństwo zmniejszy się do zera! Przechwytywanie rakiet „Iskander” jest niezwykle trudne, nawet dla nowocześniejszych niż Patriot rakiet przechwytujących SM-3 i systemu Aegis.

Pociski balistyczne „Iskander” należą do najbardziej zaawansowanych systemów na świecie. Pojawia się tym samym pytanie: Czy system przeciwrakietowy Patriot najnowszej generacji, który zakupi Polska będzie zdolny do zwalczania rakiet manewrujących i balistycznych Iskander? Czy tak, to dopiero czas pokaże.

II.

Ocena wartości i możliwości współczesnych środków walki tylko na podstawie skuteczności (technicznej) jest dalece niewłaściwa, a często nawet wypaczona, jeśli nie uwzględnimy warunków i czynników pola walki. Te warunki to: klimatyczne (pory roku); przeciwbroń, sposób użycia i obsługi, zabezpieczenia, rozpoznania; dowodzenia i kompatybilność i integracyjność z innymi środkami walki itp. – każdy oddzielnie lub wszystkie razem zwykle mają istotny wpływa na skuteczność środków walki. Warunki te, jeżeli nie zostaną uwzględnione i spełnione, zmniejszają skuteczność środków walki, a nawet mogą czynić je bezużytecznymi na polu walki! Stąd też przy ocenie i określeniu użyteczności (osiąganiu zdolności), a także opłacalności zastosowania poszczególnych środków w walce zbrojnej, celowe jest posługiwanie się pojęciem efektywności bojowej.

Różnica między skutecznością techniczną, a efektywnością bojową broni (w warunkach pola walki) jest ilustracją tezy, iż o wartości każdego systemu uzbrojenia oddzielnie i Sił Zbrojnych w całości decydują ich słabe, a nie silne strony! Bowiem słabe strony obniżają skuteczność techniczną i efektywność bojową danego systemu broni, a ponadto to te miejsca będą podlegały atakom przeciwnika.

Biorąc pod uwagę powyższe, omawiając sukces, jakim jest podpisanie pierwszego kontraktu dotyczącego „Wisły” zapomina się jednak, że powodem do dumy nie powinno być wydawanie pieniędzy, ale to, co się za nie uzyska.
Umowa podpisana z USA powinna więc zostać oceniona poprzez skutki osiągnięte za kilka lat, a nie w tym momencie, kiedy tak naprawdę nie wiadomo na ile obecny kontrakt pociągnie za sobą kolejne działania. Wiadomo natomiast, że będą one o wiele droższe niż te, na które teraz wydano niecałe 5 miliardów dolarów.

Już dzisiaj widać, że nowa umowa nie jest wieloletnim międzynarodowym zobowiązaniem, które powinno być gwarancją ciągłego jak i określonego finansowania jej realizacji w kolejnych etapach. Tym samym może ona przebiegać nie tak, jak zobowiązuje się obecnie strona polska i amerykańska. Ten przypadek, tak jak wcześniejsze (między innymi sposób wprowadzenia do służby w Marynarce Wojennej Nabrzeżnych Dywizjonów Rakietowych), świadczy o tym, że w SZRP, najczęściej nie myśli się systemowo, ale wybiórczo, ignorując fakt, że tylko zrealizowanie całego takiego planu gwarantuje pełne wykorzystanie przez nas systemu. Tym samym oznacza to, że kupno nawet najlepszych systemów na świecie przez SZRP, wcale nie oznacza uzyskania zakładanych zdolności. Samo wprowadzenie dwóch baterii „Wisła” praktycznie niczego nie zmieni, patrząc na całościowe potrzeby SZRP i Polski.

SZRP potrzebują kilku tysięcy pocisków „ziemia-powietrze” oraz systemu, który pozwoliłby na ich optymalne użycie z wykorzystaniem własnego, zbudowanego u siebie systemu obserwacji i wskazywania celów. Tylko bowiem w ten sposób dowodzący obroną będzie mógł w odpowiedni sposób planować optymalne rozmieszczenie i wykorzystanie środków ogniowych i obserwacji.

W ramach podpisanej 28 marca 2018 r. umowy Polska otrzyma dwie baterie systemu Patriot, w skład których wejdą cztery jednostki ogniowe zintegrowane z modułem zarządzania obrona powietrzną IBCS. Oznacza to, że w SZRP wprowadzonych będzie 16 wyrzutni rakietowych typu M903, 4 stacje radiolokacyjne wykrywania i kierowania ogniem ANIMPQ65, 208 bojowych rakiet średniego zasięgu PAC-3MSE, 11 pocisków testowych PAC-3MSE, stacje dowodzenia, skierowana EOC systemu IBCS i jednostki zintegrowanego systemu łączności nowej generacji IFCN.

Zdolności uzyskane w ten sposób, nie będą wynikały z możliwości całego systemu SZRP, ale tylko z właściwości bojowej poszczególnych, działających najczęściej oddzielnie jednostek ogniowych Patriot. Najważniejszym ograniczeniem zakupionych baterii będą radary ANMPQ-65 (120° sektor obserwacji i wykrywania) - mała ich mobilność oraz ich niewielka liczba. Sektorowość obserwacji (120°) wpłynie na stosunkowo niewielki obszar jaki będzie mogła zabezpieczyć jedna jednostka ogniowa. Obszar prawie trzykrotnie mniejszy, jaki wynikałby z możliwości samych rakiet PAC-3MSE. Mogą one atakować bowiem cele powietrzne w kącie 360° wokół wyrzutni.

Patrząc jedynie na strefę jaką zabezpieczają zakupione baterie i oceniając ich możliwości, należy stwierdzić, że MOM chodzi o obronę najważniejszych aglomeracji (skupiających 500 000 mieszkańców) i posiadających jeden lub dwa obiekty strategiczne ważne dla bezpieczeństwa państwa.
W Polsce, która graniczy z Rosją i jest państwem flankowym NATO, powinny być zestawy rakietowe posiadające zdolności zwalczania celów powietrznych dookólnie z maksymalnym promieniem rażenia celów na średnich i dużych wysokościach tj. około 70 km. W ten sposób jedna jednostka ogniowa mogłaby bronić i osłaniać przed atakami z powietrza obszar o powierzchni 15 000 km². Dla zabezpieczenia całego kraju potrzeba więc około dwudziestu dwóch zespołów bojowych, czyli 11-tu baterii rakiet Patriot. Byłby to wtedy poziom optymalny dla potrzeb obronnych RP.

Sytuacja będzie jeszcze mniej sprzyjająca, gdy wziąć pod uwagę zagrożenia pochodzące od rakiet balistycznych i celów niskolecących – rakiet manewrujących lub lotnictwa wsparcia wojsk lądowych. W tym przypadku zasięg jednej jednostki ogniowej spadnie do 40 km, a powierzchnia ochronna zmniejszy się do 5 000km². Chcąc więc ochronić przed rakietami Iskander całe terytorium kraju potrzeba byłoby co najmniej 62 zestawów ogniowych, czyli 31 baterii systemu Patriot.

Planowana do zakupu liczba baterii (8) – pozwala na osłonę jedenastu ważniejszych dla bezpieczeństwa państwa obiektów i osłonę wojsk lądowych, pod jednym wszak warunkiem, że zestawy te będą wyposażone w radary pozwalające prowadzić obserwację dookólnie (360°).

Poważną wadą stacji radiolokacyjnej (radaru) AXIMPQ-65 – zasadniczo wpływającą na żywotność systemu, jest także jej mała mobilność podczas zmiany stanowiska startowego po odpaleniu rakiet. Przeciwnik zdając sobie sprawę z tej wady systemu, aby obezwładnić baterię Patriot nie będzie musiał zniszczyć czterech wyrzutni, a jedynie jeden radar AZIMPQ-65. W ten sposób, 4 wyrzutnie najnowszych rakiet PAC-3MSE będą bezużyteczne. W tym przypadku każda bateria powinna mieć radary zastępcze i tu mogą być wykorzystane polskie radary (np. Bystra).

III.

Bardzo ważnym warunkiem uzyskania zakładanych zdolności systemu obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej RP jest właściwe wdrożenie tak nowoczesnego systemu IBCS, który powinien stać się częścią jednolitego, kompleksowego i zintegrowanego systemu kierowania walką dla całych SZRP, który podobnie jak otwarty i sieciocentryczny system IBCE, działać powinien w obie strony. Rodzaje SZRP oraz rodzaje wojsk powinny być nie tylko odbiorcą informacji, ale również ich nadawcą. Do tego powinno się bezwzględnie dążyć. Jak na razie mówi się jedynie o tym, że IBCS w drugim etapie programu „Wisła” będzie zintegrowany z systemem obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, który ma być realizowany przez polski przemysł obronny. Nie mówi się nic istotnego o podłączeniu do „Wisły” innych rodzajów wojsk itd. Na tym etapie powinna zapaść decyzja o przygotowaniu i realizacji sieciocentrycznego systemu dowodzenia SZRP, którego autonomiczną częścią powinien być system IBCS, system obrony przeciwrakietowej, przeciwlotniczej średniego zasięgu Patriot.

IV.
Ważnym warunkiem, aby system ten uzyskał zakładane zdolności jest to co ma nastąpić po wprowadzeniu na wyposażenie SZRP dwóch baterii Patriot tj. realizacja amerykańskich zobowiązań offsetowych, a w tym powinno się znaleźć: uzyskanie w Polsce zdolności do budowy rakiet przeciwlotniczych i pozyskanie nowoczesnych technologii (w tym opartych na azotku jodu) do budowy w Polsce nowej generacji stacji radiolokacyjnych.

Realizacja tychże zobowiązań offsetowych pozwoliłaby na zbudowanie w Polsce skutecznego systemu obrony powietrznej. W przeciwnym wypadku trzeba to będzie robić drogą kupowania kolejnych samodzielnie działających baterii, co biorąc pod uwagę ogromne potrzeby oraz ograniczone możliwości polskiego budżetu jest niemożliwe.
Wszelkie zobowiązania offsetowe to nie jest dar strony amerykańskiej, ale coś co podnosi koszt programu „Wisła” i za co Polska będzie musiała dodatkowo zapłacić. Poszczególne zobowiązania offsetowe powinny być tak dobrane aby w przyszłości się zwróciły i ten zwrot w przypadku rakiet byłby najbardziej odczuwalny. Chodzi tutaj bowiem o tysiące pocisków, które mogą kosztować nawet 6 milionów dolarów za sztukę (PAC-3MSE). Zakładając, że mamy zakupić 8 baterii Patriot, to musimy uwzględnić środki na zakup 800 pocisków tego typu.

Wszystko jednak wskazuje, że jak na razie będziemy kupować te pociski za granicą! Biorąc pod uwagę powyższe, znamiennym jest, że w komunikatach o amerykańskich zobowiązaniach offsetowych nie ma żadnych informacji ma temat technologii zwiększających możliwości polskiego przemysłu radiolokacyjnego, pozwalających na zbudowanie w Polsce własnego zamiennika radaru (AN/MPQ6. To co powinno być najważniejszym celem kontraktu ustąpiło m.in. zdolności produkcji i serwisowania 30 mm armat Bushmaster czy produkcji i serwisowania samochodów (wyrzutni pojazdów transportowo-załadowczych). Czyli przemysł polski w ramach offsetu do programu „Wisła” staje się podwykonawcą drugiej kategorii! Patrząc na całość pakietu offsetowego, to Polska na obecnym etapie uzyskała jedynie zdolności do eksploatacji systemu Patriot i to też w ograniczonym zakresie.
Prezes PGZ twierdzi, że w I etapie „Wisły” polski przemysł będzie budował swoje kompetencje i przygotowywał się do budowy polskiego zintegrowanego systemu obrony powietrznej.

