eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Bezrobocie w Polsce: długoterminowe perspektywy

Bezrobocie w Polsce: długoterminowe perspektywy

2017-10-19 12:01

Bezrobocie w Polsce: długoterminowe perspektywy

Szukanie pracy © pressmaster - Fotolia.com

Ostatnie przewidywania Narodowego Banku Polskiego dowodzą, że u schyłku bieżącego roku bezrobocie w naszym kraju ma być nie większe niż 5,3 procent. Co więcej, następny rok ma zakończyć się wynikiem 4,9 proc., a kolejny - 4,6 proc. NBP zakłada również, że inflacja utrzyma się na poziomie poniżej 2,5 proc., co powinno zarówno umocnić pozycję pracowników, jak i trend na wzrost wynagrodzeń. Co o tych prognozach myślą inni?
- Informacje podane przez NBP mogą napawać pracowników optymizmem. W najbliższym czasie nie powinno zabraknąć ani pracy ani podwyżek wynagrodzenia. Z drugiej jednak strony, ta sytuacja stawia przed pracodawcami wiele wyzwań i w dłuższym horyzoncie czasowym może całej gospodarce odbić się czkawką - mówi Agnieszka Skuza, Sales Director w Adecco Poland.

Wielka dziura w rynku pracy


Statystyki GUS dowodzą, że już dziś na na obsadzenie czeka 120 tysięcy etatów. Ta dziura jest efektem coraz większych problemów z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników.
- Warto zdawać sobie sprawę, że prawa rządzące rynkiem pracy są identyczne jak te, które regulują rynek towarów czy surowców - nieuchronnym efektem przewagi popytu nad podażą jest wzrost cen. W tym przypadku towarem, o którego zakup walczą pracodawcy, są umiejętności pracownika – tłumaczy Agnieszka Skuza. - Widać zatem, że presja na wzrost wynagrodzeń nie powinna być niczym zaskakującym.

Dane Eurostatu wskazują, że w 2016 roku Polska była siódma w całej Unii Europejskiej pod względem szybkości wzrostu kosztów pracy (4,5 proc. rocznie). Najdynamiczniejsze w tym zestawieniu były Rumunia i Bułgaria. Przed Polską były jeszcze Litwa, Łotwa, Estonia oraz Węgry.
- Niskie bezrobocie jest dla Polski jednym z najważniejszych wyzwań w ostatnich latach. Brak pracowników powoduje, że musimy przestawić się z konkurowania kosztami pracy na realną innowacyjność – wskazuje Agnieszka Skuza. - Jeśli to się uda, Polska dołączy do gospodarek rozwiniętych i nie wpadnie w pułapkę średniego dochodu, jak to miało miejsce choćby w Hiszpanii, pogrążonej w tej chwili w głębokim kryzysie.

Musimy także brać pod uwagę fakt, że inwestorzy, którzy rozważają Polskę jako miejsce ich ekspansji, bardzo dokładnie analizują poziom bezrobocia i szansę realnego znalezienia kadry – pracowników chętnych do podjęcia pracy) – to jeden z kluczowych czynników stanowiących o inwestycyjnej atrakcyjności danego regionu.

fot. pressmaster - Fotolia.com

Szukanie pracy

Według prognoz NBP, pod koniec roku bezrobocie w Polsce ma być nie większe niż 5,3 procent.


Bez armii młodych


Długofalowe prognozy demograficzne nie są dla Polski korzystne. Według opracowanej przez GUS prognozy demograficznej na 2050 rok, Polaków ma być od 32,1 mln (prognoza zakładająca niewielką dzietność) do 36,3 mln (prognoza zakładająca bardzo wysoką dzietność). Dane Banku Światowego wskazują, że w tej chwili obywateli Polski jest 37,9 mln.
- Kurcząca się populacja oznacza, że na rynku będzie jeszcze mniej chętnych do pracy. Co ciekawe, prognozy GUS zakładają przede wszystkim wyludnianie się miast. – wskazuje Agnieszka Skuza. - W tak długiej perspektywie zmniejszanie się populacji stanowi równię pochyłą. Rodzi się mniej kobiet, które z kolei rodzą mniej kolejnych kobiet. Zachętą do posiadania dzieci powinny być jednak przesłanki, dające potencjalnym rodzicom możliwości godzenia pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci, a nie tylko ekonomiczne wsparcie. Musimy zadbać o to, aby społeczeństwo polskie miało w sobie ducha przedsiębiorczości i było zainteresowane pracą zawodową i rozwojem. Nie chcemy być przecież krajem taniej siły roboczej, którą łatwo zastąpić jeszcze tańszym źródłem lub poprzez automatyzację.

Automatyzacja i kryzys


Tak niskie bezrobocie powoduje, że polski rynek, aby utrzymać konkurencyjność i rozwój, będzie musiał być zasilany imigrantami. Jednak rynek funkcjonuje jako całość i wszystkie procesy na siebie wzajemnie oddziałują.
- Myślenie, że imigranci nie wiedzą, co u nas się dzieje, jest naiwnością. Już w tej chwili pracownicy z Ukrainy podwyższyli swoje oczekiwania finansowe nawet o 30 procent w stosunku do ostatnich miesięcy - wskazuje Agnieszka Skuza. - W gruncie rzeczy, sam pomysł, że całą dziurę pracowniczą w rynku pracy uda się zasypać imigrantami jest niedorzeczny w dłuższej perspektywie czasowej. Nie można traktować krajów ościennych jako nieskończonego rezerwuaru tanich pracowników. Dlatego w tej chwili wszystko zależy od pracodawców.

Zdaniem ekspertki, Polska poprzez wyniki, jakie osiągnęła, wykonała historyczny skok, jednak paliwo rozwoju gospodarczego, czyli tania praca, powoli zaczęło się kończyć. Jeśli uda się na fali koniunktury przestawić polską ekonomię na bardziej innowacyjne tory, w dłuższej perspektywie pracownicy nie są zagrożeni. Jeśli się to jednak nie uda, bezrobocie wzrośnie, gdyż Polska stanie się zbyt droga jak na kraj-montownię, ale wciąż bez perspektyw na budowę dobrobytu własnymi siłami.
- Pytanie, czym się ten skok zakończy. Jeśli uda nam się przestawić gospodarkę z odtwórstwa na innowacje oraz konkurowanie jakością a nie ceną, będzie to skok w chmury. Jeśli nie, to będzie to skok w przepaść – podsumowuje Agnieszka Skuza.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

1 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: