eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaEuropa › Europa: wydarzenia tygodnia 30/2017

Europa: wydarzenia tygodnia 30/2017

2017-07-29 20:46

  • Europa liczy przyszłe straty. Amerykański kongres przyjął ustawę o sankcjach wobec Rosji za ingerencję w prezydenckie wybory i konflikt ukraiński. Komisja Europejska opracowała listę unijno-rosyjskich projektów energetycznych, które mogą zostać dotknięte sankcjami USA. Są na niej: projekt budowy zakładów gazu skroplonego (LNG) w rejonie portu Ust-Ługa (110 km na zachód od Petersburga), gazociąg Błękitny Potok (Blue Stream) z Rosji do Turcji oraz oba gazociągi Nord Stream po dnie Bałtyku. Jest też na niej projekt rozbudowy Sachalin-2, zakładu produkcji LNG, a także rurociąg naftowy CPC (kaspijskie konsorcjum rurociągowe), Gazociąg Południowokaukaski (Baku-Tbilisi-Erzurum), pola Zohr w Egipcie i import gazu do UE z azerskiego złoża Szach Deniz. Teraz prezydent USA będzie musiał wnieść do Kongresu o zniesienie sankcji z nowej ustawy i to niższa izba parlamentu będzie musiała zaakceptować lub odrzucić taką propozycję prezydenta. Wcześniejsze sankcje były wprowadzane i anulowane przez dekrety prezydenckie.
  • Koszty kryzysu migracyjnego. Włoski rząd poinformował, że w tym roku rząd Włoch w związku z kryzysem migracyjnym wyda 4,2 mld euro. W poprzednim roku wydatki te wyniosły 3,6 mld euro.
  • Europa krytykuje nowe amerykańskie sankcje. Do niektórych państw europejskich, przede wszystkim Niemiec, a także do Brukseli dołączyła ostatnio Francja. Amerykański Kongres krytykują także przedstawiciele europejskich koncernów. Tak dyplomacja, jak i wielki biznes podważają legalność ustawy przyjętej w tej sprawie przez amerykański Kongres.
  • Gospodarka Eurolandu. MFW prognozuje wzrost gospodarczy w krajach strefy euro na poziomie 1,9 proc. w 2017 r. a w 2018 r. ma on wynieść 1,7 proc.
  • Gospodarka Europy rozwijającej się. Prognoza MFW dynamiki wzrostu dla krajów Europy rozwijającej się (należy do niej Polska, Turcja, Rumunia, Węgry, Bułgaria, Serbia, Chorwacja, Albania, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, Macedonia oraz Czarnogóra) wynosi 3,5 proc. w 2017 r. i 3,2 proc. w 2018 r.
  • Gospodarka Wielkiej Brytanii. Według prognozy na 2017 r. dla Wielkiej Brytanii, tegoroczny wzrost PKB wyniesie 1,7 proc., a w 2018 r. spadnie do 1,5 proc.
  • Unijna odpowiedź na amerykańskie sankcje. UE przygotowuje odpowiedź nałożone przez Waszyngton nowe sankcje na Rosję. Zdaniem KE sankcje uderzają w unijne interesy i w europejskie firmy.
  • Chińska ekspansja inwestycyjna w Europie. Trwa i dalej rozwija się proces wykupywania przez Chiny europejskich firm technologicznych. UE ogłosiła zamiar przeciwdziałania temu procesowi
  • Wielka Brytania i ochrona klimatu. od 2040 roku wprowadzi zakaz sprzedaży nowych silników spalinowych. To element rządowej strategii na rzecz zwalczania zanieczyszczenia powietrza. O sprawie poinformował minister środowiska Michael Gove. Rząd Niemiec nie zamierza pójść w ślady Wielkiej Brytanii,
  • Rating Czech. Agencja S&P Global Ratings potwierdziła rating Czech na poziomie "AA-" z perspektywą stabilną. Agencja uzasadnia rating podkreślając m.in. silne instytucje oraz funkcjonujące mechanizmy kontroli i równowagi.
  • Polska i spółka PGNiG przegrały. Sąd Unii Europejskiej oddalił wnioski Polski i spółki PGNiG w sprawie zawieszenia wykonania decyzji KE dotyczącej przeprowadzenia aukcji na 50 proc. zdolności przesyłowych gazociągu Opal (to odnoga Nord Stream biegnąca wzdłuż polsko-niemieckiej granicy do Czech).
  • Facebook, Google i Twitter zagrożone sankcjami. Władze Unii Europejskiej żądają, aby te firmy wprowadziły zmiany w warunkach korzystania ze swoich serwisów. Ich działania mają być zgodne z unijnymi przepisami. Ich dotychczasowe działania w tym zakresie zostały uznane za niewystarczające.
  • Porsche Cayenne też ma kłopoty. Niemiecki rząd podjął decyzję o zakazie dopuszczania do ruchu samochodów tej marki. Równocześnie 22 tys. pojazdów zostało wezwanych do serwisu. Producentowi postawiono zarzut nielegalnego manipulowania emisją spalin.

Komentarz do wydarzeń gospodarczych

W WAKACJE ROŚNIE ZAPOTRZEBOWANIE NA POLSKICH OPIEKUNÓW ZA GRANICĄ. GŁÓWNIE W NIEMCZECH.