Ulokowanie w Polsce produkcji wybranych elementów pocisków PAC-3MSE przez koncern Lockheed Martin byłby ważny, gdyby był on fragmentem programu produkcji własnych rakiet przeciwlotniczych, i który byłby zatwierdzony przez stronę amerykańską i z gwarancję finansowania przez stronę polską. Tym samym skończy się to na zapewnieniach pewnej liczby miejsc pracy bez szans uzyskania kompetencji przez polski przemysł. MON poinformowało, że pozyskanie zdolności od Loskheed Martin pozwala m.in. na budowę laboratorium do badań pocisków rakietowych, ale z pewnością chodzi tu o możliwość sprawdzenia i testowania rakiet PAC-3MSE, a nie o budowanie centrum badawczo-rozwojowego nowych, polskich pocisków przeciwlotnicznych. Znamiennym jest w tym wszystkim brak tego rodzaju zobowiązań ze strony koncernu Reytheon.

Koncern Reytheon informował o gotowości uruchomienia w Polsce produkcji własnego niskokosztowego pocisku SkyCeptor.

Uruchomienie już teraz programu budowy własnych rakiet i radarów w oparciu o amerykańską technologię i pomoc, spowodowałaby, że w momencie uruchomienia drugiego etapu „Wisły” oraz „”Narwi”, moglibyśmy skorzystać w pewnym stopniu z własnych produktów, a to także stworzyłoby możliwość ich sprzedaży za granicą.

O wiele łatwiejszą sprawą byłoby uruchomienie produkcji radarów z zastosowaniem technologii azotku galu. Przemysł radiolokacyjny był naszą najsilniejszą stroną. Uruchomienie tej produkcji z pomocą amerykańskich technologii pozwoliłoby stosunkowo szybko wyprodukować radar dookólny.

V.

O powodzeniu procesu budowy nowoczesnego systemu obrony powietrznej „Wisła” zadecyduje drugi etap realizacji tego programu. Tutaj pojawiają się obawy co do jego efektów. Obawy te wynikają z faktu, że jak na razie, podczas jego realizacji, występują te same zachowanie decydentów, którzy podobnie jak to miało już miejsce wcześniej przy realizacji Programu Technologicznej Modernizacji SZRP – przesuwają na później najkorzystniejsze i najtrudniejsze zadania, bez których to co już zrobiono, jest mało efektywne i wykorzystywane w części swoich możliwości.

Zamrożono więc na kolejne lata program budowy polskich rakiet przeciwlotniczych, odsunięto w czasie zamianę generacyjną w polskim przemyśle radiolokacyjnym i nie podjęto ostatecznej decyzji o wyprowadzeniu systemu IBCS szerzej niż w programie „Wisła”.

Tymczasem otrzymanie od amerykańskiego przemysłu zobowiązania do uruchomienia produkcji niskokosztowych pocisków – w Polsce powinno być najważniejszym warunkiem podpisania kontraktu na system Patriot. Ważną sprawą, która powinna być wynegocjowana to pomoc by licencjodawca pomógł w uzyskaniu tych zdolności.

Optymiści uważają, że umowa za zakup dwóch baterii Patriot to dobry znak ku przyszłości. Niektórzy natomiast uważają, że ważniejsze (z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa) jest pozyskanie technologii na budowę wykorzystywanych przez nie rakiet i radarów niż budowa pojazdów wchodzących w skład jednostek ogniowych. Jeżeli uczciwie podejdziemy do tych dwóch opinii to odpowiemy sobie na pytanie, czy podpisana umowa jest sukcesem na miarę naszych potrzeb i możliwości.

oprac. : eGospodarka.pl

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.