eGospodarka.pl

eGospodarka.plWiadomościGospodarkaRaporty i prognozy › Po co nam giełda wierzytelności?

Po co nam giełda wierzytelności?

2017-05-27 00:50

Po co nam giełda wierzytelności?

Jaką rolę pełni giełda wierzytelności? © Pakhnyushchyy - Fotolia.com

Giełda wierzytelności ma w Polsce już ponad dwudziestoletnią historię. Postęp technologiczny, a zwłaszcza dynamiczny rozwój narzędzi internetowych, sprawił jednak, że w ostatnim czasie mocno zyskała ona na znaczeniu. Co powoduje, że wierzyciele handlują wierzytelnościami na giełdach? Dlaczego tego rodzaju informacje okazują się potrzebne? Odpowiedzi na te i inne pytania przynosi najnowsze opracowanie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych "Giełdy wierzytelności w Polsce". Warto do niego zajrzeć zanim jeszcze zdecydujemy się skorzystać z oferty jednej z 50 funkcjonujących na rodzimym rynku giełd.
W I kwartale br. wartość wierzytelności wystawionych na działających w Polsce giełdach przekroczyła 2,8 miliarda zł. Systematycznie rośnie rzesza dłużników, których długi wystawiane są na sprzedaż. W III kwartale 2016 roku było ich około 110 tys., po trzech miesiącach - 130 tys., a pod koniec marca br. już przeszło 143 tys. Średni dług per capita to 20 tys. złotych.

Jaką rolę pełni giełda wierzytelności


Przede wszystkim jest to sprzedaż wierzytelności. Polega ona na skojarzeniu wierzyciela z podmiotem, który jest zainteresowany kupnem wierzytelności. Cel tego zakupu może być różny jak np. kompensacja czy potrącenie we wzajemnych rozliczeniach. Praktyka pokazuje, że działalność większości podmiotów funkcjonujących na giełdach jest uzupełniająca do podstawowej, która przeważnie również łączy się z zarządzaniem i obrotem wierzytelnościami.

Raport KPF dowodzi, że giełda wierzytelności, a konkretnie wystawienie na niej wierzytelności, może wywołać bądź powiększyć skłonność dłużnika do wywiązania się z zaległych zobowiązań. I ta windykacyjna rola giełdy wierzytelności, w którą wchodzi naturalnie, wydaje się częstym powodem powstawania dużej liczby stosunkowo małych giełd. Nawet małe firmy windykacyjne, działające na lokalnych rynkach lub w niszowych branżach, publikują informacje o długach. Trudno jednak zweryfikować, czy chodzi tu o stworzenie kolejnego narzędzia zarządzania wierzytelnościami, czy też o wykorzystanie naturalnej roli giełd do powiększania skłonności dłużnika do wywiązania się z zobowiązań.

fot. Pakhnyushchyy - Fotolia.com

Jaką rolę pełni giełda wierzytelności?

Przede wszystkim jest to sprzedaż wierzytelności. Polega ona na skojarzeniu wierzyciela z podmiotem, który jest zainteresowany kupnem wierzytelności.


– Trudno jest znaleźć miarę skuteczności giełd jako narzędzia do odzyskiwania należności – wyjaśnia Sławomir Szopa Prezes Zarządu firmy Big Consulting, współpracującej z KPF w zakresie prac nad raportem. – Po przeprowadzonym przez nas sprawdzeniu ok. 360 000 rekordów, dotyczących długów wystawianych na sprzedaż w giełdach wierzytelności, okazało się, że już w kolejnym miesiącu ponad 10% tych długów zostało wycofanych z giełdy, a po roku niemal 20% z nich nie było już na giełdzie. Na ten efekt może się składać zarówno dokonanie sprzedaży wierzytelności na giełdzie, jak i spłata zobowiązania przez samego dłużnika.

Znaczenie funkcjonowania giełd dla wzmocnienia skuteczności odzyskiwania należności będzie rosło pod warunkiem, że dostęp do informacji o wystawionym na sprzedaż zadłużeniu będzie łatwy i tani. Tylko wtedy możliwe będzie zwiększenie zainteresowania ich działaniem w tym zakresie, które jest pozytywnie oceniane w porównaniu do innych narzędzi zarządzania wierzytelnościami.
– Aby jednak podnieść tę efektywność, wskazane są działania, mające na celu konsolidację samych informacji oraz narzędzi służących do wyszukiwania – dodaje Sławomir Szopa.

Prewencja równie istotna


Innym powodem, dla którego giełda wierzytelności okazuje się być pomocna, jest poszukiwanie informacji o podmiocie gospodarczym, którego wiarygodność i solidność biznesowa ma być oceniona. Informacja o wystawionym na sprzedaż zadłużeniu jest bowiem informacją wpływającą negatywnie na ocenę wiarygodności płatniczej takiego podmiotu. Czy wykorzystanie informacji z giełd w procesie weryfikacji wiarygodności jest skuteczne?
– Zapewne tak, aczkolwiek tutaj również trudno znaleźć miarę do oceny skuteczności. Najczęściej stosuje się dwa mierzalne czynniki, pozwalające na porównanie efektywności prewencyjnej giełd, jakimi są hit-rate[2], czyli procentowy udział trafień w puli zapytań oraz cena, przy czym ten pierwszy zależy bardzo silnie od tego, kto sprawdza (wyszukuje) informacje – stwierdza Sławomir Szopa.

Istotnym czynnikiem jeśli chodzi o cenę jest zaś koszt jednostkowy, jaki trzeba ponieść na otrzymanie informacji. Ręczne przeszukiwanie kilkudziesięciu baz jest drogie i czasochłonne. Ponadto generuje ono duże ryzyko pominięcia informacji poprzez przeoczenie czy błąd w wyszukiwaniu. Sam dostęp do informacji w zdecydowanej większości giełd nie podlega opłacie i wydaje się, że ten stan może być utrzymany.

W zależności od oczekiwań i możliwości poszczególnych przedsiębiorstw, wykorzystywanie prewencyjnej roli giełd wierzytelności może mieć uzasadnienie, zarówno w przypadku pozyskiwania informacji, jako samodzielnej, czy – jak podkreślano wyżej – jako informacji włączonej w proces szacowania ryzyka współpracy z nowym kontrahentem. Może też służyć weryfikacji warunków współpracy z aktualnymi kontrahentami, na podstawie informacji z wielu komplementarnych źródeł.

Rozproszenie i brak wspólnego standardu charakterystyczną cechą segmentu


Rynek informacji o wierzytelnościach wystawionych na sprzedaż jest w Polsce bardzo rozproszony. Ocenia się, że obecnie funkcjonuje u nas około 50 giełd, na których wystawiane są wierzytelności. Tak duża ich liczba nie ułatwia wyszukania informacji o zadłużeniu wystawionym na sprzedaż. Konieczne jest bowiem przejrzenie kilkudziesięciu stron internetowych, wykonania kilkudziesięciu operacji wyszukania, a często także wcześniejszej rejestracji w serwisie. Duże rozproszenie informacji jest szczególnie dotkliwe dla podmiotów dokonujących wielu transakcji podczas wyszukiwania danych w celach prewencyjnych. W przypadku wyszukiwania informacji o jednym podmiocie, którego wierzytelność chcemy nabyć, poświęcenie kilkudziesięciu minut nie wydaje się być bardzo istotną wadą.
– To, co jest równie istotne, to fakt, że w Polsce jak dotąd nie obowiązują żadne standardy publikacji danych gromadzonych przez giełdy wierzytelności, tak od strony sposobu ich publikacji oraz wyszukiwania, jak i zakresu udostępnianych danych – wskazuje Andrzej Roter, Prezes Zarządu KPF. – To zaś stanowi kolejną przeszkodę przed powszechnym i szerokim wykorzystaniem informacji publikowanych na giełdach.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: