eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaEuropa › Europa: wydarzenia tygodnia 10/2018

Europa: wydarzenia tygodnia 10/2018

2018-03-11 17:19

  • Trwają dyskusje ekspertów na temat sposobu tworzenia kolejnego budżetu unijnego. Mówi się, że po 2020 powinien on wzrosnąć do 1,3 proc. dochodu narodowego brutto UE-27. (obecnie jest to 1,04 proc.). Dominuje opinia, że będzie on trudny ze względu na Brexit, oraz pojawienie się wydatków na nowe cele związane m.in. z migracją czy obronnością. Nowe, większe koszty będą też wynikać z międzynarodowych zobowiązań w zakresie ochrony klimatu. Koniecznością staje się i przeznaczenie większych środków na pomoc dla krajów słabiej rozwiniętych. Z drugiej strony ograniczone środki skłaniają do rozważania sposobów ograniczenia wydatków i mówi się tu o cięciach w polityce spójności oraz o zmniejszeniu funduszy strukturalnych UE (nawet o jedną trzecią). Na podział unijnych środków będą wpływać globalne procesy rywalizacyjne w skali ogólnoświatowej, w których kluczową rolę będą odgrywać wydatki na inwestycje w procesy innowacyjne.
  • Brexit wymusza zmiany organizacyjne ważnych instytucji. Wiele wskazuje na to, że niemiecki Frankfurtu nad Menem systematycznie i konsekwentnie umacnia swoją pozycję jako unijne centrum finansowe UE. Tym razem prestiżowy szwajcarski bank UBS planując zmiany w swojej organizacji po brexicie poinformował swoich pracowników, że przeniesie część personelu do. Obecnie UBS zatrudnia w Londynie 5 tys. pracowników. To jednak nie wszystko. Szwajcarski bank podał w swoim rocznym raporcie, że połączy brytyjską filię UBS Limited z UBS Europe SE, który ma siedzibę w Niemczech. Także Goldman Sachs poinformował, że zaczął przenosiny grupy swoich bankierów do Frankfurtu. W końcu ubiegłego roku
  • Polska realizuje własną politykę energetyczną. Oddano do eksploatacji gazoport. Według rządu planowo postępują prace nad gazociągiem Baltic Pipe między Polską a Danią. Rządy Polski oraz Litwy porozumiały się w sprawie szczegółów technicznych i organizacyjnych dotyczących budowy gazociągu łączącego oba kraje. Prace nad GIPL ruszą w 2019 r., a gazociąg ma zapewnić państwom bałtyckim większe bezpieczeństwo energetyczne. Kolejny kryzys w dostawach gazu z Rosji na Ukrainę spowodował, że do ukraińskich rurociągów gazowych płynie gaz z Polski.
  • Świat mimo różnic w interesach stara się tworzyć w miarę czyste reguły. Jedną z kluczowych spraw są reguły podatkowe, a mówiąc precyzyjniej walka z unikaniem płacenia podatków, lub ze znacznym ich zmniejszaniem. Od tej "choroby" nie są wolne także kraje Starego Kontynentu. Jednym z działań unijnych jest tworzenie i publikowanie czarnej listy krajów uznawanych za tzw. raje podatkowe. Ostatnio opublikowano informację, że na tą listę trafi 9 krajów w tym Bahamy, Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych oraz Saint Kitts i Nevis, a także Samoa Amerykańskie, Guam, Namibia, Palau, Samoa oraz Trynidad i Tobago. Unijne kraje wywierają silną presję na rządy krajów znajdujące się na tej liście. Wiele z tych działań okazuje się skutecznych, bo w najbliższym czasie z czarnej listy mają być wykreślone: Bahrajn, Wyspy Marshalla i Saint Lucia i zostaną przeniesione na tzw. szarą listę. Nie oznacza to, że nie ma zastrzeżeń do krajów, które dziś nie są na tej liście. Poza listą są dziś kraje unijne, do których są zastrzeżenia. Okazuje się, że wg organizacji walczących z korupcją takie kraje jak Malta i Luksemburg powinny się na niej znaleźć.
  • Pozycja kobiet w biznesie wzrasta, będą też zrównane płace kobiet i mężczyzn. To ważna zmiana, a ustawowo wprowadza ją rząd francuski. Nowe reguły zapowiedział to premier Francji Edouard Philippe. Na firmy, które nie podporządkują się i nie doprowadzą do zlikwidowania różnic w płacach kobiet i mężczyzn (mają na to trzy lata) będą nałożone wysokie kary. Dziś we Francji mężczyźni zarabiają średnio 9 proc. więcej niż kobiety. Dzieje się tak, chociaż obowiązujące prawo wymaga równych płac dla obu płci od 45 lat. Warto tu dodać, że według danych z 2016 roku nie ma kraju, w którym kobiety zarabiałyby tyle samo co mężczyźni. Należy podkreślić, że największe firmy - w tym Apple, Facebook, Amazon, Pepsi, Cisco czy PwC - już w 2016 roku zadecydowały o zobowiązaniu się do wyrównania płac kobiet i mężczyzn. W Polsce jest nadzieja, że do 2021 roku wyrównają się zarobki kobiet i mężczyzn, ale praktycznie równouprawnienie jeszcze dłużej będzie u nas pojęciem teoretycznym.
  • Jest poważne niebezpieczeństwo wojny handlowej. Pierwsze działania w tym zakresie poczynił prezydent USA Donald Trump wprowadzając cła na import stali i aluminium. Tłumaczy to troską o amerykański przemysł i koniecznością ochrony tych branż. Nie ulega wątpliwości, że decyzja ta uderzy w producentów tak w Europie, jak i w Azji. Trzeba liczyć się z "efektem domina", bo te materiały są powszechnie stosowane w wielu branżach. Ta decyzja w stosunku do Meksyku i Kanady może być złagodzona, a nawet cofnięta pod warunkiem zgody tych krajów na renegocjacje układu NAFTA. Nie może na to liczyć Europa, a nerwowość w ramach UE wzrasta. Tym bardziej, że prezydent USA Donald Trump zagroził europejskim producentom samochodów nałożeniem ceł na import pojazdów do USA. Ta groźba stanie się faktem, jeśli Unia Europejska zdecyduje się na własne cła w odwecie za nałożenie opłat na import do USA stali i aluminium. W odpowiedzi niemieckie firmy motoryzacyjne wezwały europejskich polityków do uniknięcia "za wszelką cenę" wojny handlowej Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi! Jest to poważny problem dla branży motoryzacyjnej Niemiec, bo Stany Zjednoczone są drugim co do wielkości miejscem eksportu niemieckich producentów samochodów (za Chinami). Także produkcja samochodów i części samochodowych są największym źródłem dochodu z eksportu w Niemczech. Analitycy wyliczyli, że pełna wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską może zmniejszyć wzrost gospodarczy Niemiec o 1 pkt proc! Będzie to miało znaczący wpływ na gospodarki innych unijnych krajów.

Komentarz do wydarzeń gospodarczych

WYNIK WYBORÓW WE WŁOSZECH NIE WSTRZĄSNĄŁ RYNKIEM. TYGODNIOWY PRZEGLĄD RYNKU OBLIGACJI.

Włochy zagłosowały, ale rynek nie wpadł w panikę. Głównym czynnikiem wpływającym na rentowności włoskich obligacji skarbowych jest EBC. Populizm może stanowić „nową normalność”

W ubiegłym tygodniu, kiedy większość z nas oddawała się hygge siedząc przed telewizorem z filiżanką gorącej czekolady, Włosi ruszyli do urn. Wybory w tym kraju to ważne wydarzenie społeczne: ludzie udają się na najbliższą piazzę, zasiadają w jednej z wielu kawiarni i popijają espresso, czytając gazety.

Następnie statecznie podążają w kierunku lokalu wyborczego, zatrzymując się co chwila, aby powitać przyjaciół i wymienić uwagi na temat wyborów. W drodze z kawiarni do lokalu wyborczego przeciętny Włoch może wielokrotnie zmienić zdanie co do najlepszego kandydata, jednak wie, że w momencie, gdy chwyci ołówek, nastąpi chwila prawdy i że podejmie wówczas decyzję, na kogo głosować.

Chwila ta ma posmak zwycięstwa dla każdego, kto wierzy w demokrację i chce wnieść wkład w przyszłość swojego kraju. Jednak w przypadku wyborów 4 marca trudno jest określić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy głosowaniem a przyszłością Włoch; jasne jest jedynie, że czeka nas dalszy polityczny chaos.

Największą liczbę głosów (32,67%) uzyskał populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd, podczas gdy prawicowa koalicja w składzie: Lega Nord, Forza Italia i dwa pomniejsze ugrupowania otrzymała większość głosów, potencjalnie upoważniającą ją do utworzenia rządu (37%).

Wyraźnym przegranym jest Partia Demokratyczna pod przewodnictwem Renziego, która uzyskała niespełna 20% głosów; w efekcie lider ugrupowania został zmuszony do popełnienia politycznego samobójstwa, czyli do dymisji z funkcji przywódcy rządzącej partii centrolewicowej.

Oczywiste jest, że wyniki wyborów nie pozwalają na utworzenie jakiejkolwiek jasnej i bezproblemowej koalicji, co oznacza, że kadencja przyszłego włoskiego rządu może być znacznie skrócona.

Pomimo uzasadnionych prognoz, że chaos wywołany włoskimi wyborami spowoduje wyprzedaż na europejskim rynku, oznaki osłabienia pojawiły się wyłącznie w samych Włoszech. Chociaż po otwarciu giełd w poniedziałek kontrakty terminowe na dziesięcioletnie BTP poszły w dół o 101 ticków, rentowność benchmarkowych dziesięcioletnich BTP wzrosła o zaledwie siedem punktów bazowych do 2,02%, a w ciągu dnia spadła, osiągając 1,99% na zamknięciu.

Różnica rentowności dziesięcioletnich obligacji włoskich i niemieckich w poniedziałek lekko wzrosła do 135 punktów bazowych, pozostając jednak znacznie poniżej poziomu 160 punktów bazowych odnotowanego na początku tego roku.

Zaskoczeniem był masowy wzrost cen obligacji krajów peryferyjnych przy równoczesnym spadku rentowności o około 5 punktów bazowych. Wyniki obligacji krajów peryferyjnych są zwykle skorelowane z krajami należącymi do tej grupy. W poniedziałek jednak zależność ta nie zaszła, co oznaczało, że w opinii inwestorów niestabilność polityczna we Włoszech nie wiązała się z ryzykiem zarażenia.

Mimo iż wybory we Włoszech stanowiły wydarzenie o minimalnym oddziaływaniu, reakcja rynku powinna dać nam mocno do myślenia w odniesieniu do sytuacji na europejskim rynku obligacji i do potencjalnych implikacji dla inwestorów na tym rynku.

Przede wszystkim musimy sobie uświadomić, że nastąpił koniec zmienności. Kto to spowodował? Europejski Bank Centralny. Całkiem niedawno EBC oświadczył, że nie jest mu spieszno do wygaszania luzowania ilościowego i podwyższania stóp procentowych, jasno dając do zrozumienia, że nie zamierza zmarnować wykonanej dotąd dobrej roboty. Reakcja rynku na wybory we Włoszech oznacza, że w opinii inwestorów 8 marca, na posiedzeniu EBC w celu przeglądu polityki pieniężnej, nie zostaną zapowiedziane żadne gwałtowne ruchy.

W istocie, gdy tylko EBC rozpocznie usztywnianie polityki pieniężnej, BTP pójdą na pierwszy ogień w strefie euro.

Ponadto należy wziąć pod uwagę, że być może populizm stał się już normą. Włochy nie są pierwszym europejskim krajem, który wykazał poparcie dla partii populistycznych, przez co zwycięstwo tego rodzaju ugrupowania było do przewidzenia. Dodatkowo, nawet ugrupowania populistyczne muszą zmierzyć się z faktem, iż wynik wyborów oznacza zawieszenie parlamentu, a zatem do sprawowania rządów konieczne jest dojście do porozumienia z pozostałymi partiami.

To ważny aspekt, ponieważ w efekcie partie polityczne muszą uelastycznić swoje stanowisko, aby efektywnie sprawować władzę (alternatywą jest skrócona kadencja rządu). Dla inwestorów nie musi to oznaczać wysokiego ryzyka; w istocie wręcz potwierdza to, że zasadnicze elementy włoskiego status quo utrzymają się dłużej, niż wskazywałby na to bezpośredni wynik wyborów, ponieważ nacjonalistyczne plany populistów nie będą mogły zostać wdrożone w praktyce.

Pomimo wsparcia EBC, można zakładać, że włoskie BTP w ciągu najbliższych kilku miesięcy stracą na wartości. Od rozpoczęcia luzowania ilościowego w marcu 2013 r. do dziś średnia rentowność dziesięcioletnich BTP wynosiła 2,387%. Jest wysoce nieprawdopodobne, by włoskie obligacje skarbowe wykroczyły poza ten poziom; możliwy jest jednak wzrost o 25/30 punktów bazowych (w efekcie którego rentowność dziesięcioletnich BTP wyniosłaby 2,30%), w szczególności, jeżeli obligacje te pozostawałyby pod presją przez dłuższy czas w przypadku, gdyby na czele rządu stanęli populiści.

W kontekście ostatnich wydarzeń wzrost o 30 punktów bazowych może nie wydawać się duży, należy jednak pamiętać, że mimo iż zagraniczni inwestorzy mogą sprzedawać obligacje lub je przetrzymywać, realny krajowy pieniądz to główny nabywca i największe wsparcie dla włoskiej krzywej dochodowości, co oznacza, że w przypadku jakichkolwiek oznak osłabienia inwestorzy krajowi zaczną kupować więcej obligacji skarbowych, aby skorzystać z rosnących rentowności.

Podsumowując, włoski populizm nie sprowadzi Europy na dno.

Althea Spinozzi, manager ds. obrotu, Saxo Bank

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.