Znajomość języka i doświadczenie w opiece nad osobami starszymi, choćby z prywatnego życia, to podstawowe wymogi pozwalające na znalezienie pracy w charakterze opiekunki za granicą. Wakacje i Boże Narodzenie to okresy wzmożonego zapotrzebowania na usługi tego typu, głównie w Niemczech. Chętnych do pracy nie brakuje, ale i tak popyt przewyższa podaż. Osoby zatrudnione jako opiekunowie mogą liczyć na 4–6 tys. zł netto.

– Polskie opiekunki osób starszych są poszukiwane za granicą, jest to widoczne zwłaszcza w Niemczech, gdzie zapotrzebowanie jest bardzo duże – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Celina Adamek z firmy ATERIMA MED, zatrudniającej opiekunów z Polski. – ATERIMA MED poszukuje kandydatów, którzy znają język niemiecki co najmniej w stopniu komunikatywnym i mają doświadczenie, przy czym doświadczenie nie musi być zdobywane w zawodzie w Polsce. To może być domowe doświadczenie w opiece nad osobami starszymi, np. rodzicami czy dziadkami.

Osoba decydująca się na tego rodzaju pracę w Niemczech może liczyć na wynagrodzenie od 1000 do 1350 euro na rękę miesięcznie. Dla porównania w Polsce średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w maju 2017 roku wyniosło niespełna 4,4 tys. zł brutto i jest to średnia dla wszystkich branż. Zapewne zarówno zapotrzebowanie, jak i stawki będą rosły ze względu na starzenie się europejskiego społeczeństwa.

– W Niemczech zapotrzebowanie na opiekunki osób starszych na pewno będzie rosło. Jest to społeczeństwo szybko starzejące się i to zjawisko jest tam dużo bardziej odczuwalne i widoczne niż w Polsce – mówi Adamek. – W Polsce również będzie rosło zapotrzebowanie, choć na razie rynek jest mało rozwinięty. Naszym zdaniem potrzeba czasu, aby ten rynek rozwinął się bardziej.

W Europie już 22 mln ludzi wymaga opieki. To niemal dwa razy tyle, ile dziesięć lat temu. W samych Niemczech do 2030 roku będą potrzebni opiekunowie do niemal 3,5 mln osób.

– W Niemczech to zapotrzebowanie jest bardzo duże. Jako ATERIMA MED, czyli jedna z firm, które oferują taką pracę właśnie w tym kraju, odnotowujemy rokrocznie coraz większe zainteresowanie ze strony klientów. Dużo osób się do nas zgłasza, natomiast cały czas kandydaci z Polski nie w pełni pokrywają potrzeby rynku w Niemczech – informuje Celina Adamek.

Dodaje, że w Niemczech łatwo o ofertę, trzeba tylko spełnić wymagania językowe i te dotyczące doświadczenia w opiece nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi. Dodatkowo wakacje są jednym z tych okresów – obok Świąt Bożego Narodzenia – kiedy liczba ofert rośnie.

– Polacy za granicą nie są już postrzegani jako tania siła robocza. Mają opinię cenionych i poszukiwanych za granicą specjalistów w krajach takich jak Francja, Niemcy, Holandia czy Belgia – wymienia przedstawicielka ATERIMA MED. – Są to osoby z takich branż jak budownictwo, branża wykończeniowa, ale również monterzy, specjaliści w zakresie aspektów technicznych. To osoby dobrze wykształcone, specjaliści w swojej dziedzinie. Takie osoby nie mają problemu ze znalezieniem bardzo dobrze płatnej pracy na Zachodzie.

Według CBOS najpopularniejszym kierunkiem, w którym udają się Polacy, by podjąć pracę za granicą, są Niemcy (w 2016 roku był to wybór 41 proc. osób). Kolejnym jest Wielka Brytania (23 proc.), a to wynik o niemal połowę niższy. Jedną z przyczyn dysproporcji jest decyzja o brexicie, która Brytyjczycy podjęli w czerwcu 2016 roku. Na słabszym zainteresowaniu Wyspami zyskała Holandia: jedna piąta Polaków poszukujących pracy poza granicami ojczyzny wybrała właśnie ten kraj.

W najbliższym czasie problemem mogą się jednak stać unijne regulacje dotyczące pracowników delegowanych. Zakładają one konieczność wypłacania pracownikom czasowo wysłanym do pracy w innych krajach Unii Europejskiej wynagrodzenia na takich samych zasadach, jakie obejmują lokalnych pracowników. To stwarza problem zarówno w sferze ustalania wysokości wynagrodzeń, jak i w zakresie samej ich struktury, bo zasady wynagradzania różnią się w zależności nie tylko od kraju, lecz także nawet okręgu czy zakładu pracy. Tymczasem więcej niż co piąty pracownik delegowany w UE pochodzi z Polski.

– Delegowanie pracowników, które umożliwia czasowe wyjazdy za granicę, jest zagrożone. Państwa takie jak Francja, Belgia czy Holandia mają zakusy, aby ograniczyć możliwości delegowania osób z Europy Środkowo-Wschodniej, co najbardziej uderzyłoby w Polskę, ponieważ jesteśmy liderem w tym obszarze. Polscy pracodawcy wysyłają najwięcej pracowników za granicę. Te liczby rokrocznie rosną – zauważa Celina Adamek.

W świetle planowanych zmian najwięcej mówi się o branży transportowej, jednak jest to jedynie czubek góry lodowej. Zagrożonych jest więcej branż, w których wyspecjalizowały się polskie firmy.

Celina Adamek ATERIMA MED

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.